Naukowcy oficjalnie zidentyfikowali nowy gatunek mozazaura, który uczynił z pradawnych oceanów swój prywatny bufet, i oczywiście pochodzi z Teksasu. Stworzenie, nazwane Tylosaurus rex (lub T. rex, bo paleontolodzy uwielbiają mylić opinię publiczną), mierzyło do 43 stóp długości i należy do największych mozazaurów, jakie kiedykolwiek znaleziono.
Badania opublikowane w „Bulletin of the American Museum of Natural History” prowadzili naukowcy z Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej, Muzeum Przyrody i Nauki Perot w Dallas oraz Southern Methodist University. Skamieniałości bestii znaleziono głównie w północnym Teksasie, a pochodzą sprzed około 80 milionów lat.
„W Teksasie wszystko jest większe, najwyraźniej także mozazaury” – powiedziała Amelia Zietlow, główna autorka i doktorantka, która obecnie pracuje w History Museum at the Castle w Wisconsin. Zaczęła badać sprawę, gdy zauważyła, że jedna ze skamieniałości w zbiorach muzeum została błędnie oznaczona jako Tylosaurus proriger – klasyczny przypadek pomyłki, której sprostowanie zajęło 80 milionów lat.
Po porównaniu okazu z oryginalną skamieniałością T. proriger w Muzeum Zoologii Porównawczej Harvardu, badacze zdali sobie sprawę, że teksańskie skamieniałości to zupełnie inne zwierzę. Nowy gatunek był większy, miał drobno ząbkowane zęby – rzadkość u mozazaurów – i pochodził z innego czasu i miejsca. Większość skamieniałości T. proriger pochodzi z Kansas i datowana jest na 84 miliony lat; T. rex żył w Teksasie około 80 milionów lat temu.
Badacze wybrali nazwę Tylosaurus rex jako hołd dla paleontologa Johna Thurmonda, który pod koniec lat 60. podejrzewał, że olbrzymie tylozaury z północno-wschodniego Teksasu są wyjątkowe i nieformalnie nazywał je „Tylosaurus thalassotyrannus” („morski tyran”). Holotyp jest obecnie wystawiony w Muzeum Perot w Dallas, odkryty w 1979 roku w pobliżu sztucznego zbiornika wodnego pod miastem.
Poza ogromnymi rozmiarami – mniej więcej dwukrotnie większymi od największych żarłaczy białych – T. rex był stworzony do przemocy. Współautor badania Ron Tykoski z Muzeum Perot powiedział, że gatunek miał adaptacje do silnych mięśni szczęki i szyi, co czyniło go „o wiele bardziej paskudnym zwierzęciem niż inne mozazaury”. Dowodem jest okaz nazwany „Czarnym Rycerzem”, któremu brakuje czubka pyska i ma złamaną żuchwę – obrażenia prawdopodobnie zadane przez innego osobnika tego samego gatunku. Inne słynne skamieniałości wcześniej identyfikowane jako T. proriger – w tym „Bunker” z University of Kansas i „Sophie” z Yale Peabody Museum – są teraz przeklasyfikowywane na T. rex.
Badanie uderza także w dziesięciolecia badań nad mozazaurami, zauważając, że główny zestaw danych ewolucyjnych nie zmienił się znacząco od 30 lat. Zespół stworzył poprawiony zestaw danych i ramy, sugerując, że wiele wcześniejszych badań może wymagać powtórki. „To odkrycie nie polega tylko na nazwaniu nowego gatunku” – powiedziała Zietlow. „Podkreśla potrzebę ponownego rozpatrzenia długo utrzymywanych założeń dotyczących ewolucji mozazaurów”. Współautor Michael Polcyn z Southern Methodist University dodał, że wyniki podkreślają Teksas jako kluczowy region do zrozumienia starożytnych ekosystemów morskich.
Wsparcie pochodziło z National Science Foundation, Dallas Paleontological Society, Society of Systematic Biologists, Richard Gilder Graduate School, Gingrich Fund i Carter Fund.