Luther „Sunny” Miller zbliża się do osiemdziesiątki, ale wciąż pamięta czasy pracy w Aerojet, firmie produkującej rakiety i pociski, która mieściła się na jego podwórku. Nie może tego udowodnić, ale obwinia zakład o swoje problemy z tarczycą i pęcherzem oraz chorobę nerek żony. W zeszłym roku BWX Technologies kupiło fabrykę w Jonesborough w Tennessee i ogłosiło wielką rozbudowę: 10-letni kontrakt o wartości 1,6 miliarda dolarów na przetwarzanie zubożonego tlenku uranu z Departamentu Energii na wysokiej czystości zubożony uran dla Y-12 National Security Complex w Oak Ridge. Firma obiecuje 175 stałych miejsc pracy, ale Miller i jego sąsiedzi nie są zachwyceni. „Zamienią najpiękniejsze części Tennessee w strefę skażenia jądrowego” – powiedział.

Ale hej, praca to praca, a urzędnicy z Tennessee widzą w tym początek „renesansu nuklearnego” skupionego wokół Oak Ridge, dawnego miejsca działań Projektu Manhattan. Miliardy dolarów napływają do regionu, który najwyraźniej jest zagłębiem wiedzy jądrowej. Tennessee jest teraz jednym z pięciu finalistów w konkursie Departamentu Energii na „kampus innowacji cyklu życia jądrowego”, który mógłby w końcu zająć się radioaktywnymi pozostałościami ery atomowej. Haczyk: historia regionu usiana jest skażeniem, chorobami i wypadkami, co sprawia, że niektórzy są nieco nieufni.

Odpady jądrowe to ból głowy. Wypalone paliwo pozostaje radioaktywne przez tysiąclecia i leży w betonowych pojemnikach, bo nie ma gdzie go umieścić. Federalni od zawsze chcieli stałego podziemnego repozytorium, ale Yucca Mountain w Nevadzie utknęła w politycznym bagnie. Ponieważ administracja Trumpa chce czterokrotnie zwiększyć produkcję energii jądrowej, problem staje się pilny: 85 tymczasowych składowisk w całym kraju już mieści ponad 86 000 ton radioaktywnych odpadów – wystarczająco, by pokryć boisko do futbolu warstwą o głębokości prawie 10 metrów.

Kampusy innowacji to najnowsza próba rozwiązania tego problemu. Zamiast narzucać lokalizację społeczności, DOE zaprosiło stany do zgłaszania się na ochotnika. Te centra przemysłowe miałyby zajmować się wzbogacaniem uranu, produkcją paliwa, przerobem, recyklingiem, a nawet wytwarzaniem energii. Gospodarka odpadami byłaby kotwicą projektu. W lipcu Tennessee, Utah, Oklahoma, Luizjana i Idaho znalazły się na krótkiej liście do dalszych rozmów.

Przewaga Tennessee sięga ponad 80 lat wstecz, kiedy to Oak Ridge wybrano na miejsce Projektu Manhattan. Dziś kompleks Y-12 i Oak Ridge National Laboratory znajdują się wśród muzeów, przydrożnych sieciówek i ściśle tajnych obiektów. Joe Hoagland, fizykochemik z laboratorium, mówi: „Częścią roli Oak Ridge jest to, że mamy doświadczenie we wszystkich częściach cyklu paliwowego. Wiemy, jak wzbogacać. Wiemy, jak używać. Wiemy, jak składować. Wiemy, jak transportować, i rozumiemy chemię recyklingu”.

Przez lata Wschodnie Tennessee gościło uznane firmy, takie jak GE i Westinghouse, ale teraz to bardziej kultura startupowa, mówi Hoagland. Departament Rozwoju Gospodarczego i Społeczności Tennessee zabezpieczył 10 miliardów dolarów inwestycji w ciągu ostatniej dekady, przynosząc 3000 nowych miejsc pracy od firm takich jak BWXT, Orano i Centrus. Urzędnicy marzą o dziesiątkach tysięcy kolejnych miejsc pracy i edukacyjnym rurociągu. „Dzisiejsi drugoklasiści to ci, którzy kiedyś przyjdą pracować w tych obiektach” – powiedział Braden Stover, doradca ds. energii jądrowej. „Musimy do nich dotrzeć i dać im znać: hej, oto co nadchodzi”.

Ale jądrowa przeszłość regionu pozostawiła mniej błyszczące dziedzictwo. Projekt Manhattan wysiedlił 3000 rolników, a badania powiązały narażenie zawodowe w starym zakładzie K-25 z chorobami neurologicznymi, nowotworami i chorobami układu oddechowego. Federalni wciąż sprzątają skażenie w Oak Ridge. Nuclear Fuel Services w Erwin ma na koncie wycieki i skażenie wód gruntowych. I nie zapominajmy o awarii zbiornika popiołu węglowego w 2008 roku w Kingston Fossil Plant, która uwolniła 1,1 miliarda galonów toksycznych odpadów; pracownicy sprzątający zachorowali, niektórzy śmiertelnie.

Taka historia budzi sceptycyzm, zwłaszcza gdy administracja Trumpa przyspiesza