TAMPA, Floryda - Starfighters Space, firma przekształcająca naddźwiękowe odrzutowce F-104 w pojazdy do wynoszenia satelitów, postanowiła również zająć się testami lotów w mikrograwitacji, bo po co ograniczać się do jednego ekstremalnego środowiska? Firma z siedzibą na Florydzie poinformowała 20 maja, że rozszerza współpracę z Mu-G Technologies w celu przetestowania zmodyfikowanego Dassault Falcon 50 w swoim hangarze w Midland International Air & Space Port, w odpowiedzi na zapytanie NASA o komercyjne możliwości lotów parabolicznych.

Obie firmy po raz pierwszy połączyły siły w marcu, aby realizować misje mikrograwitacyjne dla NASA, środowiska akademickiego i klientów komercyjnych w Ameryce Północnej, albo za pomocą dedykowanych samolotów parabolicznych, albo integrując systemy monitorujące Mu-G z flotą F-104 Starfighters. Wszystko to następuje po zapytaniu NASA Armstrong Flight Research Center (RFI) o komercyjne możliwości lotów parabolicznych - bo NASA, zawsze skrupulatny klient, chce wiedzieć, kto poważnie podchodzi do sprawiania, by rzeczy unosiły się w powietrzu.

"Sprowadzając Falcona 50 Mu-G do naszego obiektu w Midland, tworzymy jedno miejsce, w którym naukowcy i klienci będą mogli uzyskać dostęp zarówno do mikrograwitacji, jak i środowisk testów naddźwiękowych" - powiedział dyrektor generalny Starfighters, Tim Franta, brzmiąc jak człowiek, który właśnie zbudował park rozrywki dla entuzjastów fizyki. "Wspólna odpowiedź na zapytanie NASA to kolejny krok w budowaniu tej oferty w coś, na czym agencja i szersza społeczność badawcza będą mogły polegać."

Zgodnie z memorandum o porozumieniu, Starfighters zapewni obsługę naziemną, samolot pościgowy i usługi gromadzenia danych, integrację pilotów oraz dostosowanie bezpieczeństwa i przepisów, w miarę jak przedsięwzięcie będzie dążyć do certyfikacji FAA dla misji komercyjnych. Bo nic nie mówi "niezawodny" jak firma, która wciąż czeka na własną aprobatę regulacyjną dla swojej debiutanckiej misji suborbitalnej - tej, która ma przygotować grunt pod Starlaunch, która wykorzystywałaby myśliwce F-104 jako pierwsze stopnie rakietowe dla ładunków uwalnianych na wysokości.

Firma planuje rozwinąć infrastrukturę startów orbitalnych po udanym locie suborbitalnym, podano w pierwszych kwartalnych wynikach finansowych od czasu wejścia na giełdę. Wyniki opublikowane 20 maja pokazują zerowe przychody za trzy miesiące kończące się 31 marca, przy około 4,1 miliona dolarów kosztów operacyjnych i 4,3 miliona dolarów straty netto. Starfighters miało około 1,4 miliona dolarów gotówki na dzień 31 marca i ostrzega, że jego dalsze istnienie zależy od uzyskania finansowania dłużnego lub kapitałowego, zanim zacznie generować dodatnie przepływy pieniężne. Innymi słowy, stawiają wszystko na jedną kartę.

Historycznie Starfighters zarabiał na wykorzystaniu siedmiu swoich F-104 do szkoleń i wsparcia badawczego. "W przeszłości koncentrowaliśmy się na wysokich przeciążeniach, dużych wysokościach i mieliśmy klientów wymagających ujemnych przeciążeń" - powiedział Franta SpaceNewsowi e-mailem, ale dzięki Mu-G "możemy zapewnić pełne usługi dla [wszystkich] wymagań dotyczących przeciążeń". Więc teraz pokrywają całe spektrum przeciążeń, od "aua" do "łiiii".

Franta twierdzi, że zainteresowanie badaniami mikrograwitacyjnymi i produkcją w kosmosie znacznie przyspieszyło, napędzane programami rządowymi i rosnącym ekosystemem komercyjnym. "Wraz ze wzrostem popytu istnieje potrzeba bardziej elastycznych platform, które mogą wspierać testowanie, szkolenia i rozwój technologii w środowiskach mikrograwitacyjnych" - dodał. Jednym z powodów, dla których NASA szuka informacji, jest identyfikacja poważnych dostawców - "Obecnie jest to bardzo ograniczone" - zauważył Franta, co jest korporacyjnym eufemizmem dla "wszyscy jesteśmy dla siebie wszystkim".

Co wyróżnia Starfighters? "Możliwość wykorzystania unikalnej operacyjnej platformy lotniczej wraz z zespołem doświadczonym w projektowaniu i wspieraniu misji mikrograwitacyjnych" - powiedział Franta. Do tego kilka nowych zatrudnień: Starfighters niedawno pozyskał dwóch byłych menedżerów Blue Origin New Glenn, aby pomóc w przeniesieniu Starlaunch i powiązanych programów lotniczych z fazy rozwoju do operacji. Bo jeśli już masz ponieść porażkę, to z doświadczonymi ludźmi.