Chevron, firma znana z wydobywania paliw kopalnych i od czasu do czasu udawania, że dba o środowisko, postanowiła poprosić Teksas o ulgę podatkową wartą setki milionów dolarów. Ogromna elektrownia gazowa, którą chce zbudować, nie będzie zasilać domów – jest przeznaczona dla centrum danych, które Microsoft może kiedyś wynająć.
Spółka zależna Chevronu o nazwie Energy Forge One złożyła wniosek do rady kontrolera stanowego o zwolnienie podatkowe na mocy ustawy JETI (Jobs, Energy, Technology, and Innovation) w Teksasie. Pod koniec stycznia biuro kontrolera zaleciło zatwierdzenie – pierwszy raz dla elektrowni dedykowanej wyłącznie centrum danych. Rada szkolna Pecos-Barstow-Toyah zatwierdziła wniosek w lutym, ale bez obaw: stan płaci za zwolnienie, więc okręg szkolny nie traci pieniędzy. Tylko traci potencjalne wpływy podatkowe, co jest w porządku, prawdopodobnie.
Chevron twierdzi, że zachęty podatkowe dotyczą tylko elektrowni, a nie przyszłego centrum danych. Nie ma jeszcze ostatecznej umowy z Microsoftem, ale obie firmy są w „umowie wyłączności” z funduszem inwestycyjnym Engine 1. Microsoft, który w styczniu zobowiązał się być „dobrym sąsiadem” i płacić „uczciwą część” lokalnych podatków od nieruchomości, nie skomentował, czy to zobowiązanie dotyczy projektów budowanych przez inne firmy na potrzeby jego centrów danych.
Potencjalne oszczędności dla Chevronu mogą przekroczyć 227 milionów dolarów w ciągu 10 lat, w zależności od wielkości projektu. Elektrownia stworzy „ponad 25 stałych, pełnoetatowych miejsc pracy” – choć nie ma wymogu faktycznego zatrudnienia tylu osób, ponieważ jest to obiekt wytwarzania energii elektrycznej. Elektrownia gazowa nie będzie podłączona do sieci; będzie dostarczać „energię elektryczną do bezpośredniego zużycia przez centrum danych”, co jest trendem rosnącym, ponieważ deweloperzy czekają latami na podłączenie do sieci.
Te elektrownie gazowe za licznikiem pojawiają się wszędzie. Według Global Energy Monitor, w USA rozwija się prawie 100 gigawatów mocy gazowej przeznaczonej wyłącznie dla centrów danych. Analiza Wired kilku takich elektrowni, w tym Chevronu, wykazała, że mogą emitować więcej gazów cieplarnianych niż wiele małych krajów. Sama elektrownia Energy Forge może emitować ponad 11,5 miliona ton ekwiwalentu CO2 rocznie – więcej niż Jamajka wyemitowała w 2024 roku. Chevron twierdzi, że będzie przestrzegać wszystkich obowiązujących przepisów ochrony środowiska, co jest uspokajające, jeśli uważasz, że te przepisy są odpowiednie.
Zachodni Teksas jest zagłębiem paliw kopalnych, co czyni go gorącym punktem dla centrów danych i gazu za licznikiem. Ale wniosek Chevronu zauważa, że bez zachęt podatkowych inne lokalizacje w USA byłyby „bardziej atrakcyjne”. Nathan Jensen, profesor z University of Texas w Austin, mówi, że takie twierdzenia są rutynowe i zauważa, że choć program JETI poprawił nadzór, zabezpieczenia dla tego projektu są wciąż stosunkowo niskie.
To nie jedyna ulga podatkowa, jaką może otrzymać elektrownia. Dokumenty hrabstwa pokazują, że może się również kwalifikować do lokalnej zachęty zwalniającej nieruchomość z podatków na okres do dziesięciu lat. Raport Good Jobs First wykazał, że co najmniej trzy stany, w tym Teksas, tracą ponad miliard dolarów rocznie z tytułu zwolnień podatkowych od sprzedaży dla centrów danych.
Politycy w Teksasie, w tym republikański wicegubernator Dan Patrick, zaczynają się tym martwić. W marcu Patrick zarządził badanie zwolnienia z podatku od sprzedaży, które może kosztować 3 miliardy dolarów do 2029 roku. Styczniowe zobowiązanie Microsoftu do „zwiększenia bazy podatkowej” nie wspomina wyraźnie o zwolnieniach podatkowych, co – jak zauważa Greg LeRoy z Good Jobs First – oznacza, że firma może nadal twierdzić, że jest sąsiedzka, jednocześnie korzystając z ulg.
Ulgi podatkowe dla centrów danych są trudne do śledzenia; 14 stanów nie ujawnia, ile tracą dochodów. Obecnie w programie JETI nie ma innych elektrowni za licznikiem, a centra danych są wyraźnie wykluczone z programu. Jane Flegal, była urzędniczka ds. klimatu za Bidena, sugeruje restrukturyzację zwolnień podatkowych, aby zmusić budowniczych centrów danych do podłączenia się do sieci i inwestowania w czystą energię.