Nigel Farage nie pojawił się, aby rozkoszować się swoim zwycięstwem w wyborach uzupełniających, które sam sprowokował. W nocy powiedział zwolennikom Reform UK na wiecu, że doradzono mu, iż istnieje "zorganizowana kampania mająca na celu zakłócenie i zdyskredytowanie wyniku" i chciał uniknąć "bycia poniżanym i upokarzanym przez nikogo".

Gdy oficjalny wynik ogłoszono kilka godzin później, potwierdził, że lider Reform UK rzeczywiście wygrał te wybory uzupełniające przekonująco, zdobywając 22 239 głosów - ale bez żadnej poważnej opozycji, ponieważ pozostałe główne partie nie wystawiły kandydatów. Sojusznicy Farage'a twierdzą, że wyścig zarówno dodał mu odwagi, jak i dodał mu energii, i nietrudno zrozumieć dlaczego.

Jest wyraźnie popularny w swoim okręgu wyborczym, jego partia prowadziła w ogólnokrajowych sondażach opinii publicznej przez większą część ostatnich 18 miesięcy, a on przekształcił swoją nowicjuszowską organizację w ruch masowego członkostwa z realną szansą na rządzenie. Ale dzisiejszy wynik nie powstrzyma śledztwa Metropolitan Police w sprawie darowizn na rzecz Reform UK, pytań dotyczących jego przyjaźni ze skazanym oszustem ani parlamentarnego śledztwa w sprawie tego, dlaczego nie zarejestrował prezentu o wartości 5 milionów funtów od miliardera-darczyńcy.

Skoro Farage sprowokował ten wyścig, a wynik był całkowicie przewidywalny, po co to wszystko? Kiedy w zeszłym miesiącu ogłosił swoją niespodziewaną rezygnację, aby ubiegać się o mandat, który już posiadał, powiedział: "ludzie z Clacton powinni być sędziami moich działań" i chciał "walczyć o kontynuację politycznej rewolucji, którą rozpoczęło Reform". Czy mógł przewidzieć, że kontynuowanie jego "rewolucji" przerodzi się w dziwaczną batalię wyborczą z udziałem rekordowej liczby 34 kandydatów, 90-centymetrowej karty do głosowania, a jego najpoważniejszym rywalem będzie mężczyzna przebrany za śmietnik?

Labour twierdzi, że Farage próbuje "uniknąć kontroli", a Konserwatyści argumentują, że sprowokował wybory, ponieważ miał "atak histerii". Jedną rzeczą, którą mógł przewidzieć, jest koszt: w okręgu wyborczym z najbardziej ubogą dzielnicą w Anglii, rada szacuje, że podatnicy zapłacą 250 000 funtów za wybory uzupełniające. Reform UK zaoferowało pokrycie rachunku, ale prawo wyborcze na to nie pozwala.

Teraz, gdy wybory się skończyły, Farage prawdopodobnie stanie w obliczu ponownej kontroli tych zaległych kwestii finansowych. Najbardziej nagłośniony spór dotyczy ujawnienia, że na krótko przed wyborami powszechnymi w 2024 roku potajemnie otrzymał 5 milionów funtów od mieszkającego w Tajlandii kryptomiliardera i darczyńcy Reform, Christophera Harborne'a. Pieniądze, które Farage opisał jako "bezwarunkowy prezent", zostały po raz pierwszy ujawnione przez Guardiana w tym roku. Farage przedstawił różne wyjaśnienia, dlaczego Harborne dał mu pieniądze, w tym jako nagrodę za Brexit i na opłacenie ochrony osobistej do końca życia. Komisarz ds. standardów parlamentarnych prowadzi śledztwo, ponieważ nie zostało to zarejestrowane; Farage twierdzi, że nie musiał, nie zrobił "nic złego", a śledztwo jest "wykorzystywane jako narzędzie polityczne".

Tymczasem Met Police od ponad roku prowadzi śledztwo w sprawie dużych darowizn na rzecz Reform UK. Potwierdzili, że przesłuchano dwie osoby, ale nie dokonano żadnych aresztowań. Śledztwo podobno dotyczy zarzutów ukrywania lub maskowania darowizn od "niedozwolonego" darczyńcy lub wykorzystywania "fałszywych" informacji o darowiźnie. Źródła w Reform UK twierdzą, że żaden z działaczy partyjnych nie został przesłuchany. Oba śledztwa mogą potrwać miesiące.

Farage otrzymał również wsparcie finansowe na ochronę i pracowników mediów społecznościowych od skazanego oszusta George'a Cottrella, znanego jako "Posh George". 32-latek, aresztowany na lotnisku w USA podczas podróży z Farage'em, przyznał się do oszustw internetowych w USA w 2017 roku. Sunday Times ujawnił wsparcie Cottrella, w tym korzystanie z luksusowego mieszkania w pobliżu Pałacu Buckingham. Parlamentarny organ nadzorujący standardy nie potwierdził śledztwa, ale Farage twierdzi, że "nie było żadnego wykroczenia", przestrzegał zasad i rozważa podjęcie kroków prawnych.

Jeśli okaże się, że Farage naruszył zasady parlamentu, sankcje mogą doprowadzić do drugich wyborów uzupełniających - a partia jest pewna, że wygra.