W położonym na północy Indii, narażonym na suszę regionie Bundelkhand, 40-letnia Mamta zaczyna dzień przed wschodem słońca, ciągnąc trzy puste plastikowe wiadra do najbliższej ręcznej pompy. Gdy temperatura przekracza 40°C, ta wędrówka to dopiero pierwsza z nawet dziesięciu, które musi odbyć każdego dnia. Krany z rządowego programu zaopatrzenia w wodę są suche od dwóch lat, pozostawiając 1000 mieszkańców wioski zależnymi od kilku ręcznych pomp. Ale przeszkody Mamt nie są tylko meteorologiczne. Jako członkini społeczności Valmiki, należącej do Dalitów - historycznie uznawanych za 'nietykalnych' w systemie kastowym Indii - musi czekać, aż przedstawiciele dominujących kast skończą, zanim będzie mogła podejść do pompy. 'Jeśli oni tam stoją, nie możemy nabrać wody. Musimy czekać, aż odejdą' - mówi. Po tym niektórzy przedstawiciele wyższych kast polewają pompę wodą, aby ją 'oczyścić'. Bo nic tak nie mówi 'higiena' jak kastowy cykl płukania.
Bundelkhand, obejmujący dystrykty w Uttar Pradesh i Madhya Pradesh, nie jest obcy suszy - doświadczył kilku poważnych między 2002 a 2016 rokiem, zyskując reputację plakatowego dziecka niedoboru wody. Skalisty płaskowyż magazynuje mało wód gruntowych, a nieregularne opady deszczu i wyższe temperatury sprawiają, że dostęp do wody jest nieprzewidywalny. Badanie ponad stuletnich zapisów pogodowych pokazuje, że temperatury rosną w prawie całym regionie, a w ostatnich latach w niektórych miejscach zbliżały się do 48°C. Mieszkańcy i naukowcy twierdzą, że to upał dolewa oliwy do ognia: gdy rodziny rywalizują o ograniczone zasoby wody, Dalici doświadczają dyskryminacji częściej.
'Konflikt o wodę nie jest nowy' - mówi Mitashi Singh z Centrum Nauki i Środowiska. 'To, co się zmienia, to rola, jaką gorętsze lata odgrywają w pogarszaniu niedoboru wody i zaostrzaniu napięć, które już istniały.' Lokalni urzędnicy zaprzeczają jednak zarówno niedoborom wody, jak i dyskryminacji kastowej przy publicznych źródłach. Przedstawiciele dominujących kast również twierdzą, że nie dyskryminują, choć przyznają, że sytuacja się pogarsza. Ram Gopal Singh, po pięćdziesiątce, wskazuje na opuszczone studnie, które są suche od prawie 20 lat. Każdy stara się zbierać wodę w chłodniejszych porannych godzinach, co prowadzi do kłótni o kolejność i ilość. 'Ale przy tych ręcznych pompach nie ma sporów na tle kastowym' - zapewnia.
Mieszkańcy z Dalitów opowiadają inną historię. Nie ma formalnej kolejki; rodziny rozkładają swoje wizyty, aby uniknąć konfrontacji. Mamta chodzi bardzo wcześnie rano lub późnym popołudniem. 'Strach przed byciem celem ataku towarzyszy mi przez cały czas' - mówi. Około 50 km dalej w Shahjahanpur, Shiv potwierdza: 'Nieważne, jak gorąco jest, nawet jeśli musimy czekać godzinami na jedno wiadro wody pitnej, czekamy, bo nie mamy wyboru.' Trzy lata temu jego matka Parmi Devi została rzekomo zaatakowana po kłótni przy ręcznej pompie. 'Zostałam pobita i rzucona na ziemię trzy razy' - twierdzi. 'To nie chodziło tylko o wodę. To było z powodu naszej kasty.' Złożono skargę na policji, ale nikt nie został aresztowany.
Takie spory pojawiają się w skargach rejestrowanych przez Centrum Godności i Sprawiedliwości Dalitów (DDJC), organizację non-profit w Uttar Pradesh. Policja zarejestrowała 113 przypadków na mocy indyjskiej ustawy o przeciwdziałaniu przestępstwom z nienawiści w tym rejonie w 2025 roku, a większość skarg w maju i czerwcu dotyczyła wody - mówi Kuldeep Singh Baudh z DDJC. 'Aby naprawdę zrozumieć wpływ [upału], trzeba spojrzeć na to z perspektywy społeczności najbardziej wykluczonych.' Biuro okręgowego magistrata odrzuca te twierdzenia, chwaląc się federalnym programem Jal Jeevan Mission i lokalnymi działaniami na rzecz odtworzenia stawów. Tradycyjne zbiorniki wodne zostały odnowione, a kobiece grupy Jal Sahelis monitorują dostawy.
Mukul Sharma, badacz zajmujący się kastą i polityką ekologiczną, argumentuje, że zmiana klimatu 'nie jest źródłem tych niesprawiedliwości, ale mnożnikiem zagrożeń'. Sama większa ilość wody nie rozwiąże problemu, jeśli kasta nadal będzie decydować o tym, kto może z niej korzystać. Tak więc, gdy Mamta czeka przy ręcznej pompie z trzema pustymi wiadrami u stóp, wie, że jej dzień będzie obejmował osiem do dziesięciu podróży, każda zaplanowana wokół tego, kto jeszcze