Zeszłego lata Deacon Galloway robił to, co niezliczeni nastolatkowie przed studiami: pakował torby, kupował pościel i mentalnie przygotowywał się na dietę z instant nudli. Jego dziadkowie odłożyli pieniądze, by pomóc w kosztach. Potem wkroczyła rzeczywistość w postaci jego zębów.
Deacon potrzebował leczenia dentystycznego, ale nie mógł znaleźć dentysty NHS w pobliżu swojego domu w North Yorkshire. Więc teraz 19-letni student University of Manchester poszedł prywatnie, wydając prawie 800 funtów – jedną trzecią oszczędności dziadków – na dwie plomby i dwie wymiany plomb. W NHS byłoby za darmo, bo miał poniżej 19 lat i był w pełnym wymiarze edukacji. „To było naprawdę przygnębiające, ale nie miałem wyboru” – mówi, dodając, że wiedział, iż ignorowanie problemu tylko go pogorszy.
Witajcie w brytyjskich „pustyniach dentystycznych”, gdzie dentyści NHS są równie rzadcy jak przystępne cenowo mieszkania. Według General Dental Council około jedna trzecia osób leczących się u dentysty płaci prywatnie, ale mniej niż jedna piąta robi to, bo naprawdę chce. Projekt BBC Your Voice usłyszał od ludzi sięgających po oszczędności i biorących pożyczki, byle tylko ogarnąć zęby, podczas gdy koszty prywatne rosną.
Analiza MyTribe Insurance dla całego UK wykazała, że ceny pierwszej konsultacji wzrosły o 23% w ciągu dwóch lat do średnio 80 funtów, a proste ekstrakcje skoczyły o 32% do 139 funtów. Koszty leczenia kanałowego są bardzo zróżnicowane, sięgając 660 funtów w niektórych miejscach przy średniej 400 funtów. W NHS to samo leczenie kanałowe kosztuje pięć razy mniej. MyTribe ostrzega, że „gwałtownie rosnące” ceny i brak dostępu do NHS pozostawiają pacjentów „walczących o opłacenie podstawowej opieki”.
Czy dentyści wykorzystują niedobór? Competition and Markets Authority (CMA) prowadzi dochodzenie – nie tylko w sprawie podwyżek cen, ale także tego, jak dentyści komunikują koszty i opcje. Wiele praktyk oferuje mieszankę pracy NHS i prywatnej, ale równowaga się przechyla. Rebecca Curtayne z Healthwatch England mówi, że ludzie w biednych i wiejskich obszarach są najbardziej dotknięci, mając zarówno najgorszy dostęp do NHS, jak i najmniejszą zdolność do opłacenia prywatnych opłat.
Dla Deacona rachunek na 800 funtów oznaczał rezygnację ze specjalistycznego sprzętu do studiów. „To sprawiło, że w tym roku żonglowanie wszystkim jest trudniejsze. Nie powinno tak być” – mówi.
A potem jest Sophie Bingham, 32-letnia matka jednego dziecka z Suffolk. Mimo że miała certyfikat zwolnienia z opłat macierzyńskich uprawniający ją do darmowej opieki dentystycznej NHS w czasie ciąży, powiedziano jej, że nie można go użyć w prywatnej praktyce. Zapłaciła 70 funtów za kontrole przez całą ciążę i skończyła z plombą za 200 funtów. „To pieniądze, które powinnam była przeznaczyć na córkę” – mówi.
Brytyjskie Stowarzyszenie Dentystyczne (BDA) ma współczucie, ale twierdzi, że podwyżki cen są uzasadnione wysoką inflacją w sektorze. Przewodniczący Eddie Crouch zauważa również, że dentyści „subsydiują” pracę NHS dochodami prywatnymi, ponieważ służba zdrowia nie płaci wystarczająco. Wniosek BDA do CMA sugeruje, że stomatologia NHS w Anglii kosztuje 4,2 miliarda funtów, ale tylko 3 miliardy pochodzą od rządu – deficyt 1,2 miliarda funtów. Ta luka, argumentuje BDA, jest powodem, dla którego jedna trzecia praktyk przechodzi na więcej prywatnej pracy, a ponad jedna czwarta jest już tylko prywatna.
Jeśli ten trend się utrzyma, mówi Thea Stein z think-tanku Nuffield Trust, wpływ może być „niszczący”, zamykając ludzi na opiekę całkowicie. Wszystkie cztery kraje UK zwiększają inwestycje w stomatologię NHS i reformują kontrakty, a Anglia obiecuje całkowitą przebudowę do 2029 roku. Tymczasem Departament Zdrowia i Opieki Społecznej zapewnia, że prywatna stomatologia musi być pociągnięta do odpowiedzialności, dlatego poproszono CMA o dochodzenie. „Rodziny w całym kraju wciąż odczuwają presję kosztów utrzymania i nikt nie powinien wybierać między płaceniem rachunków a dbaniem o zęby” – dodał rzecznik.
Innymi słowy: myj zęby dwa razy dziennie, nitkuj i może załóż konto oszczędnościowe tylko na trzonowce.