Jeśli za pierwszym razem nie udało ci się rzucić palenia, spróbuj przerzucić się na czarny rynek – jest taniej, a najwyraźniej wszyscy tak robią. Nowe dane z Australijskiego Biura Statystycznego (ABS) ujawniają, że Australijczycy w 2025 roku spożywają o 40% więcej nikotyny niż w 2017, mimo że populacja wzrosła zaledwie o skromne 14%. Winowajca? Niewiarygodny wzrost nielegalnego tytoniu, który teraz stanowi 80% wszystkich papierosów wypalanych w kraju, w porównaniu do zaledwie 12% w 2017 roku.

Ten wzrost nielegalnego palenia faktycznie obniżył wydatki gospodarstw domowych na papierosy do poziomów niewidzianych od 2016 roku, ponieważ podczas gdy legalne podatki od papierosów potroiły się, tajemnicze postaci sprzedające buchty utrzymały ceny zadziwiająco stabilne. ABS, w swojej pierwszej próbie oszacowania nielegalnego handlu tytoniem, oparł się na próbkach ścieków w celu wykrycia metabolitów nikotyny – bo nic tak nie mówi „narodowy wskaźnik ekonomiczny” jak testowanie tego, co spłukuje się w toalecie.

Minister zdrowia Nowej Południowej Walii, Ryan Park, nazwał te dane „niezaskakującymi”, obwiniając federalną akcyzę tytoniową za tworzenie „rosnącej dysproporcji”, która sprawia, że nielegalny tytoń jest nieodparty w czasie kryzysu kosztów utrzymania. „Ta porażka zdrowia publicznego sprawiła, że stany i terytoria muszą przeznaczać dodatkowe zasoby na licencjonowanie, egzekwowanie prawa i radzenie sobie z wyzwaniami opieki zdrowotnej, które z tego wynikają” – powiedział, co brzmi jak uprzejmy sposób powiedzenia „a nie mówiliśmy”.

W zeszłym roku rząd stracił 6,9 miliarda dolarów wpływów podatkowych, gdy legalna sprzedaż papierosów załamała się, wywołując debatę wśród ekspertów, czy obniżyć akcyzę (aby zmniejszyć zachętę do przestępczości), czy utrzymać ją wysoko (i mieć nadzieję, że egzekwowanie prawa nadąży). Premier NSW Chris Minns wezwał do przeglądu, oświadczając, że obecny system nie działa „ani jako polityka podatkowa, ani zdrowotna”. W międzyczasie stany stają się kreatywne: NSW karze teraz wynajmujących sklepów sprzedających nielegalny tytoń, a Wiktoria wprowadziła kary do 370 000 dolarów lub 15 lat więzienia za sprzedaż nielegalnych papierosów. Bo nic tak nie mówi „zdrowy styl życia” jak traktowanie papierosów jak poważnej obławy narkotykowej.