Kongres Związków Zawodowych (TUC) ma dość platform gospodarki gig, takich jak Uber, traktujących wynagrodzenia pracowników jak los na loterii i wzywa do zakazu praktyki dynamicznego ustalania cen – bo nic tak nie mówi „uczciwa praca” jak algorytm decydujący o twoich zarobkach w zależności od kaprysów podaży i popytu.
W raporcie ujawniającym ludzkie koszty tego spekulacyjnego modelu pracy, TUC argumentuje, że wynagrodzenie zostało oderwane od czasu, umiejętności czy wysiłku, zastąpione nieprzejrzystym procesem algorytmicznym, który pozostawia pracowników bez żadnej pewności co do ich zarobków. W ramach dynamicznego ustalania cen, sterowane komputerowo algorytmy ustalają zmienne ceny dla klientów i stawki prowizji dla pracowników w czasie rzeczywistym, ale liderzy związkowi twierdzą, że zastępuje to stałe stawki stale zmieniającymi się mechanizmami, w których dane używane do określania nagród są w dużej mierze ukryte.
Uber, który początkowo pobierał stałe 20% prowizji od brytyjskich przejazdów (później wzrosło do 25%), wprowadził dynamiczne ustalanie cen w 2023 roku. Rezultat? Pracownicy opisują siebie jako „hazardzistów”, „zdających się na los” lub „czekających na wygraną”, ponieważ wynagrodzenie wydaje się być wynikiem przypadku, a nie pracy. Raport, opracowany we współpracy z Worker Info Exchange (WIE) i naukowcami z Work Futures Observatory na Nottingham Trent, wzywa brytyjski rząd do „zakończenia” dynamicznych płac i przyspieszenia reform wzmacniających prawa pracownicze, w tym przyznania pracownikom i związkom prawa dostępu do danych wykorzystywanych w podejmowaniu decyzji przez AI.
Studia przypadków w raporcie opisują kierowców twierdzących, że dynamiczne ustalanie cen szkodzi ich dochodom, życiu rodzinnemu i zdrowiu, a nawet zagraża bezpieczeństwu pasażerów, ponieważ kierowcy zmuszają się do pracy, gdy są wyczerpani. Kilku kierowców stwierdziło, że ich zarobki są poniżej płacy minimalnej. Vladimir, kierowca z Londynu od 2016 roku, podsumował: „To zbyt niesprawiedliwe. Mam ochotę rozbić ekran. To okropne uczucie”. Zauważył, że Uber przeszedł od 100% przejrzystości do 0% przejrzystości, a opłaty, prowizje i wynagrodzenia kierowców są teraz „elastyczne”. Badanie Uniwersytetu Oksfordzkiego z zeszłego roku potwierdziło, że wielu kierowców Ubera zarabia „znacznie mniej” na godzinę od czasu zmiany.
Sekretarz generalny TUC, Paul Nowak, wezwał do pilnej interwencji, nazywając system „wyzyskiem przez algorytm”. Uber już wcześniej spotkał się z wyzwaniami prawnymi dotyczącymi swoich systemów płac opartych na AI w Wielkiej Brytanii, Holandii i innych krajach. Rzecznik Ubera bronił praktyki, twierdząc, że kierowcy wybierają firmę ze względu na elastyczność, dobre zarobki i benefity, oraz że kierowcy widzą miejsca docelowe i zarobki przed przyjęciem przejazdów. Twierdził również, że zdecydowana większość opłat trafia do kierowców, a prowizja Ubera pozostała „stosunkowo stała”. Skontaktowano się z brytyjskim rządem w celu uzyskania komentarza.