W oszałamiającym pokazie zdolności natury do psucia idealnie dobrego wypadu na pieszą wędrówkę, błyskawiczna powódź przeszła przez części Wielkiego Kanionu w sobotę, pozostawiając ponad 20 osób zaginionych i zamieniając malowniczy szlak w improwizowane ćwiczenia ewakuacyjne.

Służba Parków Narodowych (NPS) poinformowała, że powódź uderzyła około 14:30 czasu lokalnego (22:30 czasu brytyjskiego) w rejonie Bright Angel Canyon i Phantom Ranch, dwóch miejscach, które teraz są prawdopodobnie bardziej 'błyskawiczne' niż 'kanionowe'. Do tej pory ewakuowano drogą powietrzną 62 osoby, a kolejne mają być ewakuowane. Jakimś cudem nie odnotowano żadnych obrażeń, co jest albo świadectwem zwinności turystów, albo czystej szybkości zespołów ratowniczych.

NPS zauważyło, że powódź spowodowała 'znaczne szkody' w niektórych obszarach i, w ruchu, który nikogo nie zaskoczy, zamknęło szlaki. Ostrzegli również, że na niedzielę i poniedziałek zapowiedziano więcej burz i ulewnych deszczy, co może prowadzić do 'dodatkowych powodzi błyskawicznych, spływów gruzu, opadów skalnych i zmieniających się warunków na szlakach i rzece' - czyli wszystkiego, czego nie chcesz, gdy jesteś na dnie ogromnej dziury w ziemi.

NPS zaapelowało do wszystkich, którzy znają turystów lub plecakowiczów w wewnętrznym kanionie wzdłuż korytarza Bright Angel Creek w sobotę, o kontakt, prawdopodobnie po to, aby poinformować ich, czy ich bliscy są wśród mokrych, ale bezpiecznych.

Wielki Kanion, odwieczny faworyt tych, którzy lubią wchodzić do ogromnej formacji geologicznej, przyciąga około pięciu milionów odwiedzających rocznie. Szlak Bright Angel jest jego najpopularniejszą trasą, a rejon Phantom Ranch - dostępny tylko pieszo, na mułach lub spływem rzeką Kolorado - jest ulubionym miejscem tych, którzy lubią wakacje z dodatkiem zmęczenia mięśni.

W miarę jak region przygotowuje się na kolejne burze, możemy mieć tylko nadzieję, że pozostali turyści zostaną znalezieni bezpieczni, suchi i z nowo nabytą respektem dla wyrażenia 'ostrzeżenie przed powodzią błyskawiczną'.