FAA wreszcie przypomina sobie, że może pobierać opłaty za wszystkie te starty rakiet, ustala opłatę na 25 centów za funt
FAA zaczyna pobierać 25 centów za funt za komercyjne starty rakiet, bo jeśli już masz zatykać krajową przestrzeń powietrzną, to możesz przynajmniej zapłacić za ten przywilej.
WASZYNGTON – Federalna Administracja Lotnictwa zdecydowała, że jeśli prywatne firmy kosmiczne mają wciąż wypełniać niebo rakietami, to przynajmniej mogą zapłacić małą opłatę za wstęp. W ogłoszeniu z 22 kwietnia opublikowanym w Rejestrze Federalnym, Biuro Komercyjnego Transportu Kosmicznego (AST) FAA ogłosiło, że zacznie naliczać opłaty użytkownika za starty i ponowne wejścia, które licencjonuje – nowatorski pomysł, który jakoś nikomu nie przyszedł do głowy do tej pory.
Opłaty, nakazane przez ubiegłoroczną ustawę budżetową, opierają się na masie ładunku: 25 centów za funt w 2026 roku, z górnym limitem 30 000 dolarów za start lub ponowne wejście. Pieniądze zostaną przeznaczone na lepszą integrację startów z krajowym systemem przestrzeni powietrznej, zgodnie z dyrektywą ustawy o reautoryzacji FAA z 2024 roku. Operatorzy muszą podać masę ładunku co najmniej 60 dni przed misją, a następnie mają 30 dni na zapłatę. Ogłoszenie jest wymownie milczące w kwestii tego, co się stanie, jeśli tego nie zrobią – być może FAA będzie po prostu wysyłać coraz bardziej pasywno-agresywne listy.
Dla kontekstu, opłata to zaokrąglenie błędu w typowym koszcie startu, ale przy 199 licencjonowanych startach i siedmiu ponownych wejściach w 2025 roku – głównie misje Starlink SpaceX – sumuje się. Każdy start Starlink przenosi 25–29 satelitów ważących 14 400–16 700 kilogramów, co daje opłaty rzędu 8 000–9 200 dolarów za start. To około miliona dolarów rocznie tylko ze Starlinka, co jest miłą kieszonkową dla biura, które właśnie dostało cięcie budżetowe.
Opłaty rosną corocznie zgodnie z ustawą budżetową, osiągając 1,50 dolara za funt (z limitem 200 000 dolarów) do 2033 roku, z przyszłymi wzrostami powiązanymi z indeksem cen konsumpcyjnych. To może oznaczać poważne przychody, gdy pojazdy ciężkiego udźwigu, takie jak Starship i New Glenn, zaczną regularnie latać. Tymczasem budżet AST na rok podatkowy 2026 wyniósł 39,646 miliona dolarów – spadek o 5,6% w porównaniu z 42,019 miliona w 2025 roku, mimo 52,7% wzrostu popytu na starty od 2023 roku. Budżet FAA na 2027 rok proponuje wzrost o 43,3% do 56,844 miliona dolarów, głównie na zatrudnienie personelu – ze 136 do 206 stanowisk – oraz 10 milionów dolarów na „wysoko wyspecjalizowaną wiedzę techniczną”, szkolenia i automatyzację.
Podczas 41. Sympozjum Kosmicznego, Minh Nguyen, zastępca administratora ds. komercyjnego transportu kosmicznego, zauważył, że AST udzieliło licencji na 1000. operację w sierpniu ubiegłego roku i spodziewa się kolejnych 1000 w ciągu trzech do czterech lat. Przypisał to „bardzo oddanej i utalentowanej sile roboczej” AST oraz wysiłkom automatyzacyjnym, jednocześnie prosząc przemysł o składanie „dobrych i jakościowych” wniosków. FAA zakończyła przejście na licencje Part 450 w marcu, obejmując teraz 11 licencji na start i trzy na ponowne wejście. Tak więc niebo nie jest już granicą – to teraz strefa płatnego parkowania.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.