Starship SpaceX odbył kolejny triumfalny lot w piątek, demonstrując wiarygodne kroki w kierunku spełnienia swoich ogromnych obietnic. Następnym razem może nawet wejść na orbitę, rozmieścić satelity i zostać złapany przez wieżę startową jak gigantyczna, ognista gra w aportowanie. Ale pod tą imponującą inżynierią pozostaje uporczywy problem: osłona cieplna.

Około 18 000 ceramicznych płytek chroniących spód Starshipa podczas ponownego wejścia w atmosferę jest, według niektórych ekspertów, ślepą uliczką dla szybkiego ponownego użycia. Dan Rasky, były inżynier NASA, który współtworzył materiał użyty w osłonie cieplnej Crew Dragona, powiedział Ars, że obecny system ochrony termicznej SpaceX jest ślepą uliczką dla misji wymagających pełnej i szybkiej możliwości ponownego użycia. NASA stanęła przed tym samym problemem z promem kosmicznym – tysiące płytek, które działały dobrze, ale wymagały żmudnych inspekcji po locie, czyniąc szybkie ponowne użycie mrzonką. SpaceX ma przewagę: stalowa konstrukcja Starshipa wytrzymuje temperatury do 800°C, więc pewne awarie płytek są akceptowalne. Ale nowa analiza Rasky'ego, byłego astronauty NASA Charlesa Camardy i Charlesa Millera (szefa zespołu przejściowego Trump-Vance w NASA) sugeruje, że pozostają znaczące wyzwania.

Po locie 13 utracono tylko kilka płytek – dobra wiadomość. Ale nagrania z drona lądującego Starshipa na Oceanie Indyjskim pokazały białe smugi na osłonie cieplnej, wszystkie zaczynające się na granicach płytek, co sugeruje, że gorący gaz mógł je przeniknąć. Były też pęknięte płytki i połamane krawędzie. Oczywiście osłona cieplna była wystarczająco dobra na ten lot, ale uszkodzenia oznaczają, że wymagałaby inspekcji i remontu przed kolejnym startem – daleko to do „pełnego i szybkiego” ponownego użycia, jakie SpaceX przewiduje, gdzie każdy Starship jest gotowy do lotu w ciągu dni lub tygodni.

SpaceX nie ignoruje problemu. Elon Musk wielokrotnie nazywał wielokrotnego użytku osłonę cieplną „największym problemem, który pozostaje” dla Starshipa. Firma zainwestowała w nowe materiały płytek, ustandaryzowane kształty i rygorystyczne testy. Ale niezależni eksperci twierdzą, że podejście SpaceX to tylko przyrostowy krok naprzód w porównaniu z płytkami promu kosmicznego, opierający się na tym samym podstawowym rozwiązaniu. Może być wystarczająco dobre do rozmieszczania satelitów Starlink, ale nie do setek czy tysięcy tanich startów potrzebnych do baz księżycowych, osad na Marsie, orbitalnych centrów danych czy kosmicznej energii słonecznej.

NASA mogłaby pomóc – ale nie pomogła. Agencja nie dokonała znaczących inwestycji w badania nad ochroną termiczną dla pojazdów wchodzących z niskiej orbity okołoziemskiej od trzech dekad. Miller, który przeprowadził wywiady z wysokimi urzędnikami NASA, usłyszał, że w podstawowych badaniach nie ma nic w przygotowaniu, choć niektórzy badacze widzą obiecujące rozwiązania. Zalecił NASA utworzenie nowej inicjatywy badań nad ochroną termiczną dla prędkości Mach 25. Jak dotąd – nic z tego. Osłona cieplna Starshipa może się poprawiać, ale zegar tyka w wyścigu do szybkiego ponownego użycia.