Dla 27-letniego bankiera Aykhana tegoroczna fala upałów była bułką z masłem – dosłownie. Podróżując z klimatyzowanego mieszkania do klimatyzowanej linii Elizabeth, a stamtąd do klimatyzowanego biura w Canary Wharf, spał bardzo dobrze, dzięki „świetnej” klimatyzacji w swoim nowym mieszkaniu. Zauważył, że frekwencja w biurze wzrosła, bo koledzy chcieli cieszyć się chłodnym powietrzem. Tymczasem zaledwie jeden przystanek linii Elizabeth dalej w Whitechapel – jednej z najbiedniejszych dzielnic Wielkiej Brytanii – 26-letnia Asiyha siedziała pod drzewem w Weavers Fields, próbując uspokoić swoje dziecko. „W moim mieszkaniu jest o wiele za gorąco, dlatego siedzimy na zewnątrz” – powiedziała. „Moje dziecko ma trudności. Jesteśmy w bardzo gorącym mieszkaniu i nie możemy spać w nocy.”
Anglia odnotowała w tym tygodniu najgorętsze majowe dni w historii, z Londynem osiągającym 35°C i kolejnymi „tropikalnymi nocami”, kiedy temperatury utrzymywały się powyżej 20°C. Dla tych bez klimatyzacji sen stał się odległym wspomnieniem. Fundacja Resolution odkryła, że 48% najbiedniejszych piątych gospodarstw domowych w Anglii mieszka w domach podatnych na przegrzewanie – trzy razy więcej niż wśród najbogatszych piątych (17%). W Canary Wharf stalowe wieżowce i podziemne centrum handlowe oferowały chłodne schronienie dla pracowników w garniturach. Will, 37-letni bankier, nosił lnianą koszulę dzięki złagodzonemu dress code'owi i polegał na wysokich sufitach i okiennicach w swoim domu w stylu edwardiańskim. Delano, 21 lat, podający lunch w restauracji Boisdale, radzi sobie w domu z wentylatorem z Argos, ale docenia klimatyzację w pracy i mrożone koktajle restauracji. Grupa ośmiu mężczyzn po dwudziestce, popijających piwo na sztucznie zadarnionym placu, przyznała, że jeszcze nie stać ich na klimatyzację – „dlatego pracujemy w finansach, żeby pewnego dnia było nas na nią stać!” Jeden miał nowatorską strategię snu: „Wypijam cztery pinty wieczorem i to mnie znokautuje!”
Wentylatory i klimatyzatory podrożały – o 17% od kwietnia, a wentylator Dyson Cool Tower podskoczył z 249,99 do 299 funtów na Amazonie. Toni, 35 lat, pracująca w technologii, powiedziała, że jej nowe mieszkanie w Woolwich jest „pysznie zimne” i życzyłaby sobie, żeby upał trwał cały rok. W Whitechapel 21-letnia studentka Shereen, pijąca sok w klimatyzowanym Budgensie, wybuchnęła śmiechem, gdy zapytano ją, czy ma klimatyzację w domu. Tradycyjne robotnicze kawiarnie, jak E Pellicci, 126-letnia rodzinna kawiarnia wpisana na listę zabytków II stopnia w Bethnal Green, nie mogą zainstalować klimatyzacji z powodu ograniczeń konserwatorskich; menedżerka Anna Pellicci radzi sobie tanim białym wentylatorem. Kelnerka Amy powiedziała, że jej mieszkanie jest „wrzące” i wilgotne, co utrudnia sen. Kilka osób wspomniało o dusznym upale autobusu nr 8, tańszego niż chłodna linia Elizabeth, gdzie pasażerowie ocierali poty, a przegrzane dzieci płakały.
Jednak pod betonowymi wieżowcami osiedla Cranbrook Estate w Tower Hamlets kryje się zielona oaza – społecznościowy ogród warzywny założony przez Laurę Buckley. „Siedzimy tu prawie codziennie podczas fali upałów” – powiedziała, zauważając, że rośliny utrzymują chłód. Ogród zapewnia wodę dla ptaków, pszczół i lisa, i jest otwarty dla wszystkich, zwłaszcza dla mieszkańców osiedla, którym zakazano trzymania roślin na balkonach. „To miejsce daje wytchnienie i radość tak wielu ludziom” – powiedziała Buckley, siedząc pod zwisającymi pnączami, gdy nad głową ćwierkały pisklęta strzyżyków.