Możliwy przypadek muchy mięsożernej z Nowego Świata został zgłoszony w południowym Teksasie. Jeśli się potwierdzi, będzie to pierwsze wykryte naruszenie granicy USA-Meksyk przez żarłoczne muchy, które od kilku lat przemieszczają się przez Amerykę Środkową.

W środę po południu w mediach społecznościowych Departament Rolnictwa USA poinformował, że „próbka trafiła do Krajowego Laboratorium Służb Weterynaryjnych (NVSL) w Ames w stanie Iowa w celu potwierdzenia. Będziemy informować na bieżąco, gdy tylko wyniki będą dostępne”. Dodano, że „już uruchomiliśmy personel w terenie i współpracujemy z lokalnymi partnerami”.

Plotki o wykryciu muchy krążyły już w tym tygodniu, wstrząsając amerykańskim przemysłem bydła. Choć wiele zwierząt, w tym ludzie, może paść ofiarą pasożyta, mucha mięsożerna jest szczególnie niebezpieczna dla bydła. Samice składają setki jaj w ranach i otworach ciała stałocieplnych stworzeń, pozwalając larwom żerować na żywych zwierzętach, powodując głębokie, ropiejące, zagrażające życiu rany. Mucha była kiedyś endemiczna w USA, ale została wyeliminowana podczas wieloletniej kontroli w latach 60. USDA szacuje, że utrzymanie much poza USA oszczędza przemysłowi bydła 900 milionów dolarów rocznie.

Jednak mucha przedarła się przez działania kontrolne w Ameryce Środkowej i zbliża się coraz bardziej. 28 maja znaleziono przypadek 25 mil od granicy u 5-letniej kozy w Coahuila w Meksyku, według USDA. Był to jeden z wielu wykrytych w ostatnich dniach, w tym przypadek u cielęcia zaledwie 39 mil od granicy, również w Coahuila.

Podczas konferencji prasowej we wtorek sekretarz rolnictwa Brooke Rollins powiedziała: „Nie ma wątpliwości, że to bardzo, bardzo poważne zagrożenie dla naszego bydła”. Zaprzeczyła jednak twierdzeniom, że mucha jest bliżej lub już w USA. W poniedziałek stanowy reprezentant Don McLaughlin (R-Texas) twierdził w mediach społecznościowych, że przypadek muchy znaleziono zaledwie milę od granicy z Teksasem, czemu Rollins i USDA zaprzeczyli. „Gdy te fałszywe informacje się rozchodzą, wywołują znaczną panikę” – powiedziała Rollins we wtorek, według Texas Tribune. „I słusznie, zwłaszcza gdy pochodzą od wybranych urzędników i mediów”.

W środę Reuters poinformował, że McLaughlin podejrzewał, iż mucha jest już tutaj. Powiedział, że próbki pobrane we wtorek od dwóch cieląt na ranczu w La Pryor w Teksasie są testowane pod kątem możliwej infekcji muchą mięsożerną, w tym jedna infekcja na ranie pępowinowej jednego z cieląt. McLaughlin powiedział, że widział zdjęcia i filmy zwierząt, a widoczne na nich larwy wyglądały jak larwy muchy mięsożernej. Reutersowi pokazano jedno ze zdjęć, które według doniesień przedstawiało „wiele larw przypominających muchę mięsożerną wewnątrz krwawej okrągłej rany na zwierzęciu”, ale stwierdzono, że „nie można było natychmiast zweryfikować zdjęcia”. „W tej chwili niepotwierdzone, że to mucha mięsożerna z Nowego Świata” – powiedział McLaughlin. „Wygląda na to, ale jest niepotwierdzone”.

Na razie nie wiadomo, czy próbka zgłoszona przez USDA była jedną z tych, o których mówił McLaughlin. Zaktualizujemy tę historię, jeśli pojawią się dodatkowe informacje.

Muchy mięsożerne były kiedyś endemiczne w USA, ale zostały wyeliminowane w latach 60. w ramach skoordynowanego wysiłku mającego na celu unicestwienie ich populacji. Dokonano tego za pomocą zrzutów z powietrza sterylnych samców much, co jest najskuteczniejszą bronią przeciwko pasożytom. Masowe wypuszczanie bezpłodnych samców eliminuje płodne samce, uniemożliwiając im kopulację z samicami, które zwykle łączą się tylko raz. Dzięki tej metodzie, zwanej techniką sterylnych owadów, muchy zostały wyeliminowane nie tylko z USA, ale z całej Ameryki Środkowej. Uznano je za wyeliminowane z Panamy w 2006 roku.

Do niedawna populacja much była powstrzymywana przez barierę biologiczną wzdłuż Przesmyku Darién na granicy Panamy i Kolumbii. USDA we współpracy z władzami Panamy zbudowało zakład produkcji sterylnych much w przesmyku, aby regularnie wypuszczać sterylne muchy i utrzymywać