Prokurator Generalny Florydy wszczął śledztwo karne w sprawie Sloth World, firmy z Orlando, gdzie dziesiątki leniwców zginęły w okolicznościach, które sprawiają, że katastrofa w zwolnionym tempie wygląda jak dobrze zarządzana operacja. Dochodzenie, ogłoszone w piątek przez prokuratora generalnego Jamesa Uthmeiera, następuje dwa tygodnie po tym, jak śledztwo Inside Climate News ujawniło, że ponad 31 leniwców padło pod opieką firmy. Zwierzęta, delikatne nadrzewne stworzenia z lasów deszczowych Peru i Gujany, były trzymane w magazynie podczas budowy atrakcji turystycznej Sloth World – obiektu, który przez miesiące sprzedawał bilety za 49 dolarów i gadżety, obiecując klientom bliskie spotkanie z leniwcami.
Właściciel firmy Benjamin Agresta początkowo nazwał rządowe dokumenty o zgonach „kompletną fikcją”, a następnie obwinił wirusa. Eksperci ds. chorób dzikich zwierząt i raporty z sekcji zwłok uzyskane przez Inside Climate News mówią inną historię: leniwce były w ogromnym stresie fizjologicznym z powodu schwytania, międzynarodowego transportu, zmian środowiskowych i problemów z opieką. W przeciwieństwie do większości ssaków, leniwce nie mają silnej reakcji walki lub ucieczki – zamiast tego internalizują stres, zwijając się w kulkę i zamykając oczy, zalewając się kortyzolem, co może prowadzić do niewydolności narządów. W grudniu 2024 roku Sloth World otrzymało pierwszą dostawę 21 leniwców z Gujany do magazynu, który nie był na nie gotowy; co najmniej jednej nocy tego miesiąca pozostawiono je bez ogrzewania, według raportu incydentu Florida Fish and Wildlife Conservation Commission (FWC). Sekcje zwłok ujawniły spuchnięte żołądki, owrzodzone usta, uszkodzone rdzenie kręgowe, niewydolność narządów, zapalenie płuc i wirusy – stres prawdopodobnie stłumił ich układ odpornościowy, pozwalając na rozwój utajonych chorób.
Ani Agresta, ani były wiceprezes Peter Bandre nie odpowiedzieli na prośby o komentarz; prokurator generalny powiedział w piątek, że firma ogłasza upadłość. Dochodzenie następuje po apelach stanowej przedstawicielki Anny Eskamani (D-Fla.) i kongresmena Maxwella Alejandro Frosta (D-Fla.), którzy poprosili USDA o zbadanie sprawy. Nawet gubernator Ron DeSantis nazwał sytuację „naprawdę, naprawdę dziwną” i powiedział, że FWC będzie musiało „naprawić, cokolwiek było nie tak”. FWC, które wcześniej powiedziało Inside Climate News, że Sloth World nie naruszyło żadnych przepisów stanowych, teraz twierdzi, że jego śledczy współpracują z właścicielem w celu zrzeczenia się pozwoleń firmy. PETA również zażądała śledztwa karnego wobec Agresty, Bandre, Sloth World i powiązanej firmy Sanctuary World Imports za pozorne okrucieństwo wobec zwierząt, powołując się na ustawę Florydy, która uznaje takie zaniedbanie za przestępstwo trzeciego stopnia.
Dokumenty importowe pokazują, że Sloth World sprowadziło ponad 60 dzikich leniwców; na koniec kwietnia firma posiadała tylko 13. Central Florida Zoo & Botanical Gardens przyjęło tych ocalałych, a wcześniej w tym tygodniu ogłosiło, że jeden o imieniu Bandit zmarł, wykazując oznaki silnego letargu, odwodnienia, zaburzeń odżywiania i powikłań żołądkowo-jelitowych. Eskamani, niezadowolona z reakcji FWC, pracuje ponad podziałami nad przyszłą polityką mającą na celu wzmocnienie nadzoru, w tym zapewnienie, że wszystkie zgony na podstawie pozwoleń będą zgłaszane i upubliczniane, oraz wstrzymanie odnawiania pozwoleń do czasu zakończenia dochodzeń. Jak ujęła to Cydnee Bence, radca prawny PETA: „To ujawnia dość dużą dziurę w sposobie, w jaki regulujemy zwierzęta”. Rzeczywiście, gdy system działa wolniej niż leniwiec, ktoś musi przyspieszyć.