Władimir Putin wyląduje we wtorek w Pekinie z wizytą państwową, przybywając zaledwie cztery dni po wyjeździe Donalda Trumpa – co dowodzi, że lista gości Chin jest teraz bardziej ekskluzywna niż szczyt G7 i o wiele bardziej gościnna.

To 25. wizyta Putina w Chinach, według chińskich mediów państwowych, co jest albo świadectwem dyplomatycznej wytrzymałości, albo oznaką, że Kreml naprawdę powinien rozejrzeć się za innymi miejscami na wakacje. Wizyta podkreśla głęboką więź między Putinem a Xi Jinpingiem, którzy spotkali się ponad 40 razy – liczba ta sprawia, że spotkania Xi z zachodnimi przywódcami wyglądają jak przelotne znajomości.

„Przyjęcie dwóch najpotężniejszych przywódców świata w ciągu kilku dni pokazuje rosnącą pewność siebie Chin co do ich miejsca i pozycji na świecie” – powiedział William Yang, starszy analityk International Crisis Group. Dodał, że Xi prawdopodobnie chce przypomnieć Trumpowi, że Pekin ma inne solidne relacje, na których może polegać, na wypadek gdyby Waszyngton miał jakieś pomysły na izolację.

Putin przybywa w momencie, gdy stoi przed być może najtrudniejszym okresem swoich długich rządów. Jego wizerunek twardziela zaczyna się kruszyć w kraju, a Rosja robi niewielkie postępy na polu bitwy na Ukrainie w tym roku. Tymczasem problemy gospodarcze Rosji zwiększają jej zależność od Chin, zmieniając to, co Kreml nazywa partnerstwem równych sobie, w coś bardziej nierównego – jak huśtawka z sumitą na jednym końcu.

W przeddzień wizyty Putin opublikował wideo-przemówienie do Chin, oświadczając, że stosunki chińsko-rosyjskie osiągnęły „bezprecedensowy poziom”. Wskazał na rosnącą wymianę handlową, rozliczenia prowadzone prawie wyłącznie w rublach i juanach (żegnaj, dolarze amerykański) oraz wzajemne bezwizowe polityki dla podróżnych. Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun dodał, że przyjaźń będzie „jeszcze pogłębiona i głębiej zakorzeniona w sercach ludzi” pod strategicznym przewodnictwem Xi i Putina.

W tym roku mija 30 lat od podpisania umowy o partnerstwie strategicznym między Pekinem a Moskwą oraz 25 lat od podpisania „traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”. Oba kraje ciężko pracowały nad budowaniem odporności na zachodnie sankcje, które opierają się na dominacji dolara amerykańskiego. Chiny nie przestrzegają zachodnich sankcji wobec Rosji i kupiły rosyjskie paliwa kopalne o wartości ponad 367 miliardów dolarów od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, według Centre for Research on Energy and Clean Air.

Analitycy obserwują potencjalne umowy dotyczące współpracy energetycznej, zwłaszcza Siłę Syberii 2, gazociąg o długości 1600 mil, który dodałby 50 miliardów metrów sześciennych przepustowości gazu do rosyjskich dostaw do Chin. Gazociąg miałby biec przez Mongolię i jest postrzegany przez Kreml jako kluczowy dla zastąpienia utraconych europejskich rynków eksportowych. Dla Chin mógłby zmniejszyć zależność od Cieśniny Ormuz, zakłóconej przez napięcia między USA a Iranem, ale mógłby też stworzyć nadmierną zależność od Rosji – klasyczny dylemat energetyczny.

Putin był postacią w tle w delikatnym tańcu Xi z USA. W zeszłym tygodniu Xi pokazał Trumpowi rzadką wycieczkę po swojej prywatnej rezydencji w Pekinie, wspominając, że Putin był jednym z nielicznych zagranicznych przywódców zaproszonych do kompleksu Zhongnanhai. „Dobrze” – odpowiedział Trump, prawdopodobnie nie zdając sobie sprawy, że został wykorzystany.

Chiny również stanęły w obliczu zachodnich sankcji za wojnę na Ukrainie. W tym miesiącu chińska ambasada w Wielkiej Brytanii złożyła „stanowcze przedstawienie” po tym, jak Londyn dodał dwa chińskie podmioty do swojej listy sankcji wobec Rosji. Kraje zachodnie krytykują ciągłe wsparcie Chin dla Rosji poprzez powiązania gospodarcze i eksport sprzętu podwójnego zastosowania.

Financial Times poinformował, że według ocen USA Xi powiedział Trumpowi, że Putin może ostatecznie żałować wojny – twierdzenie to zostało odrzucone przez chińskie MSZ. Jeśli to prawda, odzwierciedla rosnącą świadomość Chin co do trudności Rosji, zarówno na polu bitwy, jak i w kraju. Wojna w dużej mierze utknęła w martwym punkcie, podczas gdy ukraińskie uderzenia dalekiego zasięgu uszkodziły rosyjską infrastrukturę energetyczną.

We wtorek rosyjski deputowany z Syberii wezwał do „szybkiego”