Największy australijski pożyczkodawca, Commonwealth Bank, przeliczył liczby dotyczące kontrowersyjnych zmian podatkowych w budżecie rządu i doszedł do wniosku, że uderzą one w ceny domów o 5% – ponad dwukrotnie więcej niż prognozowane przez Skarb Państwa 2%. Główni ekonomiści Trent Saunders i Ashwin Clarke odkryli, że krótkoterminowy wpływ będzie ostrzejszy niż oczekiwano, przewidując, że krajowe ceny nieruchomości będą płaskie w 2026 roku, w porównaniu z wcześniejszą prognozą 3% wzrostu w budżecie i 5% w marcu. Rynek nieruchomości już zwalniał z powodu globalnej niepewności i rosnących stóp procentowych, ale najwyraźniej podatkowe poprawki rządu dają dodatkowy impuls.

Tymczasem Anthony Albanese spędził poranek, nazywając amerykańskie cła na australijskie towary „nieuzasadnionymi” i „nieusprawiedliwionymi”, zauważając, że 54 kraje trafiły na niegrzeczną listę obok Australii. Premier ubolewał, że USA zerwały z „wieloletnim zrozumieniem, że cła nie są korzystne dla kraju, który je nakłada” – co ekonomiści podkreślają mniej więcej od wynalezienia handlu. Skarbnik Jim Chalmers dołączył do chóru, nazywając 12,5% cła „niezgodnymi z naszą umową o wolnym handlu z USA” i obiecując dalszą walkę.

Z powrotem w parlamencie, projekt ustawy budżetowej rządu czeka dziś na głosowanie w Izbie, a Chalmers przedstawia go jako „naprawdę prosty wybór” dla Koalicji: poprzeć ulgi podatkowe dla pracowników i kupujących pierwszy dom, lub się im sprzeciwić. Zieloni grożą problemami w Senacie w sprawie uznaniowych uprawnień, które pozwoliłyby Chalmersowi później zmieniać przepisy – co skarbnik określa jako „naciąganie”. Minister Środowiska Murray Watt wyraził pewność, że ławy poselskie przejrzą na oczy, podczas gdy polityk frontbencher Narodowców Bridget McKenzie ostrzegła, że rząd „rozbija rynek mieszkaniowy” jako rozwiązanie kryzysu mieszkaniowego.

Inne wiadomości: najmłodszy skazany morderca w Australii – zidentyfikowany tylko jako SLD – wrócił za kratki po naruszeniu nakazów nadzoru i posiadaniu materiałów przedstawiających wykorzystywanie dzieci. 39-latek, który zabił nożem swoją trzyletnią sąsiadkę, gdy miał 13 lat, spędził w więzieniu wszystkie oprócz czterech miesięcy swojego życia od tamtej pory. Sędzia zauważył, że „nie może długo przetrwać w społeczności” bez łamania warunków, i wymierzył dodatkowy czas, czyniąc go kwalifikującym się do zwolnienia warunkowego w marcu 2028 roku.