W przemówieniu tak wyczekiwanym, jakby ogłaszał kolejny film Marvela, przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh w piątek w Jackson Hole w stanie Wyoming wygłosił przesłanie, które w zasadzie sprowadzało się do: "Inflacja nadal istnieje".

"Musimy być pewni, że inflacja bazowa zmierza do naszego celu w sposób jasny i wystarczająco szybki" – oświadczył Warsh, dodając: "W przeciwnym razie mamy robotę do wykonania".

I roboty jest co niemiara, ponieważ inflacja nadal kpi sobie z celu Fed wynoszącego 2%. Aby pomóc nam w interpretacji tych znaków, NPR's Ayesha Rascoe zaprosiła Mary Lovely, starszą pracownicę Peterson Institute for International Economics, która łaskawie zgodziła się wszystko wyjaśnić.

Lovely zauważyła, że Warsh nie obiecał wprawdzie podwyżki stóp procentowych we wrześniu, ale przyznał, że inflacja nie zwalnia w żaden znaczący sposób. To, jak powiedziała, jest zgodne z tym, co większość ludzi już zauważyła, co najwyraźniej ma być pocieszające.

"To buduje zaufanie do jego prognoz i przekonanie, że będzie mówił wprost" – powiedziała Lovely, bo nic tak nie świadczy o mówieniu wprost jak prezes Fed, który mówi ci to, co już wiesz.

Rynki, zawsze optymistyczne, znalazły pewną pociechę w tych słowach i teraz spodziewają się umiarkowanej podwyżki stóp na wrześniowym posiedzeniu Fed. Ale czy to faktycznie coś naprawi? Lovely zwróciła uwagę, że wiele zależy od czynników zewnętrznych: ceł prezydenta Trumpa (znów grozi Kanadzie), konfliktów w Iranie i na Ukrainie oraz ogólnego chaosu, który utrzymuje ceny paliw na kolejce górskiej.

A propos ceł, Rascoe zapytała Lovely, jak "wygrać" wojnę handlową USA–Kanada. Odpowiedź Lovely: "Ta nie ma absolutnie żadnego sensu". Przypomniała, że Kanada to nie tylko dystrybutor syropu klonowego; to nasze największe źródło importu, w tym kluczowych surowców, takich jak energia, drewno i aluminium, które amerykańskie fabryki przetwarzają na inne rzeczy. Nałożenie ceł na nie tylko osłabia konkurencyjność amerykańskich producentów. Do tego dochodzą już istniejące cła na kanadyjskie części samochodowe, co jest bezpośrednim naruszeniem USMCA – umowy handlowej, którą sam prezydent Trump podpisał. To skłoniło premiera Kanady Carneya do żartu, że wszystko, co podpisują USA, jest "podpisane ołówkiem". Czarujące.

Potem jest genialny plan sekretarza skarbu Scotta Bessenta, aby odkupić dziesiątki miliardów dolarów w obligacjach skarbowych, aby obniżyć oprocentowanie długu rządowego. Lovely mówi, że rynki tego nie kupują – dosłownie. "Jeśli fundamenty są w konflikcie z tym, czego chce sekretarz Bessent, rynek wygra" – powiedziała. I rzeczywiście, jego wysiłki miały bardzo krótkotrwały efekt. Tymczasem Fed może podnosić krótkoterminowe stopy procentowe, tworząc to, co Lovely nazywa "mylącym wzorcem" dla firm, które już nie wiedzą, kiedy i gdzie inwestować.

A skoro mowa o inwestycjach, Lovely zauważyła, że prawie połowa obecnych amerykańskich inwestycji trafia do centrów danych, które, niespodzianka, nie zatrudniają wielu ludzi. Martwi się o tworzenie miejsc pracy, zwłaszcza dla świeżo upieczonych absolwentów, takich jak jej własny syn. "Sama mam świeżo upieczonego absolwenta, mojego syna, i głęboko martwię się o to, jak będzie wyglądała jego ścieżka" – powiedziała, dodając, że ludzie w gabinecie dentystycznym i sklepie spożywczym mówią jej, że ich dzieci nie będą miały takich samych możliwości. To smutne, powiedziała, i może wpłynąć na wyborców przy urnach.

Więc macie to: wysoka inflacja, niepewne stopy procentowe, bezsensowne wojny handlowe i centra danych gromadzące całe inwestycje. Jedyną rzeczą niższą niż rentowności obligacji skarbowych może być nasz zbiorowy optymizm.

(SOUNDBITE OF CIAO CIAO MARIGOLD'S "MONSTERA ESQUELETO")

Copyright © 2026 NPR. Wszelkie prawa zastrzeżone. Odwiedź naszą stronę z warunkami korzystania i uprawnieniami na stronie www.npr.org, aby uzyskać więcej informacji.