Phia, startup zakupowy wspolzalożony przez Phoebe Gates i Sophię Kianni, znowu jest na cenzurowanym z powodu swoich rzekomych praktyk biznesowych. Tym razem chodzi o cala aferę z cookie stuffing, ktora jako pierwszy ujawnil Bloomberg na początku tego roku. Dla tych, ktorzy nie wiedzą, cookie stuffing to sytuacja, w ktorej firma przypisuje sobie zasługi i prowizje za zakupy afiliacyjne, z ktorymi nie miala absolutnie nic wspolnego. To nieczysta zagrywka, ktora moze narazic startupy na pozwy, glownie dlatego, ze jest postrzegana jako kradziez dochodow z polecen innym marketerom afiliacyjnym. Kiedy platformy afiliacyjne, takie jak Phia, dolaczają do marketplace'u, zwykle podpisują umowę, w ktorej zobowiązują się tego nie robic, bo to nieuczciwe. Szokujące, wiemy.

Kiedy Bloomberg po raz pierwszy opublikowal swoje sledztwo, rzecznik Phii twierdzil, ze firma dowiedziala sie o cookie stuffing dopiero wtedy, gdy Bloomberg sie z nimi skontaktowal. Ale nowy raport Bloomberga, oparty na wycieklych wiadomosciach ze Slacka i zrodlach zaznajomionych ze sprawą, ujawnia, ze Gates i Kianni wiedzieli o tym juz w grudniu. Tak, w grudniu. To cale szesc miesiecy swiadomosci, ze twoj startup robi cos podejrzanego, i decyzji, by, no coz, robic to dalej.

Najnowsze doniesienia pokazują tez, ze cookie stuffing stanowil znaczaca czesc sprzedazy Phii, a dzienne przychody zauwazalnie spadly, gdy przestano to robic. Bloomberg uzyskal tez wewnetrzne informacje o tym, ktore sklepy zostaly dotkniete, w tym Nike i Nordstrom. Bo nic tak nie mowi 'etyczny startup zakupowy' jak okradanie Nike.

Na początku lipca rzecznik Phii nazwal cookie stuffing 'bugiem'. Ale Bloomberg teraz donosi, ze to byla celowo zbudowana funkcja, ktora mozna bylo wlaczac i wylaczac jak wlacznik swiatla. Wyciekle Slacks pokazują, ze Gates i Kianni rozmawiali o praktykach cookie stuffing z innymi dyrektorami i inzynierami, co troche podwaza cala obrone 'nie mielismy pojecia'. Gdy poproszono o komentarz w sprawie nowych zarzutow, rzecznik Phii powiedzial Bloombergowi, ze odrzucili niektore twierdzenia, ale firma 'wyciagnie z tego wnioski'. Czego sie nauczyc, dokladnie? Jak lepiej zacierac slady?

Phia wystartowala w kwietniu zeszlego roku z obietnica bycia bardziej efektywnym Google Flights dla zakupow, pomagając uzytkownikom znalezc najlepsze ceny w roznych sklepach. Zamiast tego, to lekcja mistrzowska, jak nie prowadzic platformy afiliacyjnej. Kilka dni po lipcowym sledztwie Bloomberga, Puck pogrzebal w temacie i znalazl, ze Phia stracila prawie polowe swoich pracownikow etatowych od początku roku, kilka marek nie wiedzialo, ze znajduje sie w aplikacji, a inwestorzy dostali niesmaku do tego, jak agresywnie Phia wdrazala marketing afiliacyjny. Och, i nie zapominajmy o wczesniejszej kontrowersji dotyczacej potajemnego zbierania duzych ilosci wrazliwych danych, w tym sledzenia zachowan uzytkownikow w sieci i wysylania ich na swoje serwery. Dobrze sie bawimy.

Phia nie odpowiedziala natychmiast na prośbę TechCruncha o komentarz, co prawdopodobnie jest najlepszym wyjsciem. Jestesmy pewni, ze sa zajęci 'wyciaganiem wnioskow'.