NPR-owski A Martinez usiadł z Alanem Wolffem, weteranem polityki handlowej, który pomagał tworzyć właśnie tę ustawę, którą Trump teraz wykorzystuje, by nakładać cła na prawie wszystkich. Wolff, obecnie w Peterson Institute for International Economics, rozłożył sytuację na czynniki pierwsze z ponurą jasnością kogoś, kto już ten film widział.

Cła wynikają z Sekcji 301 Ustawy Handlowej z 1974 roku, która daje prezydentowi szerokie uprawnienia do odwetu na zagranicznych praktykach uznanych za „nieuzasadnione”. Trump podzielił świat na dwa koszyki: niektóre kraje dostają 10% cła (głównie te z umowami z USA), a reszta 12,5% – na dodatek do istniejących ceł na stal, aluminium i inne żale. Czyli to cła w dół, aż do samego dna.

Zapytany, czy konsumenci odczują to w portfelach, Wolff nie owijał w bawełnę: „Tak. Nie da się tego uniknąć”. Wyjaśnił, że choć zagraniczni eksporterzy mogą zaoferować zniżki, większość cła jest przerzucana na importerów, potem na detalistów, a w końcu na amerykańskiego konsumenta, który płaci większość rachunku. Niespodzianka: cła to podatek od importu i ktoś musi go zapłacić.

Jeśli chodzi o wyzwania prawne, Wolff zauważył, że Sąd Najwyższy wcześniej odrzucił uzasadnienie Trumpa dotyczące ceł nadzwyczajnych. Tym razem administracja użyła innej podstawy prawnej, ale Wolff spodziewa się, że Sąd powie: „Zrobiliście to znowu – użyliście uprawnień należących do Kongresu”. Blankietowy charakter ceł – obejmujących 60 krajów i cały handel USA – może pójść za daleko nawet dla przychylnego składu sędziowskiego.

Wolff przyznał, że cła mogą być przydatne w konkretnych przypadkach: do zmiany zachowania innych krajów, ochrony borykających się z problemami branż lub egzekwowania umów handlowych. Ale blanketowe cło? To wykracza poza wszystko, co Kongres kiedykolwiek rozważał. A Klauzula Handlowa Konstytucji daje Kongresowi władzę nad cłami, a nie prezydentowi działającemu samodzielnie.

Krótko mówiąc: konsumenci zapłacą więcej, sądy mogą wkroczyć, a jedyną pewną rzeczą jest to, że w polityce handlowej nic nie jest proste.