John Durnell chciał tylko, żeby jego sąsiedztwo w St. Louis wyglądało trochę ładniej. Więc spryskał trochę Roundupu. Po dekadach i wielu rundach chemioterapii, ława przysięgłych w Missouri w 2023 roku uznała, że jego rak krwi rzeczywiście został spowodowany przez herbicyd wyprodukowany przez Monsanto, nakazując firmie zapłatę 1,25 miliona dolarów odszkodowania. Teraz Sąd Najwyższy USA rozważa, czy to zwycięstwo – i setki podobnych pozwów – powinno zostać w zasadzie wymazane.

W poniedziałek sędziowie wysłuchali apelacji Monsanto, w której firma argumentuje, że prawo federalne zabrania stanom takim jak Missouri pozwalania na procesy sądowe dotyczące braku ostrzeżeń przed ryzykiem raka dla konsumentów. Paul Clement, szanowany prawnik apelacyjny reprezentujący Monsanto, ostrzegł, że dopuszczenie takich stanowych pozwów nałożyłoby „paraliżującą odpowiedzialność” na firmy. Odpowiednie prawo federalne, Federalna Ustawa o Insektycydach, Fungicydach i Rodentycydach (FIFRA), jak argumentował, wyłącznie reguluje etykietowanie pestycydów – a nie stany.

Odchodząc od poprzedniego stanowiska administracji Bidena, prawnik administracji Trumpa poparł Monsanto, prosząc sędziów o ograniczenie możliwości wnoszenia przez obywateli stanowych roszczeń deliktowych przeciwko producentom chemikaliów. Prezes Sądu Najwyższego John Roberts wydawał się zaniepokojony zakresem tego argumentu, pytając: „Stany nie mogą nic zrobić?” Clement przyznał, że stany mogą nie wymagać ostrzeżeń o raku, ale teoretycznie mogą całkowicie zakazać pestycydu. Sędzia Neil Gorsuch uznał ten wynik za absurdalny – stany nie mogą wymagać etykiety ostrzegawczej, ale mogą zakazać produktu w całości? Clement zasugerował, że taki jest obecny stan prawa.

Większość sędziów wydawała się akceptować pogląd, że prawo federalne zastępuje stanowe wymogi dotyczące etykietowania, zwłaszcza że Agencja Ochrony Środowiska (EPA) od dawna uznaje glifosat za bezpieczny i odmówiła wymagania ostrzeżeń o raku. Ale Ashley Keller, adwokat Durnella, powiedziała sądowi, że „rzeczy umykają przez szczeliny tej agencji”. J.W. Glass, starszy specjalista ds. polityki EPA w Centrum Różnorodności Biologicznej, zauważył, że EPA odmówiła wymagania etykiet o raku dla 99 procent produktów pestycydowych zawierających prawdopodobne czynniki rakotwórcze. „Dlaczego ktokolwiek miałby wierzyć, że zdrowie Amerykanów jest chronione przez EPA lub przemysł pestycydowy?” – zapytał.

Marcowy list podpisany przez 70 ekspertów zdrowia publicznego wezwał do natychmiastowej regulacji glifosatu, stwierdzając, że dowody szkodliwości są „tak silne, że żadne dodatkowe opóźnienia w regulacjach… nie mogą być uzasadnione”. Tarah Heinzen, dyrektor prawny Food & Water Legal Watch, ostrzegła, że zwycięstwo Monsanto w Sądzie Najwyższym zamknęłoby drzwi sądów dla dziesiątek tysięcy chorych Amerykanów. Bayer, który obecnie jest właścicielem Monsanto, wydał już prawie 11 miliardów dolarów na ugody związane z glifosatem i zapewnił sobie lutowe rozporządzenie wykonawcze administracji Trumpa klasyfikujące produkcję glifosatu jako interes bezpieczeństwa narodowego.