W wieku 49 lat stwardnienie rozsiane Jan Janisch-Hanzlik niszczyło jej wolność do życia, jakie chciała prowadzić. Zrezygnowała z aktywnej pracy pielęgniarki na rzecz biurowego stanowiska. Częste upadki sprawiły, że bała się nosić wnuki. Musiała przeprowadzić się do większego domu, aby zrobić miejsce dla wózka inwalidzkiego, którego obawiała się, że będzie potrzebować na stałe.
Nawet najlepsze dostępne leki nie poprawiały objawów Janisch-Hanzlik, a ona martwiła się, że będą tylko gorsze. Kiedy więc dowiedziała się o badaniu terapii komórkami CAR T w University of Nebraska Medical Center w Omaha, blisko miasta Blair, gdzie mieszka, dzwoniła do kliniki co drugi miesiąc, aż byli gotowi zapisać ją jako pierwszą pacjentkę.
Pierwotnie zaprojektowana, aby celować i niszczyć raka poprzez przeprogramowanie komórek odpornościowych pacjenta,