Wyspy Farne u wybrzeży Northumberland od dawna są miejscem spotkań miłośników nurzyków i papugow. Ale od zeszłego tygodnia znacznie większe czarno-białe zwierzę kradnie show: orki. Obserwacje stały się bardziej regularne niż kiedykolwiek, ku uciesze obserwatorów przyrody i operatorów rejsów wycieczkowych.

Andrew Douglas, właściciel Serenity Boat Tours, powiedział, że był „jak małe dziecko… strasznie podekscytowany”, gdy po raz pierwszy zobaczył orki w zeszłym roku. „Samcze płetwy grzbietowe są absolutnie ogromne, po prostu wywołują uśmiech, to naprawdę fajne” – powiedział. Od tego czasu on i jego załoga kilkakrotnie widzieli stada – wcześniej widział orki tylko raz, gdy miał 20 lat. Teraz jego rejsy są bardziej oblegane, a uczestnicy ciągle pytają: „Kiedy zobaczymy orki?” Ale jak zauważa Douglas, „są po prostu nieprzewidywalne, więc nigdy nie wiadomo”.

Eksperci od waleni mówią, że jest za wcześnie, by stwierdzić, dlaczego obserwacje orek i delfinów dramatycznie wzrosły, ale sugerują, że może to być oznaka zdrowszego ekosystemu morskiego. Douglas uważa, że głównym czynnikiem jest rządowy zakaz połowu piaskowców, wprowadzony około dwa lata temu. „To najlepsza rzecz, jaką rząd do tej pory zrobił” – powiedział. „Nie wyrywa się z dna łańcucha pokarmowego… to zrobiło ogromną różnicę także dla ptaków”. Piaskowce to „malutkie, malutkie ryby”, które żywią niższe gatunki, a ich powrót przyciągnął makrele i śledzie, które z kolei przyciągają orki.

Członek załogi Aaron Fordy widział orki cztery razy i potrafi wyrecytować daty z pamięci. „Jesteś przyzwyczajony do delfinów i morświnów… a potem pojawia się orka, która jest ogromna, ma duże płetwy grzbietowe, odstaje jak przysłowiowy kwiatek do kożucha” – powiedział. Za pierwszym razem on i jego kolega z załogi „byli obaj w ekstazie… skakali do góry”. Filmy wysłane do badaczy na Szetlandach ujawniły, że widziano wiele różnych stad, a nie tylko jedną powracającą grupę.

Dr Conor Ryan, honorowy pracownik naukowy w Scottish Association for Marine Science, powiedział, że „nie ma jeszcze jasnego obrazu”, wskazując na czynniki takie jak lepsza promocja, orki przemieszczające się w kierunku brzegu lub rosnące populacje. Ostrzegł jednak, że orki w brytyjskich wodach mają problemy z rozmnażaniem z powodu zanieczyszczeń, a populacja szetlandzka jest na skraju wyginięcia. Zgodził się, że zakaz połowu piaskowców to „bardzo logiczne miejsce do szukania wyjaśnienia”, zauważając, że drapieżniki wierzchołkowe cierpią, gdy usuwa się dno łańcucha pokarmowego.

Julia Sutherland, badaczka z University of St Andrews, zwróciła uwagę, że orki są „zwierzętami bardzo mobilnymi”, a media społecznościowe mogą zwiększać liczbę zgłoszeń. Dodała jednak: „To, co wiemy o orkach w Wielkiej Brytanii, to brakuje nam ogromnej wiedzy… więc na tym etapie trudno wyciągnąć naprawdę konkretne wnioski”. Dr Luke Rendell, również z St Andrews, opisał orki jako „zwierzęta badawcze i ciekawskie” i zasugerował, że ich nowe pojawienia mogą wynikać z eksploracji lub zmniejszenia zasobów pokarmu gdzie indziej. Tak czy inaczej, na razie orki są gwiazdami wybrzeża Northumberland – i nie zamierzają się tłumaczyć.