Gdy Wielka Brytania dusiła się w trzeciej fali upałów tego roku, The Guardian dołączył do pracowników socjalnych w Londynie, aby sprawdzić stan najbardziej bezbronnych mieszkańców miasta – osób śpiących na ulicy w metropolii, która według jednego z liderów organizacji charytatywnej „nie jest zbudowana na upały”. Josie Ashdown z Thames Reach zauważyła, że beton sprawia, iż Londyn jest gorętszy niż większość kraju, a drzew jest prawie zero. Naukowcy szacują, że same fale upałów w maju i czerwcu zabiły 2700 osób w Anglii i Walii.
Tom, mężczyzna po sześćdziesiątce, który jest bezdomny od lat, podsumował doświadczenie: „Po prostu trzeba to znieść. To jak bycie w gorącym kraju. Wyczerpuje cię”. Trzyma się swoich rutyn, ale potrzebuje kartonu, by usiąść, lub miejsca w środku, gdzie mógłby odpocząć. Wiele namiotów pod londyńskim wiaduktem było pustych – ich mieszkańcy prawdopodobnie poszli szukać wody, pracy lub chłodniejszych miejsc. Dla rekordowej liczby bezdomnych ucieczka przed upałem rzadko jest prosta.
Dr Jennie Leggat, była pracownica Centre for Science and Policy w Cambridge, stwierdziła, że bezdomni są znacznie bardziej narażeni na ekstremalne upały niż ogólna populacja. Bariery w ucieczce przed upałem, jak zauważyła, są często pomijane: „Jeśli polegasz na żebraniu, aby zarobić pieniądze, nie masz wielkiego wyboru, by odejść. Musisz siedzieć na zewnątrz, często w słońcu i zwykle w gorącym miejskim środowisku”. Wielu długoterminowych bezdomnych ma chroniczne problemy zdrowotne – problemy z poruszaniem się, choroby serca – które zwiększają ich podatność, a niezbędne leki, takie jak insulina, trudno bezpiecznie przechowywać w upale.
Tom ma wiele problemów zdrowotnych i ma trudności z poruszaniem się. Upał zmusił go do zmiany opasek na nogi na pończochy z powodu obrzęków. „Autobus jest jak sauna nawet w porównaniu z zewnątrz” – powiedział. Zespoły terenowe pracują na okrągło, rozdając wodę i przeprowadzając kontrole socjalne, według Elle Slater z organizacji charytatywnej dla bezdomnych St Mungo’s. Ale niektórzy odmawiają zdjęcia zimowych ubrań, ponieważ nie mogą ich bezpiecznie przechować. Anneke Ziemen z Thames Reach wspomniała jednego mężczyznę, który powiedział: „Kiedy przyjdzie zima, będę potrzebować moich ubrań. Nie mogę pozwolić, by ktoś mi je ukradł”. Ziemen zauważyła: „To ma sens, ale będzie też 34 stopnie i dosłownie się gotujesz”.
Zeszłego lata Thames Reach musiało zorganizować ocenę na podstawie ustawy o zdrowiu psychicznym dla mężczyzny leżącego w bezpośrednim świetle słonecznym pod grubymi warstwami – coś, co zdarza się „znacznie częściej niż kiedyś” – powiedziała Ashdown. Wiele osób spotkanych przez pracowników socjalnych jest sfrustrowanych brakiem schronienia podczas ekstremalnych upałów. „Powinno się ściągać ludzi z ulic w taką pogodę” – powiedziała jedna osoba. „Nie mogę tego znieść”.
W czerwcu burmistrz Sadiq Khan ogłosił plan Heat Ready London, który obejmuje rozszerzenie dostępu do publicznie dostępnych chłodnych miejsc i darmowej wody pitnej. Ale podczas gdy istnieje protokół awaryjny (SWEP) na zimne warunki, reakcja na upały jest mniej spójna. Nie ma jednego ogólnolondyńskiego progu temperatury ani obowiązkowego poziomu wsparcia, co pozostawia gminom nierówną interpretację wytycznych. Jedna organizacja charytatywna opisała SWEP na upały jako „trochę loterię pocztową”.
Nawet tam, gdzie istnieje pomoc, najbardziej bezbronni mogą mieć trudności z jej uzyskaniem. Tom powiedział, że nie słyszał o „chłodnych miejscach” i unika ich z powodu potencjalnych konfliktów z innymi ludźmi. Leggat zauważyła, że piętno czasami uniemożliwia dostęp: „Osoby śpiące na ulicy mogą nie być mile widziane w przestrzeniach publicznych, które mogłyby zapewnić wytchnienie od upału, czy to z powodu posiadania zwierzaka, dużych toreb, których nie można przechować, czy po prostu zaniedbanego wyglądu”.
Francesca Albanese z organizacji charytatywnej dla bezdomnych Crisis, która szacuje, że w Londynie śpi na ulicy 15 000 osób w ciągu roku, wezwała do obowiązkowego SWEP w stolicy i reszcie kraju. Opowiedziała się także za większą liczbą przystępnych cenowo domów, lepszym dostępem do prywatnego wynajmu i większymi inwestycjami w Housing First – międzynarodowo sprawdzone rozwiązanie zapewniające domy ze wsparciem. Dyrektor generalny Crisis, Matt Downie