Podczas gdy Stany Zjednoczone kontynuują swoją chlubną tradycję definiowania ochrony środowiska poza istnieniem, stan Washington postanowił wziąć sprawy w swoje ręce – a raczej w swoje algorytmy. Podczas gdy sądy federalne i agencje zajmowały się prawnym znikaniem mokradeł, koalicja naukowców, akademików i lokalnych urzędników opracowała narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, aby znaleźć podmokłe miejsca, które rząd uznał za nie warte ochrony.

Kłopoty zaczęły się na dobre od decyzji Sądu Najwyższego z 2023 roku w sprawie Sackett v. EPA, która ograniczyła federalną ochronę do mokradeł mających „ciągłe połączenia powierzchniowe” z większymi zbiornikami wodnymi. Następnie, w listopadzie 2025 roku, EPA pod kierownictwem administratora Lee Zeldina wyjaśniła, że oznacza to mokradła, które mają wodę powierzchniową podczas lokalnej „pory deszczowej” lub fizycznie stykają się z całorocznym ciekiem wodnym. Rezultat: dziesiątki milionów akrów mokradeł nagle stały się prawnie niewidzialne. „Administracje Demokratów uzbroiły definicję wód żeglownych, aby przejąć więcej władzy od amerykańskich rolników, właścicieli ziemskich, przedsiębiorców i rodzin” – powiedział Zeldin w komunikacie prasowym, najwyraźniej nieświadomy, że bronią w tym przypadku był słownik.

Ale w stanie Washington wielu z tych samych interesariuszy, których opisał Zeldin, wydaje się bardziej zainteresowanych ochroną mokradeł niż kłótniami o to, jak je nazwać. Problem, wyjaśniła Amy Yahnke, starsza naukowiec ds. mokradeł w Washington Department of Ecology, polega na tym, że nie można chronić mokradła, jeśli nie wiesz, że istnieje. „Potrzebowaliśmy lepszego sposobu identyfikacji mokradeł na obszarach leśnych” – powiedziała, szczególnie w miejscach, gdzie zbiorniki wodne mogą stracić federalną ochronę, zanim ktokolwiek zauważy, że tam są.

Zmiany klimatu nie pomagają. We wschodnim Washingtonie, powiedziała Meghan Halabisky, badaczka z University of Washington i główna naukowiec w Tealwaters, „spodziewamy się bardziej wilgotnych, cieplejszych zim; gorętszych, suchszych lat”. Oznacza to, że nawet najbardziej podmokłe mokradła mogą wyschnąć wcześniej latem, co czyni je jeszcze trudniejszymi do zauważenia – i jeszcze mniej prawdopodobnymi, że spełnią federalną definicję mokradła.

Wprowadźcie narzędzie Wetland Intrinsic Potential (WIP), opracowane przez Halabisky i Dana Millera, geomorfologa z TerrainWorks. Narzędzie wykorzystuje uczenie maszynowe wyszkolone na znanych lokalizacjach mokradeł, w połączeniu z danymi geoprzestrzennymi o nachyleniu, wklęsłości i zieloności, aby obliczyć prawdopodobieństwo – od zera do stu procent – że dany kawałek ziemi jest mokradłem. Może nawet odkryć „kryptyczne mokradła” ukryte pod gęstymi koronami drzew w zachodnim Washingtonie lub udające suchą ziemię na półpustynnym wschodzie.

Narzędzie WIP jest już wykorzystywane w całym stanie. W regionie Puget Sound miasta takie jak Tukwila odkryły nowe mokradła i zaktualizowały stare granice. W rolniczym wschodnim Washingtonie program Voluntary Stewardship Program pomaga rolnikom i hodowcom używać narzędzia do identyfikacji mokradeł na ich posesji bez obawy przed karami regulacyjnymi. Jacob Taylor, koordynujący program w pobliżu hrabstwa Spokane, zauważył, że National Wetlands Inventory zawiera tylko mokradła większe niż pół akra – zbyt gruboziarniste, aby były pomocne dla małych rolników. „Jeśli rolnik ma 300-akrową farmę, jedną dobrą rzeczą, do której można użyć tego narzędzia, jest pomoc w identyfikacji, być może, miejsc, które mogą lub powinny funkcjonować jako mokradło” – powiedział.

Narzędzie może również pomóc w kryzysie mieszkaniowym w stanie Washington – stan ma trzecią co do wielkości liczbę osób bez dachu nad głową w Ameryce. W hrabstwie Snohomish działacze mieszkaniowi rozważali zasypanie lub osuszenie mokradeł, aby zrobić miejsce dla nowych domów. Halabisky ostrzega, że to zły pomysł: usunięcie cech mokradła nie sprawia, że woda znika. Uruchomienie narzędzia WIP bez danych o roślinności pokazuje, gdzie woda prawdopodobnie się gromadzi, ujawniając obszary, które mogą ulec zalaniu, nawet jeśli nie znajdują się w oficjalnych strefach powodziowych. „Nie chciałabym budować tam domu” – powiedziała. „Mógłbyś mieć zalany piwnicę lub problemy z wodą”.