Europa właśnie przetrwała lato, które przypominało test wytrzymałości dla jej sieci energetycznej, a szczerze mówiąc, sieć zasługuje na puchar pocieszenia. Rekordowe fale upałów ugotowały kontynent, dostarczając najgorętszy czerwiec w historii. Tymczasem susza - prawdopodobnie powiązana, bo fizyka - wysuszyła rzeki do rekordowo niskich poziomów. Energia wiatrowa zmagała się z zastojem, a elektrownie jądrowe, gazowe i węglowe musiały ograniczyć produkcję, gdyż ciepłe i wyschnięte wody pozbawiły je wody chłodzącej. Ale słońce? Słońce było prymusem, osiągając lepsze wyniki niż zwykle i, wraz z bateriami, utrzymując w ruchu tysiące klimatyzatorów podczas historycznych upałów.

Naukowcy wciąż drapią się po głowach, dlaczego tak wiele fal upałów pojawiało się jedna po drugiej, ale badania potwierdzają, że pojedyncze zdarzenia upałów są bardziej prawdopodobne i intensywne z powodu zmian klimatu. Jedno z badań wykazało, że czerwcowa fala upałów, która spaliła Europę Zachodnią, była około 200 razy bardziej prawdopodobna w dzisiejszym klimacie ogrzanym paliwami kopalnymi niż dwie dekady temu. W miarę jak Europa się ociepla, a coraz więcej osób instaluje systemy chłodzenia - tylko 23 procent gospodarstw domowych ma obecnie dostęp do klimatyzacji lub z niej korzysta - eksperci twierdzą, że to lato daje przedsmak tego, co nadejdzie.

Ekstremalne temperatury pod koniec czerwca zwiększyły zapotrzebowanie na energię we Włoszech o 28 procent w porównaniu z poprzednim tygodniem, według think tanku energetycznego Ember. Francja odnotowała 14-procentowy wzrost. Ceny energii elektrycznej i gazu ziemnego wzrosły wieczorem, gdy zapotrzebowanie osiągnęło szczyt, a produkcja słoneczna spadła, a niektóre ceny osiągnęły najwyższe poziomy od kryzysu gazowego zimą 2022/2023 po inwazji Rosji na Ukrainę.

Podczas gdy zapotrzebowanie i ceny rosły, produkcja w niektórych obszarach spadła. W Wielkiej Brytanii pięć elektrowni gazowych zmniejszyło produkcję o łącznie 2,5 gigawata, ponieważ upał zmniejszył skuteczność ich systemów chłodzenia. Niska prędkość wiatru spowodowana upałem zmniejszyła o połowę typową produkcję farm wiatrowych w kraju w czerwcu.

Historyczna susza obniżyła poziom rzek w całej Europie: Anglia i Walia odnotowały najsuchszy lipiec w historii, a Dunaj w Europie Środkowej i Wschodniej osiągnął rekordowo niski poziom, odsłaniając wraki okrętów z II wojny światowej i prehistoryczne artefakty. Europejska produkcja energii wodnej osiągnęła najniższy lipcowy poziom od dekady, a kilka krajów ograniczyło produkcję energii jądrowej, gdyż ciepłe i niskie rzeki zagrażały dostawom wody chłodzącej. Francja straciła 18 procent swojej mocy jądrowej z powodu 'czynników środowiskowych' w połowie lipca, jak ustalił Ember, kontynuując trend letnich awarii elektrowni jądrowych. Francuskie elektrownie jądrowe wykorzystują wodę rzeczną do chłodzenia, pobierając ją i odprowadzając nieco cieplejszą. Francuskie prawo ogranicza temperaturę zrzutu, aby chronić życie wodne, więc gdy rzeki są już ciepłe z powodu fal upałów lub suszy, elektrownie muszą ograniczyć chłodzenie i produkcję energii.

Ale tam, gdzie inni zawodzili, słońce świeciło. Europejskie fale upałów przynoszą bezchmurne, słoneczne dni - idealne dla fotowoltaiki. Europejskie panele słoneczne wyprodukowały o 17 procent więcej energii podczas letnich fal upałów niż zwykle, stabilizując sieć, gdy popołudniowe zapotrzebowanie na chłodzenie rosło, według Ember. Systemy baterii dostarczały tę energię słoneczną wieczorem, gdy upał się utrzymywał, a klimatyzatory pracowały, aby pomóc gospodarstwom domowym zasnąć.

'Następnym wyzwaniem jest okres wieczorny. Temperatury często pozostają wysokie po zachodzie słońca, a zapotrzebowanie na klimatyzację może pozostać podwyższone, nawet gdy produkcja słoneczna spada' - powiedziała Walburga Hemetsberger, dyrektor generalna SolarPower Europe, organizacji branżowej. 'Dlatego magazynowanie energii w bateriach staje się tak ważną częścią transformacji energetycznej.'

Zapotrzebowanie Europy na chłodzenie ma wiele miejsca na wzrost: około połowa gospodarstw domowych we Włoszech i Hiszpanii ma klimatyzację, jedna czwarta we Francji - w porównaniu z 90 procentami w Stanach Zjednoczonych.

'Są miejsca, gdzie teraz nie możemy się bez niej obejść' - powiedziała Marine Tondelier, sekretarz krajowa Partii Ekologicznej, w czerwcu, odwracając wieloletni argument partii przeciwko klimatyzacji ze względu na emisje gazów cieplarnianych.

Francuski państwowy zakład energetyczny planuje wydać ponad 10 miliardów dolarów na przystosowanie swoich elektrowni jądrowych i wodnych do wyższych temperatur.