Wieloletnia saga prawna dotycząca 21,7 miliona ton popiołów węglowych zalegających w jednym z najbardziej wrażliwych ekologicznie obszarów Alabamy właśnie dostała nowe życie, dzięki poniedziałkowemu orzeczeniu 11. Okręgowego Sądu Apelacyjnego USA. Sąd zdecydował, że pozew Mobile Baykeeper – argumentujący, że plan Alabama Power pozostawienia popiołów na miejscu narusza przepisy EPA – może być kontynuowany, uchylając oddalenie sprawy przez sąd niższej instancji.
Przedmiotem sporu jest prawie 600-akrowy staw popiołów węglowych w elektrowni James M. Barry Alabama Power, niedaleko Mobile. Cade Kistler z Baykeeper powiedział Inside Climate News, że ma nadzieję, iż orzeczenie skłoni Alabama Power do faktycznego usunięcia toksycznych odpadów, zamiast walczyć o pozostawienie ich w mokrym zbiorniku. „Czujemy się usprawiedliwieni, ale co ważniejsze, myślę, że to szansa dla Alabama Power, aby zobaczyć, że istnieje inna droga niż walka” – powiedział Kistler.
Alabama Power, za pośrednictwem rzecznika, zapewniła, że jej stawy popiołów są zgodne z prawem. „Alabama Power nadal przestrzega wszystkich obowiązujących federalnych i stanowych przepisów dotyczących ochrony środowiska” – powiedziała firma, dodając, że zastosuje się do ostatecznych decyzji sądu, ale nie może komentować dalej z powodu trwającego postępowania.
Popiół węglowy, dla tych niezaznajomionych z produktami ubocznymi przemysłu, to stałe pozostałości po spalaniu węgla, nasączone uroczymi substancjami, takimi jak arsen, rtęć, ołów i metale ciężkie, które mogą powodować raka i inne problemy zdrowotne. W dużych elektrowniach, takich jak Barry, materiał ten przez dziesięciolecia był spłukiwany do mokrych, nieuszczelnionych stawów, gromadząc toksyczne ilości i zanieczyszczając wody gruntowe. Nowe przepisy EPA z 2015 roku wymagały od zakładów użyteczności publicznej zamknięcia większości nieuszczelnionych stawów poprzez przeniesienie popiołów do uszczelnionych składowisk lub przykrycie ich na miejscu – pod warunkiem, że mogły udowodnić, iż zanieczyszczenia nie przedostają się do wód gruntowych.
Alabama Power szybko ogłosiła plany przykrycia wszystkich swoich stawów popiołów na miejscu i trzyma się tego planu pomimo sprzeciwu, zwłaszcza w elektrowni Barry, która leży nad brzegiem rzeki Mobile, tuż przed deltą Mobile-Tensaw – bioróżnorodnym cudem natury zwanym „Amerykańską Amazonką”. Firma została już ukarana grzywną w wysokości 1,25 miliona dolarów w 2018 roku za naruszenia dotyczące zanieczyszczenia wód gruntowych i kolejne 250 000 dolarów w 2019 roku. W 2023 roku EPA wydała zawiadomienie o potencjalnych naruszeniach, stwierdzając, że firma „potencjalnie nie spełniła kryteriów” zamknięcia stawu.
Poniedziałkowe orzeczenie stwierdziło, że sądy federalne są właściwym miejscem do rozstrzygnięcia, czy przykrywanie popiołów na miejscu w kontakcie z wodami gruntowymi jest legalne. Sąd niższej instancji oddalił sprawę z powodów proceduralnych, zgadzając się z Alabama Power, że Baykeeper nie ma legitymacji procesowej, a roszczenia nie są dojrzałe. Sąd apelacyjny nie zgodził się z oboma punktami, odsyłając sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Barry Brock z Southern Environmental Law Center, który reprezentuje Baykeeper, nazwał orzeczenie krokiem w kierunku pociągnięcia Alabama Power do odpowiedzialności: „Lekkomyślny plan firmy w elektrowni Barry stanowi zagrożenie dla społeczności wokół Delty i Zatoki Mobile”. Alabama Power ogłosiła plany recyklingu większej ilości popiołów w elektrowni Barry – budowa zakładu recyklingu na miejscu trwa, a jego uruchomienie planowane jest na później w tym roku – ale nie wiadomo, ile faktycznie zostanie poddane recyklingowi. Kistler powiedział, że firma powinna zobowiązać się do recyklingu lub usunięcia całego popiołu: „Nikt na wybrzeżu Alabamy nie chce tego popiołu węglowego, a teraz jest świetna okazja dla Alabama Power, aby wymyślić, jak rozwiązać ten problem, tak aby wszyscy czuli się trochę lepiej”.