Kiedy w maju badanie wykazało, że Nowy Orlean osiągnął „punkt bez powrotu” z powodu kryzysu klimatycznego, lokalna reakcja była szybka i ognista – bo nic tak nie mówi o odporności jak krzyczenie na naukowca.

Helena Moreno, burmistrz Nowego Orleanu, nazwała badanie „bardziej skoncentrowanym na generowaniu rozgłosu i clickbaitowych nagłówków” niż na rozwiązaniach, zauważając, że Miami zalewa, a San Francisco płonie, a jednak nikt nie ogłasza ich straconymi. Gordon Dove, szef agencji odnowy wybrzeża Luizjany, był mniej dyplomatyczny: „Myślę, że on nie wie, o czym mówi” – oburzał się na głównego badacza Torbjörna Törnqvista. Niektórzy mieszkańcy publikowali pełne wyzwania filmy w pobliżu wałów przeciwpowodziowych z podpisami typu „PRZESTAŃCIE MÓWIĆ NAM, ŻEBYŚMY SIĘ WYPROWADZILI”, podczas gdy inni potępiali zaprzeczanie zmianom klimatu przez władze stanowe i federalne.

Törnqvist, naukowiec z Tulane University i czołowy ekspert od niszczejących bagien Delty Missisipi, mówi, że większość mieszkańców, którzy się z nim skontaktowali, była konstruktywna. „Oczywiście, że to niepokojące” – powiedział – „ale miasta takie jak Nowy Orlean mają datę ważności”. Ostrzega, że linia brzegowa Luizjany może przesunąć się nawet o 100 km w głąb lądu w ciągu stulecia, zamieniając Nowy Orlean w „fortecę w Zatoce Meksykańskiej… jak Wenecję”. Anulowanie wartego 3 miliardy dolarów projektu odnowy znikającego wybrzeża przez republikańskiego gubernatora Luizjany Jeffa Landry’ego, argumentuje Törnqvist, jest dalszym „wyrokiem śmierci” dla miasta.

Przemieszczenie miasta tej wielkości jest niespotykane w USA, które nie mają krajowej strategii dla osób przesiedlonych przez klimat. Nowy Orlean już się kurczy – obecnie liczy nieco ponad 360 000 mieszkańców – częściowo z powodu jednych z najwyższych stawek ubezpieczeń domów w kraju. Steve Picou, muzyk i planista środowiskowy, wyprowadził się z Nowego Orleanu trzy lata temu, gdy jego roczne ubezpieczenie skoczyło z 900 do około 9 000 dolarów. „Jesteśmy gatunkiem wskaźnikowym” – powiedział. „Wkrótce inni ludzie będą mieli unieruchomione aktywa nieruchomościowe”.

Luźna koalicja grup społecznych zaczęła rozpoznawać potencjalne trasy ewakuacji: Vicksburg i Natchez, oba w sąsiednim stanie Missisipi, około trzech godzin drogi. Debra Campbell, przewodnicząca A Community Voice, powiedziała, że mieszkańcy tych miast przyjęli pomysł napływu z zadowoleniem. „Przybywamy w exodusie” – powiedziała. „Nikt nie chce opuszczać domu, ale może nadejść czas, kiedy nie będziemy mogli wrócić”.

Według danych firmy Cotality zajmującej się analizą nieruchomości, Nowy Orlean ma najwyższe ryzyko zagrożenia w kraju – wynik 100 na podstawie powodzi, burz i innych niebezpieczeństw. To o 25 punktów więcej niż Natchez i Vicksburg i dwa razy więcej niż miasta śródlądowe, takie jak Montgomery w Alabamie. Howard Botts, główny naukowiec Cotality, wyjaśnił: „Miasto to zasadniczo miska otoczona wałami, a woda będzie się w niej gromadzić”.

Jednak obrony wytrzymały od czasu Katriny. Bariera przeciwpowodziowa Lake Borgne – betonowo-stalowa konstrukcja o długości 2,9 km z żółtymi bramami przeciwpowodziowymi o wysokości 7,6 m – odparła huragany takie jak Ida w 2021 roku. Jeff Williams, dyrektor regionalny Southeast Louisiana Flood Protection Authority, wierzy, że rząd federalny nie pozwoli, by Nowy Orlean utonął. „Nie wierzę, że to stracona sprawa” – powiedział. „Technologia się zmieniła. Inżynieria się zmieniła”. Mimo to potrzebny jest kolejny miliard dolarów na podniesienie wałów osiadających w miękkiej glebie.

AR Siders, ekspert ds. relokacji wybrzeża na Uniwersytecie Delaware, martwi się powolną śmiercią. „Nie ma żadnego planu na to” – powiedziała. „Obawiam się, że wiele amerykańskich miast stoi w obliczu powolnego upadku… Wszyscy siedzimy i mamy nadzieję, że ktoś inny rozwiąże problem później”.

Na razie Nowy Orlean trzyma się swojego jazzu, Mardi Gras i kultury kreolskiej – oraz nadziei, że inwestycje, a nie odwrót, są odpowiedzią. „Potrzebujemy inwestycji” – powiedział Arthur Johnson z Lower Ninth Ward. „Jeśli mówisz o opuszczeniu, może to być pretekst do braku rozwoju gospodarczego. Dokąd w ogóle się przeprowadzić?”