Chiny mają nową dużą rakietę wielokrotnego użytku i po prostu się pojawiła bez większego szumu – bo najwyraźniej wcześniejsze powiadomienia są dla amatorów. Długi Marsz 12B, największa i najpotężniejsza chińska rakieta wielokrotnego użytku, wystartowała w poniedziałek z odległego stanowiska na pustyni Gobi o godzinie 16:40 czasu pekińskiego (08:40 UTC). Nietypowo, chińscy urzędnicy nie ogłosili startu z wyprzedzeniem ani nie wydali zwyczajowych ostrzeżeń o torze lotu dla pilotów. Czy to jednorazowy przypadek, czy nowa polityka „niespodzianka, jesteśmy w kosmosie”, pozostaje niejasne. Rosja robi podobnie, wydając niejasne ostrzeżenia na kilka dni, więc może to trend.
Długi Marsz 12B to najnowszy wpis w coraz bardziej zatłoczonym chińskim wyścigu rakiet wielokrotnego użytku – konkurencji znacznie mniej przewidywalnej niż amerykańska wersja, gdzie SpaceX wylądował boosterem Falcon 9 w 2015 roku, a innym zajęło prawie 10 lat, by dogonić. W Chinach kilka firm i przedsiębiorstw państwowych ma realną szansę na lądowanie boostera klasy orbitalnej w tym roku. Poniedziałkowy start nie obejmował próby lądowania, ale rakieta miała stateczniki kratowe i nogi do lądowania – sprzętowy odpowiednik pakowania spadochronu, ale jeszcze nie wyskakiwania z samolotu.
Rakieta została opracowana przez China Commercial Rocket Co. Ltd. (CACL), nieprzejrzyste przedsięwzięcie wspierane przez państwo, a inżynierowie podobno zaprojektowali i zbudowali ją w zaledwie 21 miesięcy – harmonogram brzmi imponująco, chyba że weźmie się pod uwagę, że tyle czasu niektórym zajmuje remont łazienki. Długi Marsz 12B używa dziewięciu silników głównych na paliwo naftowe w pierwszym stopniu i jednego silnika w drugim, generując 1,7 miliona funtów ciągu przy starcie – tyle samo co Falcon 9 SpaceX. W trybie jednorazowym może dostarczyć około 20 ton metrycznych na niską orbitę okołoziemską, nieco mniej niż 23 tony Falcona 9, ale kto by liczył?
Start wyniósł partię satelitów szerokopasmowych Qianfan na niską orbitę okołoziemską, część chińskiej próby zbudowania własnej megakonstelacji podobnej do Starlink. Rodzina rakiet Długi Marsz sięga 1970 roku, kiedy Chiny wystrzeliły pierwszego satelitę przy użyciu pojazdu pochodzącego z rakiet balistycznych – bo wszystko, co stare, znów jest nowe, w tym konstrukcje rakiet. Długi Marsz 12B dołącza do mylącej rodziny, która obejmuje teraz trzy różne konstrukcje: oryginalny jednorazowy Długi Marsz 12, częściowo wielokrotnego użytku zasilany metanem 12A i teraz naftowy 12B. To jak zjazd rodzinny, gdzie nikt nie jest do siebie podobny.
Chińskie programy rakietowe – prowadzone przez państwowe podmioty, takie jak CASC, SAST, CACL i szanowna Chińska Akademia Technologii Rakiet Nośnych – wykazują uderzające podobieństwo do dzieł SpaceX. Długi Marsz 9 ma być chińską odpowiedzią na Starship, podczas gdy Długi Marsz 10 jest przygotowywany do wysłania astronautów na Księżyc. Suborbitalna wersja Długiego Marszu 10 dokonała kontrolowanego wodowania w lutym, bo najwyraźniej nawet fałszywe misje księżycowe wymagają praktyki.
Jeśli chodzi o wyścig rakiet wielokrotnego użytku, pierwsze dwie chińskie próby odzyskania ciężkich boosterów zakończyły się niepowodzeniem w grudniu. Zhuque 3 firmy LandSpace rozbił się w pobliżu strefy lądowania, a Długi Marsz 12A miał podobną porażkę. Tianlong 3 firmy Space Pioneer nie osiągnął orbity podczas swojego pierwszego lotu w kwietniu. Ale z państwowym Długim Marszem 12B w grze, chińscy gracze z tradycjami mogą mieć przewagę – bo nic tak nie mówi „uczciwa konkurencja” jak nieograniczone zasoby rządowe.