W obecnym krajobrazie żywieniowym, gdzie porady zdrowotne coraz częściej obejmują smarowanie twarzy łojem wołowym i podejmowanie palenia, pojawiło się nowe badanie sugerujące, że właściwie to jedzenie owoców i warzyw może być prawdziwym zagrożeniem. Teza, która zakłada, że produkty roślinne i pełne ziarna mogą zwiększać ryzyko raka płuc, jest prezentowana w tym tygodniu na konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Rakiem i nie została poddana recenzji naukowej.
Eksperci, którzy widzieli abstrakt, są, delikatnie mówiąc, niezachwyceni. Badanie, prowadzone przez Jorge Nievę z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, analizowało dane z ankiet żywieniowych zaledwie 166 niepalących, u których rozwinął się rak płuc przed 50. rokiem życia. Naukowcy ocenili diety uczestników i stwierdzili, że mieli oni wyższe wyniki za spożywanie owoców, warzyw i pełnych ziaren w porównaniu z ogólną populacją. Ich spekulatywny skok? Że winne mogą być pestycydy na tych produktach.
Statystycy i onkolodzy szybko skatalogowali wady badania. Baptiste Leurent z University College London zauważył rażący brak grupy kontrolnej zdrowych niepalących poniżej 50. roku życia. Jego zdaniem, odkrycie "może po prostu odzwierciedlać fakt, że młodsi ludzie lub niepalący mają tendencję do zdrowszych diet niż ogólna populacja". Peter Shields, emerytowany profesor z Uniwersytetu Stanowego Ohio, wskazał, że szczupłość - często związana z takimi dietami - sama w sobie jest znanym korelatem raka płuc, co potencjalnie wyjaśniałoby wszelkie powiązania.
Shields nazwał również grupowanie mutacji rakowych w badaniu "arbitralnym" i podkreślił, że proponowana rola pestycydów jest "całkowicie spekulatywna". Ta spekulacja stoi w sprzeczności z dziesięcioleciami dowodów, w tym metaanaliz, które konsekwentnie wykazują, że jedzenie owoców i warzyw albo obniża ryzyko raka płuc, albo nie ma żadnego efektu. Leurent odrzucił abstrakt, stwierdzając, że dostarcza on "niewiele dowodów na związek między dietą a rakiem płuc, nie mówiąc już o jakimkolwiek związku przyczynowym". Konsensus ekspertów niezwiązanych z komunikatem prasowym wydaje się być taki, że korzyści z jedzenia zieleniny wciąż znacznie przewyższają ryzyko czytania tego badania.