Przez lata urzędnicy Nevady byli instruktorami jogi nad rzeką Kolorado – pełni zen, kompromisu i oszczędzania wody. Obszar Las Vegas, dom dla dwóch trzecich populacji stanu i większości jego gospodarki, stał się wzorem miejskiej oszczędności wody. Zbudowali wymyślne instalacje do ponownego wykorzystania wody, zakazali bezsensownych trawników i fontann, a zużycie wody na mieszkańca zmniejszyli o 58 procent w ciągu około 20 lat. W negocjacjach międzystanowych Nevada odgrywała rolę budowniczego mostów, nazywając siebie 'środkowym dorzeczem' między kłócącymi się stanami górnego i dolnego dorzecza.
Więc gdy federalni opublikowali swój nowy plan zarządzania rzeką na początku tego miesiąca, wszyscy myśleli, że Arizona – która stoi w obliczu największych natychmiastowych cięć – rzuci pierwszy cios. Niespodzianka! Nevada uderzyła pierwsza, pozywając rząd federalny w związku z planem w tym tygodniu. 'Spodziewałem się procesu, ale zaskoczyło mnie, że Nevada oddała pierwszy strzał' – powiedziała Anne Castle, była przewodnicząca Komisji Górnego Kolorado, przypuszczalnie poprawiając swój monokl.
Pozew pojawia się po ponad dwóch latach negocjacji między siedmioma stanami dorzecza Kolorado a federalnymi, które nie doprowadziły do długoterminowego porozumienia przed wygaśnięciem obecnych procedur zarządzania w październiku. Departament Spraw Wewnętrznych wkroczył z własnym planem, który w dużej mierze opiera się na cięciach w stanach dolnego dorzecza – Arizonie, Nevadzie i Kalifornii – aby zapobiec zbyt szybkiemu wysychaniu największych zbiorników rzeki, co mogłoby zagrozić produkcji energii wodnej i działaniu tam w ciągu miesięcy.
Problem Nevady: plan nielegalnie zmusza ją do poniesienia zbyt dużych strat. W najgorszym scenariuszu, jak twierdzi stan, może to oznaczać 71-procentowe cięcie dostaw wody dla obszaru Las Vegas – a to, jak wiadomo, miejsce, gdzie mieszka i pracuje większość mieszkańców stanu. Nevada twierdzi, że federalni źle zinterpretowali prawo i zignorowali alternatywy dla tak drastycznych cięć. Eksperci zauważają, że ten najgorszy scenariusz to interpretacja Nevady i urzeczywistniłby się tylko wtedy, gdyby zbiorniki nadal opadały, a Nevada nie mogła osiągnąć nowego porozumienia z Arizoną i Kalifornią po wygaśnięciu obecnego w 2028 roku. Bez porozumienia federalni wróciliby do wcześniejszych praw do wody, tnąc najbardziej Arizonę, a następnie opierając się na Nevadzie i Kalifornii.
Plan przeszedł proces National Environmental Policy Act (NEPA), który wymaga publicznych konsultacji i uwzględnienia wpływu na środowisko i społeczeństwo. Nevada argumentuje, że proces był zbyt wąski i nie uwzględnił gospodarczych zniszczeń dla Las Vegas ani nie rozważył kreatywnych rozwiązań, takich jak modyfikacja tamy Glen Canyon.
Ten pozew wydaje się odejściem od postawy pokoju i miłości Nevady. John Entsminger, negocjator stanu, tydzień przed złożeniem pozwu powiedział na konferencji wodnej w Las Vegas, że kompromis jest 'pierwszym, drugim i trzecim wyborem'. Ale woda Nevady jest prawie w całości miejska – cięcia uderzają bezpośrednio w Las Vegas, podczas gdy inne stany mogą odłogować pola. Jak ujął to ekspert ds. wody John Fleck: 'Jest absurd w planie, który wymagałby od Las Vegas cięć o 71 procent. To egzystencjalne. Oczywiście, że Nevada pozwała.'
Kyle Roerink, były dyrektor Great Basin Water Network, powiedział: 'Nikt nie może zaprzeczyć, że rząd federalny wykonał mnóstwo modelowania, ale jakie były dane wejściowe i jakie inne analizy mogły zostać przeprowadzone?' Sprawa wchodzi również w mętne wody prawne po niedawnych orzeczeniach Sądu Najwyższego, które zmieniły przeglądy NEPA dla dużych projektów infrastrukturalnych.
Eksperci twierdzą, że to nie jest plusk bomby, którego się obawiali – tym byłoby pozwanie przez Arizonę stanów górnego dorzecza w związku z Kompaktem o rzece Kolorado z 1922 roku, co mogłoby ciągnąć się latami i wyrwać kontrolę z rąk stanów. Castle nazywa to 'naprawdę dużym ryzykiem'. Ale pozew Nevady wciąż wprowadza niepewność w krótkoterminowe operacje. Stan nie wystąpił o natychmiastowy nakaz wstrzymania, ale orzeczenie sądu przeciwko planowi mogłoby popsuć wstępne dwuletnie porozumienie dla dolnego dorzecza. 'Jesteśmy rozczarowani, że Nevada składa pozew, i martwimy się o konsekwencje dla operacji w 2027 i potencjalnie 2028 roku' – powiedział Jay Weiner, radca prawny.