Poppie miała 10 lat, gdy trafiła pod opiekę, przenosząc się do domu dziecka w Hertfordshire w wieku 12 lat i pozostając tam do tuż przed 18. urodzinami. Bez kontaktu z biologiczną rodziną stanęła przed budzącym grozę "urwiskiem" osiągnięcia pełnoletności w zeszłym roku. Ale zamiast wpaść w próżnię, wylądowała w ramionach Brigitte Marshall, 58 lat, i jej syna Reubena, 24 lat, którzy byli pracownikami wsparcia w jej domu dziecka. Reuben, jej były kluczowy pracownik, pomógł jej w GCSE; teraz towarzyszą jej w wizytach lekarskich i pomogli wybrać kierunek studiów. We wrześniu rozpocznie kurs opieki zdrowotnej, mając nadzieję zostać lekarzem. Poppie chodzi teraz na rodzinne grille i nazywa Brigitte "mamą Brigitte".
Ta rozgrzewająca serce historia jest częścią rządowego programu Finding Family, pilotażowo od 2023 roku, który przydziela koordynatorów, aby pomóc dzieciom w pieczy budować lub odbudowywać relacje z zaufanymi dorosłymi. Mackenzie, 20 lat, spędził sześć lat w pieczy po śmierci matki i rozpadzie relacji z ojcem. Jego koordynator pomógł mu odnowić kontakty z ciotkami, wujkami, kuzynami i przyrodnią siostrą, a nawet zorganizował rodzinne spotkanie. "To wspaniale znów czuć się z nimi blisko" – mówi.
Ministerstwo Edukacji sfinansowało 25 lokalnych obszarów, aby zatrudnić koordynatorów, z celem objęcia wszystkich 80 000 dzieci w pieczy. Podczas pilotażu wspierani młodzi ludzie nawiązali średnio prawie dwie znaczące relacje; ponad jedna trzecia odnowiła kontakty z rodziną. Rząd rzuca 8,4 miliona funtów na trzy lata na ten problem. Minister ds. dzieci Josh MacAlister ma nadzieję, że ten krok pomoże dzieciom "osiągać i rozwijać się", przyznając, że zbyt wiele dzieci opuszcza pieczę bez trwałych relacji.
Ale wstrzymajcie brawa. Młodzi ludzie opuszczający pieczę są trzy razy bardziej narażeni na bycie NEET (nie w edukacji, zatrudnieniu ani szkoleniu) i w ciągu dwóch lat trafiają na bezdomność. Cathy Ashley z Family Rights Group, która opracowała model Lifelong Links stojący za programem, nazywa wdrożenie "świetnym początkiem", ale ostrzega, że system państwowy "fundamentalnie zawodził od tak dawna". Domaga się większego wsparcia mieszkaniowego i zatrudnienia. "Musimy dalej budować od tego miejsca" – mówi. Więc tak, miły krok – ale urwisko dla większości wciąż jest dość strome.