Trzysta tysięcy ton mielonej wołowiny jest w drodze do Stanów Zjednoczonych, co jest mniej więcej 12 razy większą wagą niż Statua Wolności, jeśli to pomoże ci to sobie wyobrazić. (Nie pomaga, naprawdę. Nic nie pomaga.) To wołowe tsunami ma wypełnić lukę na amerykańskim rynku, ale nie wszyscy są tym zachwyceni.

Prezydent Trump ogłosił w zeszły piątek, że tymczasowo zniesie niektóre cła na wołowinę i że, w ramach umowy tak niejasnej, że mogłaby być punktem fabularnym w powieści szpiegowskiej, import będzie sprzedawany "25 procent poniżej obecnych cen rynkowych". Nadzieją było polityczne zwycięstwo: przystępność cenowa była cierniem w boku GOP przed wyborami śródokresowymi, a tańsza wołowina wydawała się sposobem na ulgę dla kupujących. Ale liderzy branży natychmiast zaprotestowali, ostrzegając, że ten ruch niewiele robi, aby rozwiązać prawdziwe przyczyny wzrostu cen. Ich sojusznicy z Kongresu dołączyli do buntu, a teraz burzliwe stosunki Trumpa z hodowcami są problemem wszystkich.

Dlaczego amerykańska wołowina jest tak droga? To nie magia - to długi, wieloletni łańcuch obejmujący hodowców, licytatorów, tuczarnie, zakłady mięsne i sklepy spożywcze. Zaczyna się od bydła, a po latach suszy amerykańskie stado jest najniższe od 75 lat. Nie pomaga też pewien pasożyt jedzący mięso. Połącz to z nienasyconym głodem Amerykanów na wołowinę, a otrzymasz klasyczny problem podaży i popytu.

Ekonomiści powiedzieli NPR, że ruch prezydenta, oficjalny od środy, może tylko nieznacznie obniżyć ceny mielonej wołowiny. Zbyt wcześnie, aby stwierdzić - rządowe dane za sierpień nie pojawią się przez kilka tygodni - ale ogłoszenie obniżyło ceny bydła, co sugeruje, że handlowcy uważają, że wołowina wkrótce stanieje. To zła wiadomość dla hodowców, którzy uwielbiali zeszłoroczne restrykcyjne cła z Dnia Wyzwolenia. Większość amerykańskiej wołowiny pochodzi z kraju, a te cła chroniły lokalnych producentów przed zagranicznym importem. Bez nich zakłady mięsne mogą kupić najtańszą opcję, skądkolwiek pochodzi. W wspólnym liście cztery grupy branży hodowlanej wyraziły "głębokie zaniepokojenie", że plan zdewaluuje bydło i uniemożliwi odbudowę kurczącego się stada.

Złowieszczo, Biały Dom nie chce ujawnić, skąd pochodzi ta wołowina. Sekretarz rolnictwa Brooke Rollins powiedziała we wtorek reporterom, że "nie jest częścią żadnych z tych rozmów" i "nie jest wtajemniczona w rozmowy na ten temat". Trump wspomniał o "kilku" krajach, ale ich nie wymienił. (Ciekawostka: 30 000 funtów argentyńskiej wołowiny zostało wycofanych wcześniej w tym miesiącu z powodu obaw o kontrolę. Biały Dom odmówił odpowiedzi na moje pytanie o pochodzenie, ale twierdził, bez szczegółów, że plan obniży ceny, pozwalając jednocześnie na wzrost stada.)

Producenci wołowiny są kluczowym elektoratem MAGA, ale bywali okresowo zirytowani zmianami ceł przez Trumpa. Bardziej niezwykłe jest to, że prominentni Republikanie łamią szeregi. Co najmniej 13 republikańskich senatorów publicznie skrytykowało dostosowanie ceł. "Ceny wołowiny są zbyt wysokie z prostego powodu: nasze stado bydła jest zbyt małe" - napisał senator Tom Cotton na X, dodając, że odradzał to "nierozsądne działanie" i wzywa do ponownego rozważenia. Senator John Barrasso nazwał to manipulowaniem rynkiem przeciwko amerykańskim producentom, którzy "po prostu chcą uczciwego rynku". (Rollins wydaje się teraz popierać plan, chociaż podobno sprzeciwiała się podobnemu cofnięciu w maju.)

To nie pierwszy raz, kiedy administracja Trumpa - której wojna z Iranem podniosła ceny konsumpcyjne - sięga po krótkoterminowe rozwiązania. Trump i Rollins chwalili właścicieli firm, którzy obniżyli ceny paliw i artykułów spożywczych. Ale tymczasowe obniżki nie są trwałym rozwiązaniem, a firmy nie mogą ponosić tego ciężaru wiecznie. Prywatne "zobowiązanie" do sprzedaży importowanej wołowiny poniżej ceny rynkowej jest również krótkoterminowe. Większe problemy pozostają, a wyborcy nie uważają, że administracja ma kontrolę nad gospodarką.

Dziś rano Trump próbował zawrzeć pokój z hodowcami, oferując im "prawo do PRZETWARZANIA WŁASNEJ ŻYWNOŚCI" na Truth Social - ukłon w stronę skarg na monopol Wielkiej Czwórki zakładów mięsnych. Ale ta gałązka oliwna jest prawdziwa