Giganci naftowi odnotowują rekordowe zyski, ale wciąż nie chcą 'wiercić, kochanie, wiercić'
Koncerny naftowe pływają w rekordowych zyskach, ale wciąż nie chcą 'wiercić, kochanie, wiercić' – wolą schować gotówkę do kieszeni i uszczęśliwiać akcjonariuszy, dzięki ograniczeniom podaży spowodowanym wojną.
W najnowszym odcinku serialu 'Czyny mówią głośniej niż hasła' koncerny naftowe opublikowały oszałamiające zyski za kwartał wiosenny, a mimo to wciąż nie wiercą jak w 2008 roku. Exxon Mobil zgarnął 14,5 miliarda dolarów, Chevron pobił rekord z 12 miliardami, a Shell zainkasował 9,8 miliarda – ponad dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie rok temu. Ten zastrzyk gotówki to zasługa wojny na Bliskim Wschodzie, która praktycznie zablokowała Cieśninę Ormuz, zmuszając dostawców do wybierania malowniczej trasy lądowej i rurociągami. Powstałe niedobory, ograniczone moce rafineryjne i wyższe koszty transportu poszybowały w górę ceny ropy i benzyny, zapewniając producentom niezły zarobek.
Ale tu jest haczyk: te zyski nie są inwestowane w nowe odwierty czy poszukiwania. Zamiast tego firmy pakują gotówkę do kieszeni i obsypują akcjonariuszy dywidendami. Dawna dewiza branży 'wiercić, kochanie, wiercić' została zastąpiona bardziej trzeźwą 'dyscypliną kapitałową'. To zmiana z szaleńczego wiercenia i wzrostu produkcji na zaciskanie pasa i większe wypłaty dla inwestorów. Dyrektorzy koncernów spodziewali się słabego roku 2026 z powodu nadpodaży, ale zamknięcie Cieśniny Ormuz ograniczyło podaż i pozwoliło im żądać wysokich cen za moce rafineryjne poza Bliskim Wschodem.
'Chociaż nie przewidywaliśmy obecnej sytuacji, byliśmy na nią przygotowani' – powiedział Darren Woods, dyrektor generalny Exxon, podczas lipcowej rozmowy z analitykami, o czym doniósł Wall Street Journal. 'Pomimo tymczasowej utraty około 10 procent naszej produkcji upstream, osiągnęliśmy wyjątkowe wyniki finansowe.' Dyrektor finansowy Chevronu, Eimear Bonner, wtórowała w rozmowie z Bloombergiem: 'Nie zmieniliśmy żadnego z naszych planów.'
Tyle jeśli chodzi o 'uwolnienie' amerykańskiej energii przez administrację Trumpa. Rząd obiecywał, że koncerny naftowe rzucą się na wenezuelskie pola po zatrzymaniu Nicolása Maduro w styczniu, ale wiercenia pozostały ospałe mimo wysiłków rządu, by udostępnić ziemie publiczne. Nawet po otwarciu federalnych terenów firmy pozostały letnie. Gdy Amerykanie krwawią przy dystrybutorach, prezydent Donald Trump posunął się do oskarżania koncernów o 'zarabianie zbyt dużych pieniędzy' na wojnie, nie mogąc ich przekonać do zwiększenia produkcji.
'Firmy naftowe i gazowe reagują bardziej na bodźce finansowe niż na polityczne sygnały' – powiedział Clark Williams-Derry, analityk finansowy ds. energii w Institute for Energy Economics and Financial Analysis. 'Będą patrzeć na swoje finanse w pierwszej kolejności, a nie na żądania polityków.'
Gdyby wojna USA-Izrael z Iranem miała miejsce w 2012 roku, koncerny naftowe mogłyby potraktować wzrost cen jako złotą okazję do zwiększenia wierceń. W czasie boomu łupkowego w latach 2000. wynagrodzenia dyrektorów często były powiązane ze wzrostem produkcji, a inwestorzy nie mogli się nasycić. Ale te chwalebne dni skończyły się wraz z załamaniami cen – zwłaszcza zalanym rynkiem przez Arabię Saudyjską w 2014 roku i pandemią COVID-19 w 2020. W ciągu ostatnich pięciu lat inwestorzy zrażili się do firm wiercących jak szalone i przyjęli bardziej zdyscyplinowane podejście: skupienie się na tańszych odwiertach, ograniczenie wydatków i zwracanie większej ilości gotówki akcjonariuszom.
'Tym, co jest chyba najbardziej wymowne w korporacyjnej reakcji na burzliwe siły wpływające na sektor naftowy i gazowy, jest to, jak niewiele się zmieniło [w 2026]' – powiedział Tom Ellacott, starszy wiceprezes ds. badań korporacyjnych w Wood Mackenzie, w lipcowym komunikacie prasowym. 'Dyscyplina kapitałowa okazała się trwalsza, niż oczekiwali zarówno pesymiści, jak i optymiści.'
Amerykańskie wiercenia, mierzone liczbą wiertni, wzrosły latem – ale dopiero po tym, jak prezydent rozpoczął wojnę z Iranem, która podbiła ceny. Do czerwca wiercenia ledwo wróciły do poziomu z poprzedniego roku, według danych Baker Hughes. Williams-Derry zauważa, że międzynarodowe koncerny naftowe wykorzystały wojny na Ukrainie i w Iranie do zwiększenia przychodów i utrzymania hojnych wypłat dla inwestorów z Wall Street. W spokojniejszych czasach zadłużały się nawet, aby utrzymać te wypłaty, według jego analizy przypadków.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.