Caltech zatrudnia astrofizyka, który jako dziecko pisał do JPL o zdjęcia kosmosu, jako swojego nowego prezydenta
Ray Jayawardhana, astrofizyk, który jako dziecko pisał do JPL o zdjęcia kosmosu, został 10. prezydentem Caltechu i przynosi plan inwestowania w odważne pomysły oraz może biuro z oknem.
California Institute of Technology ma nowego szefa, a on przynosi poważne kosmiczne CV – plus dziecięcy list z prośbą o zdjęcia do JPL. Ray Jayawardhana oficjalnie rozpoczyna dziś pracę jako 10. prezydent Caltechu, zastępując Thomasa Rosenbauma, który piastował to stanowisko od 2014 roku. Ogłoszenie nastąpiło 6 stycznia, ale hej, akademickie zmiany wymagają czasu.
Caltech, założony w 1891 roku, zarządza NASA Jet Propulsion Laboratory, które samo zaczęło się w 1936 roku, gdy grupa studentów i rakietowych maniaków zaczęła bawić się napędem. Gdy NASA powstała w 1958 roku, JPL stało się pierwszym i jedynym federalnie finansowanym centrum badawczo-rozwojowym agencji. Więc to wielka sprawa.
„Dziś mam zaszczyt rozpocząć służbę jako 10. prezydent Caltechu” – napisał Jayawardhana w swoim pierwszym przesłaniu do społeczności, dodając, że Caltech i JPL od dawna są „latarniami najambitniejszych aktów eksploracji i odkryć ludzkości”. Planuje być „zaciekłym orędownikiem” misji Instytutu, inwestować w „błękitne niebo” pomysły, wzbogacać doświadczenia studentów i angażować społeczeństwo. Bo najwyraźniej prowadzenie światowej klasy instytucji badawczej to za mało – on chce też być lubiany.
Dyrektor JPL Dave Gallagher jest optymistą: „Dr Jayawardhana obejmuje tę rolę w kluczowym momencie dla Caltechu, JPL i NASA. Czekamy na ścisłą współpracę z nim nad misjami, które pomogą zdefiniować nową erę amerykańskiej eksploracji.”
Jayawardhana pochodzi z Johns Hopkins, gdzie był prowostem nadzorującym 10 szkół i mnóstwo interdyscyplinarnych programów. Wcześniej był Harold Tanner Dean of Arts and Sciences na Cornell, a wcześniej profesorem na University of Toronto, gdzie pełnił również funkcję starszego doradcy ds. zaangażowania naukowego. Doktorat zdobył na Harvardzie, a licencjat na Yale – więc tak, jest wykwalifikowany.
Jako astrofizyk Jayawardhana bada planety, gwiazdy i brązowe karły za pomocą teleskopów takich jak Obserwatorium Keck (którym Caltech współzarządza) i Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Jest członkiem podstawowego zespołu naukowego instrumentu NIRISS Webba i prowadzi programy dotyczące atmosfer egzoplanet. Będzie kontynuował badania obok obowiązków prezydenckich, bo czemu nie?
„Wielokrotnie uderzała mnie nie tylko śmiałość i błyskotliwość pracy prowadzonej tutaj, ale także ta społeczność kreatywnych i oryginalnych myślicieli, którzy wydają się konstytucyjnie niezdolni do pozostawiania najtrudniejszych pytań bez odpowiedzi” – napisał.
Nominacja to moment pełnego koła: jako „zakochany w kosmosie dzieciak” na Sri Lance, Jayawardhana napisał do JPL z prośbą o obrazy z misji Voyager i Viking. Kilka tygodni później przyszedł pakiet z widokówką Jowisza i Saturna. „Wciąż pamiętam dreszcz emocji, gdy znalazłem kopertę z manili czekającą na mnie… z nieodłącznym logo JPL” – powiedział. Teraz jest prezydentem miejsca, które zarządza JPL. Nieźle.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.