Minister obrony John Healey opuścił swoje stanowisko z całym dramatyzmem szekspirowskiej tragedii, oskarżając premiera Keira Starmera i kanclerz Rachel Reeves o narażanie bezpieczeństwa narodowego, ponieważ nie chcieli wydać wystarczająco dużo na wojsko. W liście rezygnacyjnym, który brzmi mniej jak uprzejme pożegnanie, a bardziej jak zjadliwa recenzja na Yelp, Healey oświadczył, że długo wyczekiwany rządowy plan inwestycji obronnych (Dip) był mniej więcej tak skuteczny jak papierowa parasolka podczas huraganu.
Healey ujawnił, że plan Starmera zakłada zwiększenie wydatków na obronę z 2,6% do 2,68% PKB między przyszłym rokiem a 2030 rokiem – wzrost zaledwie o 0,8% – podczas gdy on twierdzi, że potrzeba 3% do 2030 roku, aby poradzić sobie z zagrożeniami. Rząd obiecał osiągnąć 3,5% do 2035 roku zgodnie z celem NATO, a Starmer niejasno wyraził ambicję osiągnięcia 3% w następnej kadencji parlamentu. Dip miał zostać opublikowany dzisiaj, ale, o zgrozo, został opóźniony.
„Nie byłeś w stanie, a Skarb Państwa nie chciał zaangażować środków, których naród potrzebuje do obrony kraju w czasach rosnących zagrożeń” – napisał Healey, prawdopodobnie polerując swoje CV. Dodał, że nie może zaakceptować Dip, który nie daje siłom zbrojnym tego, czego potrzebują, nie pozostawiając mu innego wyboru, jak tylko zrezygnować.
Healey wskazał na własne ostrzeżenie Starmera, że brytyjski wywiad mówi, iż Rosja może zaatakować kraj NATO już w 2030 roku. Ujawnił również, że o ostatecznych planach wydatków dowiedział się dopiero w poniedziałek, a dodatkowe wsparcie zostało „przesunięte na później”, podczas gdy potrzeba gotowości jest najbardziej pilna w pierwszych dwóch latach. Bez odpowiedniego Dip, argumentował, musiałby zmniejszyć gotowość bojową i zwiększyć ryzyko dla personelu, czyniąc kraj mniej bezpiecznym.
Odejście Healeya spada jak granat w środek i tak już chaotycznego tygodnia dla Starmera. Premier spotyka się z sojusznikami z G7 we Francji w przyszłym tygodniu, w czwartek czeka go wybory uzupełniające w Makerfield, a na początku lipca udaje się do Ankary na szczyt NATO. Relacje w gabinecie zostały zniszczone przez spór o Dip, co doprowadziło do jednych z najgorszych wewnętrznych walk od czasu objęcia władzy przez Partię Pracy. Kilka departamentów zgodziło się obciąć swoje budżety kapitałowe o około 1%, aby sfinansować dodatkowe wydatki wojskowe.
Healey w swoim liście przyznał, że inne departamenty są pod presją, dziękując kolegom za wsparcie. Był jednym z kilku ministrów gabinetu, którzy prywatnie namawiali Starmera do rozważenia swojej pozycji w zeszłym miesiącu, aby uniknąć konkursu przywództwa, choć jego sojusznicy wykluczyli to w czwartek.
Starmer musi teraz jak najszybciej mianować nowego ministra obrony. Minister bezpieczeństwa Dan Jarvis i minister sił zbrojnych Al Carns są kandydatami, choć Carns nazwał Dip „nieodpowiednim do celu” i chce, aby Starmer go ponownie otworzył.
Starmer zgodził się w lutym ubiegłego roku na zwiększenie wydatków na obronę do 2,5% PKB, myśląc, że pokryje to obietnice strategicznego przeglądu obronnego. Ten przegląd został opublikowany w czerwcu ubiegłego roku wraz z przeglądem wydatków potwierdzającym prawie 20 miliardów funtów dodatkowych środków dla MON przez pięć lat. Jednak urzędnicy ds. obrony wkrótce stwierdzili, że będą potrzebować kolejnych 28 miliardów funtów przez cztery lata. Healey poprosił Skarb Państwa o około 18 miliardów funtów, ale Reeves przez tygodnie odmawiała przekroczenia 12 miliardów. Starmer ostatecznie wywarł na nią presję, aby zgodziła się na około 15 miliardów funtów, finansowanych częściowo przez inne departamenty obcinające budżety kapitałowe o około 1%, przy czym największe cięcia dotknęły energetykę i transport.