HELSINKI – Europejska Agencja Kosmiczna i Chiny z powodzeniem wystrzeliły misję SMILE (Solar wind Magnetosphere Ionosphere Link Explorer) 19 maja z Kourou w Gujanie Francuskiej na pokładzie rakiety Vega C. Statek kosmiczny zmierza teraz na unikalną orbitę wysoko nad biegunem północnym, gdzie będzie używał kamer miękkiego promieniowania rentgenowskiego i UV do badania, jak magnetosfera Ziemi oddziałuje z wiatrem słonecznym. Misja została wybrana spośród 13 propozycji przez wspólne zespoły ESA i Chińskiej Akademii Nauk (CAS), ustanawiając nowe ramy współpracy w nauce kosmicznej.
Ale nie dajcie się zwieść wzruszeniom. Mimo otwierania szampana i klepania się po plecach po dziesięcioletniej podróży do startu, wysocy rangą urzędnicy obu organizacji odmówili zobowiązania się do jakiejkolwiek głębszej przyszłej współpracy – mimo że ich zainteresowania i działania pokrywają się jak diagram Venna narysowany przez bardzo zdezorientowanego matematyka.
„Poprosiliśmy europejskich i chińskich naukowców, aby wspólnie zbudowali SMILE, i myślę, że ten mechanizm sprawdził się w tej misji jako bardzo skuteczny” – powiedziała Carole Mundell, dyrektor naukowa ESA, w rozmowie z SpaceNews przed startem, opisując proces jako oddolne wspólne zaproszenie do składania propozycji. „Mam wielką nadzieję, że dostarczymy przekonujących nowych odkryć naukowych, które będą również bardzo ważne dla operacyjnego prognozowania pogody kosmicznej.”
Wang Chi, dyrektor generalny Narodowego Centrum Nauki Kosmicznej (NSSC) CAS, zauważył, że SMILE opiera się na wcześniejszej misji Double Star – kolejnym wspólnym projekcie ESA/Chiny, który wystartował w 2003 i 2004 roku, aby badać wpływ Słońca na środowisko Ziemi. „Ogólnie rzecz biorąc, misja SMILE i misja Double Star badają pogodę kosmiczną. Jest to związane z zamieszkiwalnością i tym, dlaczego Ziemia nadaje się do zrównoważonego rozwoju ludzkości” – powiedział Wang.
Ani Mundell, ani Wang nie przedstawili konkretnego planu na to, co dalej, mimo że SMILE został wybrany i zatwierdzony całą dekadę temu. Główna przeszkoda? Wieczny wróg wszystkich wielkich pomysłów: pieniądze. „Oboje musimy zabezpieczyć nasze budżety, co jest największym wyzwaniem dla nas obojga. Mamy mnóstwo wspaniałych pomysłów, ale potrzebujemy pieniędzy” – powiedziała Mundell. „Oboje zgodziliśmy się, gdy dyskutowaliśmy o tym w Chinach [w marcu], że chcielibyśmy znaleźć sposób na nowe zaproszenie, ale potrzebujemy tych pieniędzy w budżecie.”
Zarówno ESA, jak i Chiny mają silne zainteresowania zamieszkiwalnością, w Układzie Słonecznym i poza nim, i obie mają ambitne przyszłe misje – ale tylko z ograniczonymi gestami w kierunku współpracy. Plato ESA wystartuje przyszłej wiosny, aby szukać planet podobnych do Ziemi wokół gwiazd podobnych do Słońca, a Ariel kilka lat później, aby badać historię atmosfer ponad 1000 egzoplanet. „Będziemy przechodzić do punktu, w którym patrzymy na zmiany klimatu na innych światach” – powiedziała Mundell. ESA wysyła również EnVision na Wenus, aby zbadać, dlaczego tak bardzo różni się od Ziemi, podczas gdy JUICE jest już w drodze do lodowych księżyców Jowisza. Agencja planuje nawet misję na Saturna, aby zwiedzić jego lodowe księżyce i wylądować pierwszą misję astrobiologiczną na Enceladusie, z przelotami przez jego pióropusze wodne.
Tymczasem Chiny wystrzelą swoją pierwszą misję polowania na egzoplanety, Earth 2.0, w 2029 roku – obserwatorium w punkcie Lagrange'a Słońce-Ziemia L2, które przeskanuje 2 miliony gwiazd w polu Keplera. Jego misja Tianwen-4 na Jowisza, zaplanowana na około 2030 rok, będzie badać satelity Jowisza przed wejściem na orbitę wokół księżyca galileuszowego, prawdopodobnie z lądownikiem na Callisto. „Rozmawialiśmy z naszymi chińskimi kolegami o ich misji na Jowisza” – powiedziała Mundell. „Będziemy przelatywać obok Callisto, więc będziemy już mieli pewne informacje o Callisto, które mogą być dla nich przydatne. Myślę więc, że istnieje pewna organiczna współpraca w zakresie pomagania sobie nawzajem w ulepszaniu własnych misji.” ESA może również pomóc w chińskiej misji Solar Polar Orbit Observatory zaplanowanej na 2029 rok.
Chiński program nauki kosmicznej przeszedł długą drogę od skromnych początków dekadę temu. Ma teraz udany program priorytetów strategicznych.