W świętym lesie Awka-Etiti człowiek znany jako Król Sępów prowadzi misję ratowania ptaków, o których wielu wolałoby zapomnieć. 'Ludzie boją się środowiska, w którym znajduje się świątynia. Żadne zło nigdy się tu nie wydarzy. Nikt więc nie walczy z sępami, które tu przesiadują' – mówi BBC Chukwuemeka Igwe, samozwańczy opiekun.
Sępy od dawna kojarzone są ze śmiercią i rozkładem, dlatego ich zniknięcie z zachodnioafrykańskiego nieba przeszło w dużej mierze niezauważone. Ale działacze na rzecz ochrony przyrody ostrzegają, że polowania związane z tradycyjnymi wierzeniami i praktykami duchowymi doprowadzają kilka gatunków na skraj wyginięcia. Bez tych padlinożerców ekosystemy tracą kluczową obronę przed chorobami.
W Awka-Etiti, mieście w południowo-wschodniej Nigerii, mieszkańcy przeciwstawiają się temu trendowi. Miasto jest domem dla świętego lasu otaczającego świątynię poświęconą bóstwu Nguma. W jego sercu stoi starożytne drzewo, które według mieszkańców od wieków opiekuje się społecznością, służąc jako duchowy dom świątyni. Mimo że większość mieszkańców to chrześcijanie, niektórzy wciąż praktykują tradycyjne obrzędy, w których sępy odgrywają kluczową rolę.
Igwe, obecnie po pięćdziesiątce, zasłużył na swój przydomek dzięki niestrudzonej pracy wolontariackiej w Nigeria Conservation Foundation (NCF). 'Rdzenna ludność nie poluje na sępy' – mówi. Zamiast tego mieszkańcy czasami składają w świątyni świeże ofiary ze zwierząt, które przyciągają ptaki. Przysłowie wyjaśnia ich znaczenie: 'Kiedy składasz ofiarę i nie widzisz sępów, wiedz, że coś się stało w świecie duchów'. Sępy są dobrą wróżbą, oznaczają, że bóstwo przyjęło ofiarę.
Gdzie indziej sępy rzadko budzą podziw. 'W oczach wielu ludzi sępy są po prostu brzydkie' – zauważa artykuł. Ale naukowcy podkreślają ich kluczową rolę. Sępy zjadają martwe zwierzęta w ciągu kilku godzin, zapobiegając przekształcaniu się padliny w pożywkę dla groźnych bakterii i chorób. Biolog zajmujący się ochroną przyrody z NCF, Stella Egbe, ostrzega: 'W miejscach, gdzie nastąpił całkowity upadek populacji sępów, zaobserwowano wzrost chorób odzwierzęcych'. Ich potężne kwasy żołądkowe pozwalają im bezpiecznie spożywać zakażone zwierzęta, powstrzymując rozprzestrzenianie się chorób takich jak wąglik czy wścieklizna.
Szybki rozwój miast w Afryce zniszczył również wiele wysokich drzew, na których sępy zakładają gniazda. Ale zatrucie jest przyczyną śmierci około 60% sępów w Afryce, według BirdLife International. Wykorzystywanie sępów i ich części ciała w medycynie tradycyjnej i voodoo stało się jednym z najważniejszych czynników ich spadku, zwłaszcza w Afryce Zachodniej i Południowej. Martwe dorosłe sępy w Nigerii kosztowały kiedyś około 25 000–30 000 naira (18–22 dolarów; 13–16 funtów) za sztukę, ale teraz mogą osiągać nawet 200 000 naira (145 dolarów; 107 funtów) za ptaka – mówi Egbe. Coraz częściej celem stają się również jaja i gniazda sępów, co jest 'szokującym' zjawiskiem dla tak wolno rozmnażającego się gatunku. Dorosłe sępy osiągają dojrzałość płciową między piątym a siódmym rokiem życia, produkując tylko jedno pisklę co rok lub dwa, a wiele młodych nie przeżywa pierwszego roku.
Siedem gatunków sępów w Afryce jest obecnie klasyfikowanych przez BirdLife International jako globalnie zagrożone lub krytycznie zagrożone. Niedawny raport mówi, że populacje afrykańskich sępów spadły o 80–97% w ciągu 50 lat. W styczniu 2020 roku w Gwinei Bissau znaleziono ponad 2000 martwych sępów przylądkowych, wiele z odciętymi głowami – co jest oznaką praktyk opartych na wierzeniach.
Działacze na rzecz ochrony przyrody szukali społeczności, w których sępy nie są polowane, nie budzą strachu ani nie są wykorzystywane, i znaleźli taką w Awka-Etiti. Igwe i inni mieszkańcy zaniepokoili się, gdy przybysze zaczęli polować na ptaki, a ich liczba zmalała. Teraz odwiedza targi, autobusy i miejsca publiczne, aby szerzyć świadomość: 'Mówię im, że sęp jest pożyteczny dla ludzkiego życia'. Współpracując z NCF od sześciu lat, Igwe zmobilizował lokalnych liderów, grupy społeczne i zespoły ochrony do pilnowania ptaków. Lokalne przepisy pomagają teraz sformalizować ich ochronę. Wolontariusze zarejestrowali ponad 160 s