Luis Pacherrez Antón, prezes spółdzielni Agroperu w peruwiańskim „mieście wiecznego gorąca”, zaczyna dzień przed 9 rano, bo słońce najwyraźniej nie wierzy w spanie do późna. On i jego 102 drobnych rolników ochładzają się, jedząc własne produkty – banany, pomarańcze, cytryny, winogrona, papaje i awokado – bo nic tak nie przynosi ulgi jak sałatka owocowa pod palącym słońcem.
W Akabie w Jordanii instruktor nurkowania Obada Almaitah planuje wymagające fizycznie zadania na wczesny poranek, bo 40°C to najwyraźniej nowa temperatura pokojowa. Zaleca odwrócenie harmonogramu, aby robić obowiązki przed pracą – tak, to znaczy koszenie trawnika o świcie.
Despina Savvidou, przewodniczka po Akropolu od 48 lat, zauważa, że 32°C kiedyś było gorące, ale teraz jest „normalne”. Rezerwuje wycieczki na 7:45, zanim miejsce zostanie otwarte, bo między 8 a 10 rano nawet 40°C jest najwyraźniej „OK”. Jasne, Despino.
Egipski archeolog dr Zahi Hawass, który pracuje w miejscach takich jak Sakkara, podkreśla regularne picie wody – nie czekanie, aż poczujesz pragnienie. Rewolucyjna rada, naprawdę.
Dr Sherene M El-Sioufi w Dżuddzie poleca laban, napój na bazie jogurtu, na nawodnienie i elektrolity. Tymczasem ratownik Luiz Eduardo Dos Santos Nascimento w Rio trzyma butelkę wody w pobliżu, bo odwodnienie jest złe dla interesu.
John Napolo, zarządca dzikiej przyrody w Namibii, nosi codziennie pięć litrów wody – wypija trzy lub cztery, resztę wylewa na głowę. Profesor Ollie Jay z Uniwersytetu w Sydney popiera to: polewanie skóry wodą chłodzi szybciej niż picie, bo pocenie się bez wysiłku to wygrana.
Dr Youssouf Moussa w Dżibuti, gdzie temperatury mogą sięgać 53°C, sugeruje lekkie moczenie ubrań w celu chłodzenia wyparnego. El-Sioufi zaleca chłodną, wilgotną szmatkę na szyję, nadgarstki lub czoło do spania.
Lodowe ręczniki wokół szyi, jak u tenisistów, są poparte badaniami Jaya dla Tennis Australia: 80 sekund chłodzenia szyi działa cuda.
Savvidou przysięga na ciepłe prysznice – trzy razy dziennie, bez mydła po pierwszym. El-Sioufi zgadza się: letnie prysznice pozwalają na stopniowe ochłodzenie, w przeciwieństwie do zimnych, które szokują organizm.
Michael Haindongo, przewodnik w Namibii, czasami leży na mokrym ręczniku i trzyma otwarte okna – zakładając, że żadne zwierzęta nie zagrażają.
Lud Ovahimba nakładają czerwoną ochrę na odsłoniętą skórę, naturalny bloker UV dzięki wysokiej zawartości tlenku żelaza. Kto potrzebuje kremu z filtrem, gdy ma się masło i brud?
Dr Michael Schwandt w Kolumbii Brytyjskiej sugeruje zanurzanie nóg małych dzieci w wannie lub wiaderku w celu szybkiego ochłodzenia. Chłodne, wilgotne szmatki też działają – nie trzeba zamrażać, wystarczy chłód.
Zespół Moussy ogranicza ruchy od południa do 15:00, z wyjątkiem nagłych wypadków. Haindongo woli pracować przy świetle księżyca, jeśli to konieczne.
Federica Salvo na Sycylii, gdzie padł europejski rekord 48,8°C, zauważa, że prace budowlane i rolnicze są zakazane od 12:30 do 16:00. Długie przerwy w cieniu są zalecane.
Obiad Savvidou w upale: morele, wiśnie, banan w jogurcie z rodzynkami. Lunch: warzywa w oliwie z fetą i duża sałatka. Żadnych ziemniaków, ryżu ani makaronu – bo węglowodany są najwyraźniej wrogiem.
Carmen Vallejo Carmona w Sewilli żyje na gazpacho, salmorejo, marynowanych anchois i okazjonalnych lodach. Obiad je o 14-15, kolację po 21.
Moussa unika ciężkich posiłków w południe, wybierając chleb lahooh, herbatę i grillowaną rybę. Dr Rashmi Sarkar w New Delhi zachwala jogurt, maślankę, wodę kokosową, arbuza i mango jako ochładzające.
Almaitah uzupełnia elektrolity melonem, ogórkami, pomidorami i jogurtem. Strażnicy Napolo używają tradycyjnej wiedzy o korzeniach roślin bogatych w wodę.
El-Sioufi obala mit „im mniej ubrań, tym lepiej”: luźne, powiewne ubrania chronią przed słońcem, jednocześnie pozwalając na przepływ powietrza. Savvidou nosi szerokie bawełniane spodnie i luźną koszulę, bez paska. Duong i Van w Wietnamie zakrywają się całkowicie podczas jazdy na motocyklach, nawet w 40°C.
Sarkar nosi okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV, kapelusz z szerokim rondem i parasolkę.