Brittany Higgins ujawniła, dlaczego po ślubie w 2024 roku nie zmieniła nazwiska – i nie chodzi o to, by dziennikarzom łatwiej było ją wygooglować. W filmie *Silenced* („Uciszeni”), dokumencie o przemocy wobec kobiet, który otworzył Sydney Film Festival, była pracownica Liberal Party powiedziała: „Kiedy wyszłam za mąż, miałam okazję zmienić nazwisko, ale tego nie zrobiłam, bo jestem naprawdę dumna, że jestem Brittany Higgins. Mam nadzieję, że to będzie tylko przypis w mojej historii, a nie główny nagłówek”.

Higgins przeszła w środę po czerwonym dywanie u boku australijskiej adwokat Jennifer Robinson, która reprezentowała Amber Heard w procesie o zniesławienie przeciwko byłemu mężowi Johnny'emu Deppowi. Heard również pojawia się w filmie opartym na książce Robinson *How Many More Women?* – co, sądząc po tytule, oznacza „sporo”.

Od 2021 roku, kiedy Higgins oskarżyła kolegę o zgwałcenie jej na kanapie ministra w gmachu parlamentu w 2019 roku, nazwisko „Brittany Higgins” było tak ciche jak pokaz sztucznych ogni w bibliotece. Jej oskarżenie przeciwko Bruce'owi Lehrmannowi doprowadziło do procesu w ACT, który został przerwany z powodu niewłaściwego zachowania ławnika; Lehrmann zaprzeczał zarzutom. Prokurator ACT Shane Drumgold umorzył sprawę po otrzymaniu opinii lekarskiej dotyczącej Higgins. Lehrmann następnie pozwał Network 10 i dziennikarkę Lisę Wilkinson za zniesławienie w związku z tą historią – i przegrał, a sąd federalny uznał, że z przewagą prawdopodobieństwa rzeczywiście zgwałcił Higgins.

Jednak medialna nagonka nie ucichła, bo oczywiście nie ucichła. Film australijskiej reżyserki Seliny Miles argumentuje, że sprawy o zniesławienie są na całym świecie wykorzystywane do uciszania kobiet i mediów w kwestii przemocy ze względu na płeć – co jest trochę jak używanie gaśnicy do gaszenia ogniska, podczas gdy podpalacz wciąż trzyma zapałkę.

Higgins opisuje gehennę składania zeznań w procesie Lehrmanna o gwałt: „Zabiorą każdy twój dane. Twoje pamiętniki. Moje zapisy z terapii. Moje wizyty u lekarza. Wszystko. Przygotowywanie się do tego procesu każdego ranka, zakładanie ubrań, które sprawiają, że wyglądasz jak ktoś, kogo można zgwałcić, w cudzysłowie, a jednocześnie ktoś, kto jest szanowany, to tak nerwowe i stresujące”.

Film, który miał premierę na Sundance, porusza także wpływ na jej zdrowie psychiczne: „Był moment, w którym prawie odebrałam sobie życie, bo nie chciałam już tego robić” – powiedziała o procesie karnym w ACT. Po ucieczce do Francji z mężem Davidem Sharazem w 2023 roku media ją wyśledziły. „Czekała na nas kolejka dziennikarzy, czekających, aż wyjdę z domu” – powiedziała Higgins. „Fizycznie nie czułam się bezpiecznie. Grożono, że zabiją mojego psa”.

Lehrmann stracił ostatnią drogę prawną do zakwestionowania przegranej sprawy o zniesławienie, gdy Sąd Najwyższy oddalił jego sprawę w kwietniu 2024 roku. Higgins, tuląc w filmie swojego synka, powiedziała: „Minie trochę czasu, zanim w pełni poczuję się dobrze. Ale zbliżamy się do tego”.