Amerykański Departament Sprawiedliwości najwyraźniej uznał, że weekendowa strzelanina w Waszyngtonie to doskonały pretekst, by naciskać na grupę konserwatorską, aby wycofała pozew przeciwko projektowi sali balowej Donalda Trumpa w Białym Domu.

Kilku urzędników administracji Trumpa, w tym sam prezydent, wykorzystało incydent na kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, argumentując, że kontrowersyjny projekt za 400 milionów dolarów – dla którego nagle zburzono Skrzydło Wschodnie Białego Domu – jest teraz potrzebny jako „bezpieczna przestrzeń”.

W niedzielę wieczorem pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche opublikował w mediach społecznościowych list do prawników reprezentujących National Trust for Historic Preservation, nazywając ich pozew „frywolnym” i żądając dobrowolnego wycofania go, w przeciwnym razie grożąc nowym wnioskiem o oddalenie ze strony Departamentu Sprawiedliwości. List, podpisany przez zastępcę prokuratora generalnego Bretta Shumate'a, twierdził, że pozew „stawia życie prezydenta, jego rodziny i personelu w poważnym niebezpieczeństwie”.

„Mam nadzieję, że wczorajsze bliskie ominięcie katastrofy pomoże wam w końcu zrozumieć głupotę pozwu, który nie służy żadnemu celowi poza zatrzymaniem prezydenta Trumpa bez względu na koszty” – napisał Shumate, najwyraźnie sugerując, że strzelanina gdzie indziej uzasadnia zburzenie historycznego skrzydła Białego Domu.

Shumate argumentował, że sala balowa jest „niezbędna dla bezpieczeństwa prezydenta, jego rodziny, gabinetu i personelu”, twierdząc, że Washington Hilton – gdzie w sobotę doszło do strzelaniny – jest obecnie jedyną salą balową w stolicy wystarczająco dużą na takie zgromadzenia i jest „niewątpliwie niebezpieczna”. List powtarzał własny post Trumpa na Truth Social, w którym zapewniał, że agencje bezpieczeństwa i „każdy prezydent przez ostatnie 150 lat” domagali się sali balowej na terenie Białego Domu.

Dążenie Trumpa do nowej sali balowej na miejscu dawnego Skrzydła Wschodniego, które zburzył w zeszłym roku, ma burzliwą ścieżkę prawną. W marcu sędzia okręgowy Richard Leon przyznał wstępny nakaz sądowy organizacji non-profit, która zarzuciła Trumpowi przekroczenie uprawnień poprzez zburzenie Skrzydła Wschodniego bez wymaganej zgody Kongresu. Trzyosobowy panel apelacyjny później zawiesił to orzeczenie, pozwalając na kontynuację budowy w trakcie postępowania sądowego – choć panel podkreślił, że jego postanowienie „nie powinno być w żaden sposób interpretowane jako orzeczenie co do istoty sprawy”. Kolejna rozprawa wstępnie zaplanowana jest na 5 czerwca.

List Shumate'a oferował dyskusję na temat „zakończenia tego niepotrzebnego i niebezpiecznego sporu” z prawnikami trustu w poniedziałek. National Trust, który wcześniej oświadczył, że pozostaje „zaangażowany w honorowanie historycznego znaczenia Białego Domu”, nie skomentował jeszcze najnowszego żądania Departamentu Sprawiedliwości.