W ostatnich latach zagrożenia związane ze wskaźnikiem masy ciała, czyli BMI, stały się konikiem specjalistów z kilku dziedzin medycyny i badań. Przez dekady lekarze używali BMI do diagnozowania i leczenia otyłości, cukrzycy i innych chorób przewlekłych, mimo że gromadzą się dowody na to, iż wskaźnik ten jest słabym przybliżeniem nadmiaru tkanki tłuszczowej. BMI uwzględnia wzrost i wagę, ale nie rzeczywisty skład ciała; wiele osób z wysokim BMI jest okazami zdrowia, a wiele z „zdrowym” BMI jest poważnie zagrożonych chorobami metabolicznymi. Argumenty przeciwko BMI są na tyle mocne, że wielu w medycynie chciałoby się go pozbyć.
Pojawiają się też narzekania na wytyczne medyczne oparte na rasie. Choć rasa może korelować z niektórymi czynnikami wpływającymi na zdrowie, takimi jak styl życia i status społeczno-ekonomiczny, jej związek z różnicami genetycznymi jest słaby: oznaczenia takie jak „czarny” i „azjatycki” obejmują tak wielu ludzi, o tak zróżnicowanym pochodzeniu, że są w zasadzie bez znaczenia jako kategorie biologiczne. Gdy lekarze używali rasy do oceny stanu zdrowia, pomijali diagnozy i dyskryminowali pacjentów. Eksperci powszechnie uważają obecnie wiele narzędzi opartych na rasie w medycynie za szkodliwe i przestarzałe, i chcą je porzucić.
Jednak badacze i klinicyści wciąż głęboko polegają zarówno na BMI, jak i na rasie, w niektórych przypadkach jednocześnie. Na przykład podczas badań przesiewowych w kierunku cukrzycy typu 2, progowe wartości BMI uwzględniające rasę identyfikują więcej osób zagrożonych niż każdy z tych czynników osobno. I niezależnie od tego, jak bardzo eksperci są skonfliktowani co do stosowania tego narzędzia i innych podobnych, znalezienie alternatyw wiąże się z własnymi problemami.
Przy ocenie czynników ryzyka cukrzycy typu 2 lekarze zazwyczaj uznają BMI na poziomie 25 lub wyższym – co zwykle uważa się za „nadwagę” – za czynnik do dalszych badań. Ale eksperci od dawna wiedzą, że ta uniwersalna granica ma niewielki sens. Oryginalne obliczenie BMI powstało prawie 200 lat temu, nigdy nie było przeznaczone do użytku medycznego i opierało się na danych głównie z białych, europejskich populacji. Dlatego badacze, klinicyści i decydenci na całym świecie naciskali, aby osoby pochodzenia azjatyckiego były poddawane tym samym badaniom przesiewowym przy niższym progu BMI, wynoszącym 23. Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne i Amerykańska Grupa Zadaniowa ds. Usług Prewencyjnych od lat popierają to zalecenie; internetowy test na stan przedcukrzycowy CDC ma niższe progi BMI dla Azjatów Amerykańskich niż dla osób z innych środowisk. W krajach azjatyckich, takich jak Korea Południowa i Singapur, niższy próg został przyjęty jako standard krajowy. W tym momencie rzeczywistość dla osób pochodzenia azjatyckiego wydaje się dość jasna: „Wiemy, że niektóre grupy odniosłyby korzyści z bardziej agresywnej terapii przy niższych progach BMI” – powiedziała The Atlantic Fatima Cody Stanford, specjalistka medycyny otyłości w Massachusetts General Hospital.
W tym przypadku zastosowanie filtra rasy i pochodzenia etnicznego może pomóc w rozwiązaniu niektórych niedociągnięć BMI. Badania sugerują, że wiele osób pochodzenia azjatyckiego – zwłaszcza z Azji Południowej – może mieć większe problemy z regulacją poziomu cukru we krwi niż inne grupy rasowe i etniczne, i wydają się bardziej podatne na gromadzenie tłuszczu „w miejscach, gdzie nie powinien”, takich jak wokół narządów wewnętrznych, w jamie brzusznej, w wątrobie i w mięśniach – powiedziała The Atlantic Alka Kanaya, badaczka cukrzycy z UC San Francisco. Ten tak zwany tłuszcz trzewny wydaje się napędzać stan zapalny i insulinooporność, i został powiązany z poważnymi problemami zdrowotnymi. Ale BMI nie uwzględnia lokalizacji tłuszczu w ciele, więc może maskować ryzyko cukrzycy u populacji, w których ciała mogą wydawać się szczupłe, ale mają więcej centralnie położonego tłuszczu. Używanie BMI 25 do badań przesiewowych w kierunku cukrzycy może oznaczać pominięcie jednej trzeciej do połowy Azjatów Amerykańskich z cukrzycą typu 2; próg 23 mógłby zmniejszyć tę pominiętą proporcję o połowę.
Jednocześnie progowe wartości oparte na rasie ujawniają wady polegania na rasie w ogóle. „Azjaci” to duża grupa – miliardy ludzi – która sama w sobie zawiera ogromną różnorodność. A kiedy