Mieszkańcy Winslow w Buckinghamshire stali się niechętnymi ekspertami w dziedzinie dźwięku pociągów towarowych przetaczających się obok ich nowiutkiego, całkowicie pozbawionego pasażerów dworca. Linia, czynna dla ruchu towarowego od końca 2024 roku, miała już teraz wozić pasażerów. Zamiast tego jest pomnikiem biurokratycznej inercji.

Przez ponad dekadę ministrowie reklamowali East West Rail jako brytyjską odpowiedź na Dolinę Krzemową, łączącą Oksford z Cambridge przez Milton Keynes. Kanclerz Rachel Reeves nawet wymieniła ją w styczniu 2025 roku jako „połączenie transportowe potrzebne do sukcesu korytarza wzrostu Oksford-Cambridge”, obiecując pociągi pasażerskie „w nadchodzących miesiącach”. Chiltern Railways miało przejąć linię w marcu 2025 roku. Ta data minęła. Potem jesień. Potem koniec 2025 roku. Teraz? Żadnego terminu.

Lokalny poseł Callum Anderson, reprezentujący pozbawione pociągów masy, dyplomatycznie nazywa to „niefortunnym”. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się w grze w obwinianie. Ministerstwo Transportu (DfT) i związek RMT zaprzeczają, że spór o to, czy dwuwagonowe pociągi potrzebują konduktorów, jest głównym problemem, choć powszechnie uważa się go za kluczową przeszkodę. Minister kolei Peter Hendy w liście obwinił „nieoczekiwane wybory powszechne w lipcu 2024 roku” za przerwanie negocjacji kontraktowych. Inni nazywają tę wymówkę „śmieszną”.

Niezależna radna Diana Blamires, która organizowała protesty, opisuje rozumowanie DfT jako „nonsens, żałosne, śmieszne”. Zauważa, że 4500 osób w Winslow musi brać dwa autobusy do pracy, podczas gdy ruch w godzinach szczytu do Oksfordu jest okropny, a parking drogi. „Ludzie przyjechali do miejsc takich jak Winslow myśląc, że będą mogli wsiąść w pociąg do pracy w Londynie” – mówi. „Teraz to dwa autobusy rano, żeby się tam dostać”.

Wielu graczy projektu – East West Railway Ltd, Network Rail, Chiltern Railways, DfT – sprawia, że odpowiedzialność jest śliska. East West Railway Ltd twierdzi, że przekazało ukończoną linię i stację w 2024 roku. Network Rail mówi, że zrobiło swoje. Chiltern mówi, że jest w „fazie testowania i uruchamiania”, z nieokreślonymi problemami na stacji (w tym wyjściem awaryjnym wychodzącym na prywatną ziemię, podobno już rozwiązane). DfT mówi, że „wspiera Chiltern”, ale nie powie, na kogo czeka, aby „usługi mogły zostać uruchomione”.

Związek RMT ze swojej strony zapewnia, że opóźnienie nie wynika z ich sporu, ale z „niezdecydowania, rosnących kosztów i nierozwiązanych kwestii planistycznych”. Sprzeciwiają się obsłudze tylko przez maszynistę, ponieważ „niezbędna jest druga osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo na pokładzie”.

W porównaniu z perypetiami HS2, to drobna przeszkoda. Jednak niepowodzenie w otwarciu krótkiej, niezelektryfikowanej linii kolejowej biegnącej głównie po odzyskanych trasach zasmuciło obserwatorów. Dłuższa historia obejmuje plany parku tematycznego Universal Studios w Bedford, stacji w Tempsford i ostatecznej nacjonalizacji Chiltern w ramach Great British Railways. Jak sugeruje minister kolei Hendy, to może uprościć sprawy. Albo, jak obawiają się mieszkańcy, może oznaczać tylko dłuższe czekanie. Tak czy inaczej, mieszkańcy Winslow będą nadal słyszeć pociągi, którymi nie mogą jechać.