Jaguar Land Rover odkrywa, że budowanie przyszłości nie jest tak proste, jak podłączenie jej do prądu. Brytyjski producent samochodów stoi w obliczu potencjalnych opóźnień w pierwszych dostawach akumulatorów do samochodów elektrycznych z fabryki w Somerset o wartości 5,2 miliarda funtów, dofinansowanej przez rząd, z powodu problemów budowlanych.

Firma planowała polegać na fabryce Agratas w Bridgwater w Somerset, która miała dostarczać akumulatory do jej nowych modeli elektrycznych. Agratas i JLR są własnością indyjskiego konglomeratu przemysłowego Tata, co czyni to sprawą rodzinną – aczkolwiek taką, która obecnie kłóci się o budżet.

Fabryka akumulatorów, dopiero druga w Wielkiej Brytanii, jest powszechnie postrzegana jako kluczowy krok w transformacji krajowego przemysłu samochodowego z dala od paliw kopalnych. Rząd Wielkiej Brytanii, najwyraźniej mając nadzieję na zelektryfikowanie czegoś więcej niż tylko pojazdów, obiecał 380 milionów funtów dotacji dla zakładu w kwietniu.

Ale Agratas rozwiązało umowę ze swoim głównym wykonawcą budowlanym, Sir Robert McAlpine (SRM), zastępując go Tonroe Group Ltd (TSL). SRM otrzymało list z zaledwie trzytygodniowym wypowiedzeniem, że jego usługi nie będą potrzebne po zakończeniu miesiąca – zwolnienie zdecydowanie mniej eleganckie niż Jaguar.

Kiedy Tata początkowo ogłaszała gigafabrykę w 2023 roku, celowała w datę rozpoczęcia w 2026 roku, potem przesunęła ją na 2027. Teraz najnowsza wewnętrzna data rozpoczęcia, styczeń 2028, również prawdopodobnie nie zostanie dotrzymana, co dowodzi, że przewidywanie przyszłości pojazdów elektrycznych jest prawie tak trudne, jak ich budowanie.

Agratas ustaliło budżet budowy na około 800 milionów funtów, ale rzeczywisty koszt prawdopodobnie przekroczy go o co najmniej 500 milionów funtów, według osoby znającej projekt. Tymczasem Agratas buduje również gigafabrykę w Sanand w zachodnich Indiach, a jej indyjskie kierownictwo najwyraźniej naciskało, aby koszty w Wielkiej Brytanii były takie same – klasyczny przypadek porównywania jabłek do, cóż, innych jabłek w innym sadzie.

Niedopasowanie budżetu spowodowało napięcia, gdy wykonawcy, w tym SRM, próbowali osiągnąć cele, które uważali za niemożliwe. SRM nigdy nie miał umowy, pracując na podstawie tymczasowego porozumienia znanego jako list ograniczonego upoważnienia przez ponad dwa lata, fakturował około 400 milionów funtów bez osiągnięcia porozumienia umownego. To sporo zaufania do umowy na uścisk dłoni.

To już drugie odejście wiodącego wykonawcy po tym, jak TClarke odszedł w marcu w związku z doniesieniami o „napiętych relacjach”. Odejścia te prawdopodobnie zostaną odnotowane przez inne firmy w łańcuchu dostaw i mogą wzbudzić obawy w rządzie co do projektu, który mocno wsparł.

Nowy wykonawca, TSL, prywatna firma z Buckinghamshire, będzie musiał szybko nadrobić zaległości w wymagających wymaganiach: budowa obiektów do obsługi niebezpiecznego elektrolitu (cieczy, przez którą jony litu przemieszczają się wewnątrz akumulatorów, aby wytwarzać prąd) i budowa jednego z największych w Europie czystych pomieszczeń z rygorystyczną kontrolą wilgotności. Głównym obszarem działalności TSL są centra danych, choć firma brała udział w budowie fabryki akumulatorów dla szwedzkiego, obecnie bankrutującego Northvolt – pozycja w CV, która może nie budzić zaufania.

Kilka części projektu jest opóźnionych. Agratas nie kupiło kluczowych części do podstacji, których dostawa może zająć dwa lata lub więcej. Nie rozpoczęto prac nad ważną obwodnicą, a sam budynek jest znacznie opóźniony z powodu spowolnionych decyzji zakupowych.

Występuje również stosunkowo duża rotacja starszego personelu w Agratas UK, w tym odejścia szefa inżynierii procesowej i wiceprezesa ds. globalnej inżynierii produkcji, podczas gdy wiceprezes ds. operacji produkcyjnych przejdzie na wcześniejszą emeryturę w sierpniu. Drzwi obrotowe kręcą się szybciej niż silnik EV.

Opóźnienia mogą okazać się wyzwaniem dla JLR, który polega na swojej siostrzanej firmie w kwestii ogniw do zasilania nowego elektrycznego Jaguara i elektrycznych modeli Land Rovera, w tym już opóźnionego elektrycznego Range Rovera. Dyrektor generalny JLR, PB Balaji, powiedział w listopadzie: „Ścigamy się z czasem. Jest napięcie, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dotrzeć na miejsce”. Tłumaczenie: Jesteśmy spóźnieni, ale próbujemy.

Opóźnienie