Zeszłego lata Polinezja Francuska ogłosiła największy na świecie ciągły obszar chroniony morski, wzmacniając swój zakaz wydobycia dna morskiego z 2022 roku, a prezydent Emmanuel Macron oświadczył: „Głębokie morze nie jest na sprzedaż”. Rok później to odczucie najwyraźniej nie dotyczy wód tuż za granicą morską Polinezji Francuskiej, gdzie mało znany amerykański startup stara się o zgodę administracji Trumpa na dzierżawę 25 milionów akrów wód międzynarodowych w celu poszukiwań wydobywczych.

Obszar, nazwany Eastern High Seas Pocket 3, to bogaty w minerały skrawek oceanu całkowicie otoczony wyłącznymi strefami ekonomicznymi Polinezji Francuskiej, Wysp Cooka i Kiribati. Jest to również hotspot dla tuńczyka albakory, żółtopłetwego i wielkookiego, a każdego roku gości dziesiątki statków rybackich. American Deep Sea Minerals jest pierwszą firmą, która proponuje badanie dna morskiego w poszukiwaniu manganu i innych kluczowych minerałów, wykorzystując globalny wyścig po komponenty do baterii i technologii wojskowej.

Wniosek firmy jest najnowszym przykładem tego, jak administracja Trumpa umożliwia entuzjastom głębinowego wydobycia omijanie prawa międzynarodowego. Większość krajów zgodziła się na traktat dający Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego nadzór nad wydobyciem na pełnym morzu, ale USA nigdy go nie ratyfikowały. Zamiast tego Trump ogłosił w 2025 roku, że USA zezwolą na wydobycie na mocy ustawy z 1980 roku o głębinowych twardych minerałach dna morskiego, która miała być tymczasowym środkiem do czasu przyjęcia Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza. To było 43 lata temu.

Wniosek American Deep Sea Minerals jest jednym z co najmniej kilkunastu, które otrzymała administracja Trumpa, i jest otwarty na publiczne komentarze do 3 sierpnia. Firma nie posiada jednak żadnych statków, sprzętu wydobywczego ani najwyraźniej strony internetowej. Jej dyrektor generalny, Graham Goulet, jest analitykiem finansowym z San Francisco. „Chce, aby stało się to pomysłem z amerykańską licencją na obszar, do którego nikt inny nie ma licencji” – powiedział Coalter Lathrop, prawnik specjalizujący się w międzynarodowym prawie morskim. Lathrop porównał strategię do „faceta, który dostał wcześniejszą informację, że przez obszar wiejski będzie przebiegać autostrada, więc idzie i kupuje tanią ziemię”.

Goulet początkowo złożył swoją ofertę pod nazwą Kraken Metals w sierpniu 2025 roku, cztery miesiące po tym, jak administracja Trumpa zaczęła przyjmować wnioski, i zapłacił 100 000 dolarów – co Lathrop nazwał „groszami” w finansach. Goulet powiedział Grist, że wniosek dotyczy tylko poszukiwań, a firma nie podjęła jeszcze decyzji o wydobyciu komercyjnym. W kwietniu zatrudnił Woutera Duijnstee, inżyniera środowiska, który wcześniej pracował z Allseas, wykonawcą dostarczającym sprzęt do głębinowego wydobycia firmie The Metals Company. Nie wiadomo, czy firma ma innych pracowników.

Bliskość wód narodowych stwarza ryzyko: jeśli którykolwiek z trzech otaczających krajów z powodzeniem rozszerzy swoje roszczenia do szelfu kontynentalnego, roszczenie firmy zostanie unieważnione. USA niedawno zgłosiły roszczenia do około 300 000 mil kwadratowych dodatkowego obszaru morskiego na mocy tej samej ustawy. Sąsiednie dna morskie, jak te wokół Wysp Cooka, uważa się za zawierające konkrecje polimetaliczne – bryły rudy wielkości pięści bogate w kluczowe minerały. Wniosek American Deep Sea Minerals mówi, że zamierza czarterować MV Anuanua Moana, statek badawczy do głębinowego wydobycia należący do Wysp Cooka.

Przedstawiciele Polinezji Francuskiej, Kiribati i Wysp Cooka nie odpowiedzieli na prośby o komentarz. Ale wniosek rodzi pytania o konsekwencje wydobycia w pobliżu regionalnych łowisk, a także o prawa narodów Pacyfiku i rdzennych ludów. „To szczególnie ważny obszar pełnego morza ze względu na zasoby ryb, które przez niego migrują” – powiedział Pradeep Singh, ekspert ds. zarządzania oceanami z Fundacji Oceano Azul. Jedno z badań finansowanych przez The Metals Company wykazało, że uwalnianie odpadów wydobywczych w pobliżu powierzchni oceanu może zagłodzić zooplankton i zaszkodzić tuńczykowi. Inne badania pokazują, że głębinowe wydobycie zmniejszyłoby życie na dnie oceanu co najmniej o jedną trzecią.

Mimo to