Kiedy patolodzy otworzyli martwe leniwce z planowanej atrakcji turystycznej na Florydzie, znaleźli mnóstwo patogenów. Pasożyty, bakterie i wirusy czaiły się w zwierzętach osłabionych wyczerpującym transportem międzynarodowym i stresującymi warunkami w magazynie, który je przyjął – wynika z protokołów sekcji zwłok i raportu inspekcji stanowej uzyskanych przez Inside Climate News na podstawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Leniwce miały rozdęte żołądki, biegunkę wbitą w futro i płuca zatkane zapaleniem płuc.
Firma z Orlando, w której zginęły, nazwana Sloth World, zamknęła się przed otwarciem dla publiczności po backlashu po śledztwie Inside Climate News w kwietniu. Ale naukowcy zajmujący się dziką przyrodą, epidemiolodzy i patolodzy weterynarii twierdzą, że szczegóły masowych zgonów rzucają światło na szersze obawy dotyczące zdrowia publicznego związane z wartym miliardy dolarów legalnym handlem dzikimi zwierzętami w erze, w której trzy czwarte nowych chorób zakaźnych pochodzi od zwierząt. Branża tworzy rurociąg dla wirusów, pasożytów i grzybów, aby mutować, rozprzestrzeniać się i zagrażać ludziom i zwierzętom – a pomagają w tym poważne luki w ochronie rządowej.
„Handel dzikimi zwierzętami jest z natury systemem, który może zwiększać ryzyko patogenów” – powiedział dr Neil Vora, lekarz i epidemiolog, który spędził prawie dekadę pracując z amerykańskimi Centrami Kontroli i Prewencji Chorób, w tym na pierwszej linii epidemii Eboli. Jako człowiek, Vora powiedział, że jest załamany cierpieniem zwierząt, które Sloth World sprowadził z lasów Peru i Gujany – zginęło ich ponad 50. Jako epidemiolog jest głęboko zaniepokojony przemieszczaniem dzikich zwierząt do środowisk komercyjnych. Vora wskazał na wybuch SARS w 2002 roku w Chinach, wywołany przez targi z żywymi zwierzętami, oraz wybuch Mpox w 2003 roku w Wisconsin, związany z handlem egzotycznymi zwierzętami domowymi, jako wyraźne historyczne ostrzeżenia przed tym, co się dzieje, gdy gatunki są sztucznie mieszane w warunkach intensywnego stresu.
„To jak przeprowadzanie niebezpiecznego eksperymentu genetycznego” – powiedział Vora o handlu. „To tykająca bomba zegarowa o ogromnym ryzyku – to jak pandemiczna ruletka”. Patogeny przekraczające bariery gatunkowe wywołały wiele z najważniejszych epidemii na świecie, w tym HIV/AIDS, grypę i wirus Zachodniego Nilu. Dwa niedawne wybuchy chorób zakaźnych pochodzących od zwierząt, Ebola i hantawirus, wzbudziły międzynarodowe zaniepokojenie.
Administracja Trumpa wycofała Stany Zjednoczone z WHO, która koordynuje reakcje na pandemie, w styczniu. Eksperci twierdzą, że wiele innych zabezpieczeń pandemicznych jest słabych lub nie istnieje w USA, a trend nie idzie w dobrym kierunku. Administracja Trumpa zmniejszyła zatrudnienie w agencjach federalnych zaangażowanych w aspekty nadzoru nad egzotyczną dziką przyrodą, w tym CDC, Departamencie Rolnictwa USA i Służbie Ryb i Dzikiej Przyrody USA. Biały Dom nie odpowiedział na pytania w tej sprawie.
„Nie mamy wystarczająco silnych przepisów w Stanach Zjednoczonych ani na arenie międzynarodowej, aby stawić czoła temu zagrożeniu” – powiedział Vora. Prawa, dodał, „muszą być zakorzenione w zdrowiu publicznym, a nie tylko w statusie ochrony zwierząt”. Branża egzotycznych zwierząt jest rozdrobniona, z różnorodnymi firmami i instytucjami importującymi zwierzęta. Ale dwie grupy reprezentujące części sektora, Exotic Wildlife Association i Pet Advocacy Network, nie odpowiedziały na prośby o komentarz.
Powstrzymanie patogenu po wybuchu jest niezwykle trudne, nawet w wysoce regulowanych, intensywnie kontrolowanych systemach, takich jak krajowe sieci żywnościowe z rutynowym monitorowaniem – ostrzegła Meghan Davis, weterynarz i profesor nadzwyczajny w Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health. Wskazała na trwające rozprzestrzenianie się ptasiej grypy H5N1, znanej jako ptasia grypa, w amerykańskim bydle mlecznym jako doskonały przykład takich wyzwań związanych z powstrzymywaniem.
Jérôme Gippet, interdyscyplinarny ekolog, który badał związek handlu dzikimi zwierzętami z rozprzestrzenianiem patogenów, nazwał branżę „bardzo niebezpieczną”. W kwietniu współpublikował wyniki w czasopiśmie...