Miliony gospodarstw domowych w Anglii i Walii wkrótce poczują się nieco bardziej przemoczone w portfelu, ponieważ firmy wodne otrzymały zielone światło na wydanie dodatkowych 3,4 mld funtów na szczycie już hojnego programu inwestycyjnego o wartości 104 mld funtów. Regulator, Ofwat, najwyraźniej uznał, że 36-procentowy wzrost rachunków w drugiej połowie dekady to wciąż za mało.

W czwartek Ofwat ujawnił, że 13 firm wnioskowało o dodatkowe 4,3 mld funtów wydatków, powołując się na "nieprzewidziane koszty" – co zwykle oznacza "nie zaplanowaliśmy tego, ale chcielibyśmy, żebyście za to zapłacili". Z tego zatwierdzono 3,4 mld funtów, w tym 1,2 mld funtów na "ochronę" usług wodnych i aktywów oraz 477 mln funtów na umożliwienie budowy domów i centrów danych. Bo nic tak nie mówi "ochrona wody" jak betonowanie.

Pięć firm – Southern Water, Thames Water, Severn Trent, Wessex Water i South East Water – będzie mogło podnieść rachunki jeszcze bardziej przed 2030 rokiem, a reszta przeniesie koszty na klientów w latach 30. XXI wieku. Bo po co rozkładać ból na dwie dekady?

Wielkie plany rządu Partii Pracy dotyczące budowy 1,5 mln nowych domów i utworzenia ogromnych kompleksów centrów danych AI wywołały niewygodne pytania o to, czy Wielka Brytania ma wystarczająco dużo wody i energii, aby wesprzeć ten wzrost. Najwyraźniej odpowiedź brzmi: "tak, jeśli klienci za to zapłacą".

W geście w stronę zdrowia publicznego przeznaczono dodatkowe 34 mln funtów na redukcję toksycznych chemikaliów w systemie wodnym. To zaledwie kilka dni po tym, jak dane rządowe ujawniły, że każde angielskie wody są zanieczyszczone toksycznymi chemikaliami. Więc to kropla w morzu, ale przynajmniej coś.

Zatwierdzone wydatki zwiększą sumę do poziomu tuż poniżej początkowego wniosku branży o 108 mld funtów. Ofwat wcześniej mówił, że pozwoli na dodatkowe finansowanie kosztów "niepewnych lub nieznanych" – co w korporacyjnym żargonie oznacza "nie jesteśmy pewni, ale wymyślimy to później". Obejmuje to inwestycje dla United Utilities w celu wsparcia centrów danych we wschodnim Manchesterze oraz modernizację oczyszczalni ścieków w Newquay, prawdopodobnie po to, aby turyści nie pływali w czymś nieprzyjemnym.

Helen Campbell, dyrektor wykonawcza Ofwat ds. dostaw, powiedziała, że dodatkowe finansowanie pomoże odblokować rozwój mieszkalnictwa i biznesu, a także poprawić jakość wody pitnej oraz usunąć Pfas i wieczne chemikalia. Dodała, że regulator będzie śledzić wyniki i "odzyska" wydatki, jeśli firmy nie wywiążą się z zobowiązań. Bo to się sprawdziło w przeszłości.

United Utilities otrzymało dodatkowe 995 mln funtów z wnioskowanych 1,11 mld, Severn Trent dostało 329 mln z 481 mln, a South West Water przyznano 180 mln z 239 mln. Wszystko to zwiększy presję na rachunki, które już miały wzrosnąć o 53% dla klientów Southern Water do 2030 roku, osiągając 642 funty. Klienci Severn Trent stoją w obliczu 47-procentowego wzrostu, a walijskie firmy Dŵr Cymru i Hafren Dyfrdwy patrzą na podwyżki o 42%.

Thames Water, które zostało ukarane grzywną w wysokości 18,2 mln funtów za wypłatę "nieuzasadnionych" dywidend, mogło dodać 35% do rachunków do 2030 roku. W czwartek Ofwat poinformował, że rachunki Southern Water wzrosną o dodatkowe 80 funtów, z 8 funtami dla Thames i Severn Trent, 11 funtów dla Wessex i 1 funtem dla South East Water. Każdy funt się liczy, prawda?

Minister środowiska Angela Eagle wyraziła współczucie dla gospodarstw domowych, które liczą każdy funt, obwiniając "lata niedoinwestowania i bezzębnej regulacji". Obiecała odgrodzić pieniądze na infrastrukturę i fundamentalnie zreformować sektor wodny. Uwierzymy, gdy zobaczymy.