Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych w Pekinie w tym tygodniu zapewniły pięciodniowe widowisko, które było mieszanką triumfu, tragedii i slapstickowej komedii. Z wybuchającymi miednicami, upadkami godnymi Bustera Keatona i okazjonalnymi wybuchami bezlitosnej przemocy, wydarzenie to przykuło uwagę świata niepokojącą mieszanką śmiechu, trwogi i ulgi.

Pokaz był śmiałym roszczeniem Chin do dominacji w dziedzinie robotyki humanoidalnej, z androidalnymi artystami sztuk walki zadającymi nokautujące kopnięcia z obrotu oraz drużynami robotów maszerującymi za kapitanami okrakiem na gigantycznych robotycznych psach. Bieg na 100 metrów, będący główną atrakcją, nie zawiódł: roboty sprinterskie wyprzedziły Usaina Bolta, po czym bezmyślnie uderzyły w wyściełaną ścianę wśród iskier, płomieni i latających mechanicznych kończyn. W 10-sekundowym klipie idealnym do wiralowego rozpowszechniania, międzynarodowi eksperci dostrzegli dowód na "oszałamiający" postęp inżynieryjny Chin – oraz pocieszenie, że te rozpadające się roboty mogą nie być jeszcze gotowe do obalenia ludzkości.

"Gotowi na kolejny wielki dzień porażek" – brzmiał typowy komentarz milionów, którzy oglądali transmisje na żywo z wydarzeń od boksu po breakdance. Humanoidy prezentowały szarpaną mieszankę bezwzględnej skuteczności i żałosnej porażki. Niektórzy widzowie odczuwali niespodziewaną empatię: jeden z nich podpisał robota zmagającego się z biegiem z przeszkodami na 400 metrów: "po wypiciu 4 butelek wina o 2 w nocy". Inny uznał zawody w podnoszeniu ciężarów za "o wiele bardziej emocjonujące, niż się spodziewałem".

Nieoficjalne motto igrzysk mogłoby brzmieć: szybciej, wyżej, zabawniej. Tor przeszkód, na którym humanoidy przedzierały się pod siatkami, schodziły po schodach i pokonywały kamienne stopnie, przypomniał komikowi Charliemu Higsonowi skecz Monty Pythona "Upper Class Twit of the Year". Wrócił następnego dnia, tweetując: "Stają się coraz lepsi", gdy robotyczna cheerleaderka z brokatowymi pomponami miotała się, jakby miała atak.

Ale igrzyska to nie tylko rozrywka. Z udziałem ponad 2000 humanoidów z ponad 660 głównie krajowych firm technologicznych, były one demonstracją siły przed szczytem prezydenta Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie, gdzie dominacja technologiczna będzie wysoko na agendzie. W zeszłym miesiącu Trump zakazał importu chińskich humanoidów i robotycznych psów, powołując się na obawy dotyczące cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa narodowego. Wydarzenie miało również na celu zwiększenie globalnej sprzedaży chińskich robotów, podczas gdy amerykańscy rywale, tacy jak humanoid Optimus Elona Muska, podobno weszli do produkcji w tym miesiącu. Chiny wyprodukowały w zeszłym roku 12 800 humanoidów, około 90% światowej produkcji, według Instytutu Studiów Chińskich Mercatora – dominacja, która być może ośmieliła Chiny do tak szczerego transmitowania swoich komicznych porażek.

Dla Komunistycznej Partii Chin humanoidy są priorytetem, oferując rozwiązania problemów demograficznych, rosnących ambicji militarnych i chęci zaostrzenia nadzoru. Pekin zasila setki firm, tworząc dynamikę przetrwania najsilniejszych, a igrzyska narzucają twardy termin na postęp. Najnowszy pięcioletni plan Xi, zatwierdzony w marcu, zobowiązuje do rozwoju robotyki, przyspieszenia "praktycznego zastosowania ... robotów humanoidalnych" oraz zbadania "ucieleśnionej sztucznej inteligencji w rolach doświadczających niedoboru siły roboczej lub środowisk wysokiego ryzyka", co prawdopodobnie obejmuje wojnę. Potencjał militarny niepokoił niektórych obserwatorów.

"Fascynujące i, szczerze mówiąc, trochę przerażające" – powiedział Arun Bothra, starszy oficer policji w Indiach, które dzielą napiętą granicę z Chinami. "Obserwowanie, jak roboty biegają, grają w piłkę nożną i rywalizują jak ludzie, to jedno. Widzenie ich kiedyś na granicach, z bronią i podejmujących decyzje, to będzie coś zupełnie innego." Inny widz, obserwując humanoida podnoszącego sztangę, podsumował: "Ludzkość przygotowuje własny koniec."

Chiny nie są jedyne w dążeniu do robotycznej wojny – Ukraina zorganizowała w Kijowie paradę wojskową w całości z robotycznej broni. Ale wypadki i ataki w hali łyżwiarstwa szybkiego pokazały, że Chiny rozwijają ciała humanoidów szybciej niż ich umysły. "Postęp, jaki osiągnęli od zeszłego roku, jest oszałamiający" – powiedział Thrishantha Nanayakkara, profesor robotyki na Imperial College London.