Andy Burnham opanował polityczną sztukę mówienia wiele bez mówienia niczego definitywnego, odmawiając wykluczenia podwyżek podatków w nadchodzącym jesiennym budżecie, jednocześnie zapewniając, że 'nie będzie nierealistyczny' co do 'trudnego' stanu finansów publicznych.

Premier, który objął urząd w lipcu z obietnicą dania ludziom 'przestrzeni do oddechu', teraz odkrywa, że przestrzeń do oddechu jest droga. Bronił swoich wcześniej ogłoszonych zobowiązań dotyczących kosztów utrzymania jako sfinansowanych wydatków, co jest trochę jak nazywanie dziurawego wiadra wodoszczelnym - technicznie prawdziwe, dopóki nie przestanie być.

Pytania pozostają co do tego, jak główne polityki, takie jak reformy opieki społecznej, będą finansowane, a eksperci ostrzegli, że Burnham i kanclerz John Healey będą mieli mniej więcej tyle swobody finansowej, co żyrafa w budce telefonicznej, gdy przedstawią swój pierwszy budżet 28 października.

Podczas swojej pierwszej wizyty na Ukrainie Burnham powiedział, że polityki ogłoszone do tej pory - w tym ograniczenie cen biletów autobusowych do 2 funtów i obniżenie VAT na rachunki za prąd w gospodarstwach domowych - były 'pierwszymi krokami, które uznałem za możliwe do wykonania', możliwymi dzięki przesunięciu priorytetów finansowania z innych obszarów. 'Podjąłem decyzję wcześnie, że cyfrowy dowód osobisty nie jest teraz najwyższym priorytetem' - powiedział ITV, przypuszczalnie ku uldze czterech osób, które tego chciały.

Zapytany, czy społeczeństwo musi zaakceptować, że niektóre nowe polityki będą wymagać podwyżek podatków, Burnham powiedział, że niekoniecznie muszą to zaakceptować. Popychany dalej, wcielił się w swojego wewnętrznego księgowego: 'Zawsze będę podchodził do spraw ostrożnie. Prowadziłem Greater Manchester przez 10 lat i prowadziliśmy bardzo oszczędny statek z solidnymi finansami'. Dodał: 'Nic się nie zmieni, gdy obejmę tę rolę jako premier. Nie będę ryzykował ludzkich miejsc pracy, środków do życia ani finansów rodzin'.

Burnham wcześniej przyznał BBC, że jego wcześniejsze środki dotyczące kosztów utrzymania nie są wystarczające same w sobie, sugerując dalsze wsparcie. Podczas swojej pierwszej oficjalnej wizyty zagranicznej w poniedziałek powiedział: 'Nie będę nierealistyczny i ludzie naprawdę muszą to zrozumieć. Jesteśmy w trudnej sytuacji, cokolwiek zrobię, będzie starannie przemyślane, będzie sfinansowane i będzie tego więcej, gdy wejdziemy w jesień'.

W zeszłym tygodniu oficjalne dane pokazały, że rząd pożyczył więcej niż oczekiwano w lipcu, pomimo rekordowego miesiąca wpływów z podatku dochodowego. Inflacja osiągnęła czteromiesięczny szczyt 2,9% w lipcu i oczekuje się, że wzrośnie dalej z powodu trwającego wpływu wojny w Iranie na ceny energii i paliw.

Eksperci ostrzegli Burnhama i Healey'a, że muszą albo podnieść podatki, albo ciąć wydatki gdzie indziej, ponieważ presja na finanse publiczne nie pozostawia miejsca na dodatkowe pożyczki. Obaj liderzy zobowiązali się do przestrzegania zasad fiskalnych ustanowionych przez byłą kanclerz Rachel Reeves, które mają zapewnić, że wydatki bieżące będą finansowane z dochodów podatkowych do końca kadencji parlamentu oraz zmniejszyć dług jako proporcję PKB.

W związanych wiadomościach premier przyznał, że pomoc w kosztach utrzymania nie jest wystarczająca i zasugerował dalsze wsparcie, jednocześnie ostrzegając, że wojna w Iranie może uderzyć we wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii w przyszłym roku. Tak więc mnóstwo dobrych wiadomości dookoła.