Zmiany klimatu sprawiają, że sezony pyłkowe na półkuli północnej są dłuższe i bardziej intensywne, co jest świetną wiadomością, jeśli jesteś drzewem, ale mniej, jeśli jesteś człowiekiem, który lubi oddychać przez nos. Dr Neelima Tummala, otorynolaryngolog z NYU Langone Health, mówi, że jej pacjenci co roku zgłaszają, że ich alergie są najgorsze w życiu – i mogą mieć rację.

Około jedna czwarta dorosłych Amerykanów i jedno na pięcioro dzieci cierpi na alergie sezonowe. Dla tych milionów Amerykanów wiosenna pogoda przynosi katar, swędzące oczy, zaostrzenie astmy i inne dolegliwości, od łagodnych uciążliwości po poważne stany nagłe. Teraz rosnące temperatury i zanieczyszczenie dwutlenkiem węgla pogarszają sytuację, a fale upałów, zanieczyszczenie powietrza i katastrofy naturalne napędzane zmianami klimatu dokładają swoje.

Choć eksperci twierdzą, że jest za wcześnie, aby w pełni ocenić sezon pyłkowy 2026, trend z ostatnich dekad jest jasny, a dotychczasowe dowody wskazują na kolejny trudny rok dla alergików. Według USA National Phenology Network, wiosenne kwitnienie rozpoczęło się wcześnie w dużej części kraju. Meteorolodzy AccuWeather mówią, że wpisuje się to w wzorzec wydłużającego się sezonu alergicznego z powodu zmian klimatu.

Przewidują wysokie stężenie pyłków drzew w Dolinie Rzeki Ohio i częściach Północno-Zachodniego Pacyfiku tej wiosny, a Północne Równiny i Wielkie Jeziora mogą doświadczyć wczesnych szczytów pyłków traw w czerwcu i lipcu z powodu wysokich opadów i cieplejszej pogody. Góry Skaliste mogą spodziewać się intensywnego sezonu pyłków chwastów, podczas gdy Nowa Anglia i części Zatoki Południowej mogą mieć wytchnienie z niższym niż zwykle stężeniem pyłków drzew z powodu chłodniejszej, suchszej wiosny.

W miarę jak globalne ocieplenie skraca zimy i przyspiesza odwilże, drzewa zaczynają kwitnąć – i produkować pyłki – wcześniej. Badanie z 2021 roku wykazało, że zmiany klimatu spowodowane przez człowieka pogarszają sezony pyłkowe w Ameryce Północnej. Climate Central stwierdził, że między 1970 a 2025 rokiem „okres wegetacyjny bez mrozu” wydłużył się w 198 miastach USA, średnio o dodatkowe 21 dni, przy czym największe skoki odnotowano na Północnym Zachodzie i Południowym Zachodzie.

Wysokie stężenie dwutlenku węgla bezpośrednio zwiększa produkcję pyłków, potencjalnie nawet o 200 procent do końca stulecia, według badania z 2022 roku w Nature Communications. Stężenie pyłków rośnie globalnie, ale trend ten jest najlepiej udokumentowany w Ameryce Północnej i północnej Europie, mówi Moshe Ben-Shoshan, pediatra alergolog z Montreal Children’s Hospital. Niektórzy jego pacjenci doświadczają teraz silniejszych objawów, których leki przeciwhistaminowe i aerozole do nosa nie są w stanie opanować tak jak wcześniej. „To te same objawy, tylko bardziej intensywne” – powiedział.

Opóźnione przymrozki zimowe pozwalają również letniej ambrozji kwitnąć dłużej, wydłużając sezon pyłkowy do jesieni, zauważa David Wees, wykładowca ogrodnictwa na McGill University w Montrealu. Wees, który sam cierpi na alergie sezonowe, zauważył, że zaczynają się one wcześniej i trwają dłużej. „Przed moim biurem jest kilka brzóz” – powiedział. „Wiem o tym, bo mam zatkany nos i swędzące oczy”.

Pyłki to nie jedyne alergeny, które zyskują na zmianach klimatu. Zwiększona wilgotność, ciepło i powodzie stwarzają idealne warunki do rozwoju pleśni w miejscach, gdzie wcześniej była rzadka, powodując nasilenie alergii na pleśń – szczególnie po huraganach lub u osób w starszych budynkach lub słabo wentylowanych domach, mówi Tummala.

Dla wielu alergie sezonowe są głównie uciążliwością: swędzące oczy, katar i pozornie niekończące się przeziębienie. Ale zakłócają też sen, zwiększają ryzyko infekcji zatok, powodują nieobecności w szkole i pracy, a mogą być niebezpieczne. Badanie z Teksasu z 2024 roku wykazało, że alergie odpowiadają za znaczną część wizyt na izbie przyjęć z powodu ataków astmy w okresach wysokiego stężenia pyłków. Osoby z alergiami są również wrażliwe na fale upałów i zanieczyszczenie powietrza, dodała Tummala.

Podczas intensywnych dymów z pożarów lasów w Kanadzie w zeszłym roku Tummala widziała pacjentów dotkniętych wieloma czynnikami stresogennymi dla układu oddechowego. Jeden pacjent powiedział jej, że boi się wychodzić na zewnątrz. „To naprawdę smutne” – powiedziała. „To nie jest